Podwyżki cen nie omijają konsol Xbox Series X/S. Od teraz więcej za sprzęt Microsoftu zapłaci pierwszy kraj europejski.
Microsoft przez długi czas nie podwyższał ceny swoich konsol. Firma wręcz zapewniała, że koszt zakupu Xboxa Series X/S nie urośnie.
Niestety, rzeczywistość zweryfikowała ambitne plany giganta z Redmond. Początek 2023 roku przyniósł bowiem podwyżki cen konsol w pierwszych krajach – Indiach i Japonii. Teraz do tego grona dołącza europejskie państwo.
Konsolę Xbox Series X kupisz tutaj
Jak możemy przeczytać na łamach portalu Video Games Chronicle, konsole Xbox Series X i S stały się droższe w Szwecji. Ile teraz muszą zapłacić mieszkańcy tego kraju? Mocniejszy wariant kosztuje 6195 koron szwedzkich (około 2673 zł) – to o 500 koron więcej w porównaniu z oryginalną ceną.
W przypadku Xbox Series S podwyżka nie jest aż tak znacząca. Za słabszy wariant konsoli Microsoftu użytkownicy ze Szwecji muszą od teraz zapłacić 3894 SEK (około 1680 zł). To wzrost o 299 koron.
Na tę chwilę nie wiadomo, czy sprzęt Microsoftu podrożeje w Polsce oraz innych krajach Europy. Można się jednak spodziewać, że nastąpi to w najbliższych miesiącach. Przypomnijmy, że w naszym kraju konsole giganta z Redmond można kupić w następujących cenach:
Może Cię zainteresować:
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Więcej:Eksperci wycenili Steam Machine i PC od Valve będzie niewiele tańsze od PS5 Pro
4

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.