Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 28 listopada 2022, 18:36

Wiedźmin 3 bez LEGO, ale Geralt dostanie własne klocki

Gracze chcieli LEGO Wiedźmina i w końcu dostaną zestawy klocków z gry Wiedźmin 3: Dziki Gon - tyle że nie z Danii.

Źródło fot. Grupa CD Projekt.
i

To chyba koniec marzeń o wiedźmińskich LEGO (przynajmniej na razie), choć na szczęście potwierdziły się inne plotki. Geralt dostanie własne kolekcjonerskie zestawy klocków. Grupa CD Projekt poinformowała o nawiązaniu współpracy z firmą Mega Construx, w ramach której w jej katalogu pojawiają się oficjalne produkty na licencji Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu.

Mega Construx na pewno stanowi markę mniej rozpoznawalną niż LEGO (przynajmniej w Polsce), ale to nie pierwsza znana seria w jej katalogu. Mario mógł zawitać do świata LEGO, lecz to MC wydaje oficjalne zestawy z Pokemonami. Firma stworzyła też produkty na licencji takich marek jak Call of Duty, Halo, Hot Wheels oraz Masters of the Universe (tak, chodzi o He-Mana).

Wiedźmin 3 bez LEGO, ale Geralt dostanie własne klocki - ilustracja #1

Wiedźmińskie klocki w końcu trafią do graczy.Źródło: Grupa CD Projekt na Twitterze.

Grupa CD Projekt nie zdradziła żadnych informacji na temat liczby, zawartości oraz przede wszystkim daty premiery wiedźmińskich zestawów Mega Construx. Jedyna grafika załączona do wpisu na Twitterze pokazuje (ku zaskoczeniu nikogo) Geralta, który walczy z gryfem królewskim, oraz kuźnię (?) z tablicą z logo studia CD Projekt Red.

Ten sam pakiet widzieliśmy w przecieku sprzed dwóch tygodni (via Mega Construx News na Twitterze).

Zestawy mają pojawić się w sklepach „wkrótce”, a ich debiut może oznaczać, że fani będą musieli porzucić marzenia o oficjalnych zestawach LEGO z Geraltem, które snują od wielu lat.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej