Spragnieni nowych przygód Bogdana Bonera? Zajrzyjcie na Netfliksa. W serwisie czeka na Was świeżutki epizod Egzorcysty. To odcinek bardzo specjalny, bo walentynkowy.
Bogdan Boner: Egzorcysta cieszy się w Polsce dużą popularnością. Pod koniec października 2023 na platformę Netflix trafił czwarty sezon przygód ostro pijącego egzorcysty samouka i zebrał bardzo pozytywne recenzje. Jeśli jednak zdążyliście się już stęsknić się za perypetiami tego bohatera, mamy dla Was świetną wiadomość. W serwisie właśnie wylądował odcinek specjalny serii Bartosza Walaszka.
Bogdan Boner: Walentynki to dwunastominutowy epizod, który powstał z okazji zbliżającego się święta zakochanych. Nie musicie jednak czekać do 14 lutego, by dowiedzieć się, co tym razem przydarzyło się Bonerowi i jego kompanom. Mało tego, nie musicie nawet oglądać serialu ze swoją drugą połówką – choć seans we dwoje z pewnością będzie zapadającym w pamięć doświadczeniem.
Czego możemy spodziewać się po fabule specjalnego epizodu? Jak czytamy w oficjalnym opisie odcinka produkcji Netfliksa, w Walentynki nastolatka spotyka się z poznaną w internecie sympatią, zaś Bogdan Boner zdobywa się na odwagę i podczas zakupów zaprasza na randkę swoją wybrankę. Możemy przypuszczać, i tym razem w produkcji Netfliksa nie zabraknie demonów, duchów oraz sił nieczystych.
Za scenariusz i reżyserię niezmiennie odpowiada Bartosz Walaszek. Bogdan Boner: Walentynki już teraz znajdziecie w serwisie Netflix.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Serial:Bogdan Boner: Egzorcysta(Bad Exorcist)
premiera: 2020animacjakomediasci-fifantasyakcjaprzygodowy
Nowy sezon Sezonów: 6 Odcinków: 78
2

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.