Kto powiedział, że w Baldurze nie można oszukiwać? W pewnej problematycznej lokacji jest to nawet wskazane!
Jeśli nigdy wcześniej nie mieliście do czynienia z systemem DnD bądź turowymi grami, to Baldur’s Gate 3 może stanowić dla was nie lada wyzwanie. Wbrew pozorom jednak trudność tego dzieła nie opiera się wyłącznie na inspiracji stołowymi RPG-ami – w Faerunie nie brakuje problematycznych lokacji i misji, wymagających czegoś więcej niż udanych rzutów kostką.
Przykładem są chociażby niesławne próby Shar z drugiego aktu. Szereg zadań mających uczynić nas godnymi uwagi mrocznej bogini to zmora praktycznie wszystkich graczy, dlatego nic dziwnego, że każdy orze jak może. Nawet jeśli wymaga to oszukiwania.
Jeżeli jakimś cudem nie pamiętacie (bądź nie chcecie pamiętać), o jaki etap dokładnie chodzi, już śpieszymy z wyjaśnieniami. Próby Shar są jednym z fabularnych elementów drugiego aktu, w którym przemierzamy korytarze świątyni tejże bogini w poszukiwaniu Pieśni Nocy. Wędrówka sama w sobie składa się z trzech zadań, w których musimy wykazać się sprytem oraz siłą woli – jednym z nich jest przejście przez niewidzialną drogę, opierając się na wskazówkach z mozaiki.

Jest to jednocześnie jeden z najtrudniejszych elementów gry – tudzież najbardziej upierdliwych dla fanów. Wielu w związku z tym posuwa się do oszustwa, wykorzystując zaklęcia i umiejętności w sam raz na takie sytuacje. Nieobce im krok przez mgłę, teleportacja bądź ulepszony skok. Czy jest to zgodne z zasadami? Teoretycznie nie… choć lore być może prawi inaczej.
Jak zaznaczają komentujący na Reddicie, jedną z umiejętności wymaganych od wyznawców Shar jest oszustwo – a jak inaczej można opisać powyższe metody? Co za tym idzie, internauci są święcie przekonani, że pomaganie sobie urokami nie jest wbrew ustalonym regułom. Niektórzy wręcz sugerują, jakoby ich naginanie było wymagane do ukończenia poziomu.
Wyobraźcie sobie, że próby polegają na tym, czy (lub nie) będziemy oszukiwać. Gdybyśmy podeszli do nich uczciwie, spadlibyśmy w przepaść tuż przed końcem drogi.
- cudef
Chciałem tylko powiedzieć, że Pani Ciemności pomaga tym, którzy wiedzą, jak pomóc sobie.
Część graczy wręcz przyznaje, że traktuje oszustwo jako element wczucia się w swojego bohatera. Jeszcze inni, wykazujący się nadzwyczajną uczciwością, byli w szoku na wieść, że misję naprawdę da się przejść naginając reguły. O ile nam wiadomo, takie metody wciąż są dozwolone (pomimo kilku bardziej sceptycznych komentarzy na temat „pewnej aktualizacji”) – nic nie stoi na przeszkodzie, byście i wy zostali najlepszymi oszustami w Faerunie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.