Jeden z mężczyzn oskarżonych o wyłudzenie tantiem za emisję na YouTube ponad 50 tys. hiszpańskojęzycznych piosenek, może trafić do więzienia na 70 miesięcy. Według sądu, ten proceder miał przynieść łącznie 23 mln dolarów zysków dla oszusta.
Jak donosi serwis Torrent Freak, jeden z dwójki oskarżonych o oszustwo związane z wyłudzeniem tantiem pochodzących z opublikowania cudzych utworów na YouTube najbliższe 70 miesięcy może teraz spędzić w więzieniu.
W 2021 roku Jose Teran oraz Webster Batista, postanowili szybko dorobić się dużych pieniędzy. Wymyślili, że wyłudzą tantiemy za odtwarzanie opublikowanych na YouTube utworach muzycznych. Przestępcy udostępnili ponad 50 tys. hiszpańskojęzycznych piosenek. Za pomocą sfałszowanych dokumentów, w tym także notatek od artystów, przekonali pracowników portalu, że zarządzają prawami autorskimi do wspomnianej muzyki.
Dzięki temu zostali dodani do systemu Content ID, który identyfikuje utwory pojawiające się w opublikowanych filmach i umożliwiła twórcom ubieganie się o pieniądze pochodzące z wyświetlanych reklam. Sfałszowane dokumenty posłużyły im do podpisania umowy licencyjnej na nagrania dźwiękowe i treści audiowizualne, dzięki której mogli liczyć na przychody z monetyzacji filmów na YouTube.
Na potrzeby oszustwa stworzyli również firmę MediaMuv, do której trafiały tantiemy z emisji utworów. Zatrudnili w niej nawet kilka osób, by za pomocą oprogramowania wyszukiwały na portalu muzykę, która nie przynosi dochodów i dodawały ją do katalogu utworów, których prawami autorskimi rzekomo zarządzali. Jedna z piosenek zatytułowana „Me Llamas” wykonywana przez zespół Piso 21, dzięki ponad 700 mln odtworzeń filmów, w których została wykorzystana, przyniosła oskarżonym ponad 100 tys. dolarów.
Prowadzony przez dwójkę mężczyzn „biznes”, przynosił im całkiem niezłe pieniądze, które przeznaczali na luksusowe życie. Z dokumentów wynika, że za 550 tys. dolarów kupili dom, ponad 200 tys. dolarów wydali na samochody i więcej niż 60 tys. dolarów na biżuterię.
W ubiegłym roku Webster Batista przyznał się do udziału w oszustwie, a teraz sąd zajął się drugą połówką przestępczego duetu, czyli Jose Teranem. Mężczyzna niedawno przyznał się do winy i podpisał ugodę potwierdzając, że był częścią spisku, biorąc udział w oszustwie elektronicznym oraz praniu brudnych pieniędzy. Prokurator ustalił, że oskarżony zarobił w ten sposób 6 mln dolarów, a co ciekawe, wyłudzone tantiemy spływały do niego nawet po postawieniu mu zarzutów.
Teran usłyszy wyrok jeszcze w tym miesiącu, a za popełnione przestępstwo może mu grozić 70 miesięcy pozbawienia wolności. Ogłoszenie wyroku w sprawie drugiego z oskarżonych zaplanowano na sierpień.

Autor: Marek Pluta
Od lat związany z serwisami internetowymi zajmującymi się tematyką gier oraz nowoczesnych technologii. Przez wiele lat współpracował m.in. z portalami Onet i Wirtualna Polska, a także innymi serwisami oraz czasopismami, gdzie zajmował się m.in. pisaniem newsów i recenzowaniem popularnych gier, jak również testowaniem najnowszych akcesoriów komputerowych. Wolne chwile lubi spędzać na rowerze, zaś podczas złej pogody rozrywkę zapewnia mu dobra książka z gatunku sci-fi. Do jego ulubionych gatunków należą strzelanki oraz produkcje MMO.