Youtuber 2kliksphilip zaprezentował w swoim wideo namiastkę tego, jak wyglądałaby eksploracja w Starfieldzie bez niewidzialnych barier. Dodatkowo przyjrzał on się bliżej systemowi odpowiedzialnemu za generację biomów w najnowszym dziele Bethesdy.
Michał Zegar
Jak pewnie wszyscy dobrze wiemy, eksploracja w Starfieldzie nie jest w pełni swobodna. Powierzchnia każdej planety podzielona jest na swego rodzaju niewidzialne dla gracza strefy. W trakcie wyboru miejsca lądowania na mapie nasz statek ląduje na środku strefy, na której postawiliśmy marker.
Po przejściu kilku kilometrów w jedną stronę w pewnym momencie na naszej drodze pojawi się niewidzialna bariera oraz komunikat, by zawrócić bądź przeparkować statek do sektora w kierunku jakiego zmierzamy.
Znany youtuber, 2kliksphilip, postanowił jednak zaprezentować w swoim wideo namiastkę tego, jak wyglądałaby eksploracja w Starfieldzie bez tych niewidzialnych barier. W tym celu udał się niewielką wysepkę na środku dużego zbiornika wodnego na księżycu Montara Luna (9:00), której jedna krawędź według jego obserwacji składa się z 3 stref (cała wyspa w sumie z 9).
Jako, że w Starfieldzie pomiędzy jedną strefą, a drugą istnieje swoista kilkusetmetrowa „ziemia niczyja” – przerwa, w postaci terenu, na którym nie można ani wylądować, ani go pieszo eksplorować – oznacza to, że granice stref się ze sobą bezpośrednio nie stykają (11:25).
Tak oto dzięki sprytnemu montażowi i ukrywaniu cięć – w trakcie, których youtuber po dotknięciu krańca strefy sąsiadującej „przeparkowywał” do niej swój statek - otrzymaliśmy w jego wideo swego rodzaju iluzję w pełni swobodnej 24-kilometrowej wędrówki z jednego brzegu wyspy na drugi (dla porównania mapa w Skyrimie ma w pionie około 5,5 km). Naturalnie możecie obejrzeć ją powyżej (14:02).
Jednak to nie jedyny temat, który 2kliksphilip poruszył w swoim wideo. W pierwszej jego części skupił on się bowiem na graniczących ze sobą biomach.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1