Steel Hunters to nowa gra studia Wargaming. Chętni do sprawdzenia jej mogą już zapisać się do zamkniętych testów.
Zespół Wargaming był jednym z wielu gości, którzy pojawili się na gali The Game Awards 2024. W trakcie transmisji z tego wydarzenia deweloper ujawnił kolejną sieciową grę. Po bitwach pojazdów pancernych, samolotów i okrętów wojennych kolejnym krokiem okazują się starcia ogromnych mechów, nad którymi studio pracuje od 3 lat.
TGA 2024 przyniosło nam także pokaz rozgrywki Steel Hunters, który możecie obejrzeć poniżej.
W grze pokierujemy prawdziwie gigantycznymi maszynami zwanymi Łowcami, które mają wyróżniać się unikalnymi stylami walki. Bitwy będą toczyć się w świecie po ogromnej katastrofie, która zmusiła niedobitki ludzkości do walki o kosmiczny surowiec – kluczowy materiał do tworzenia Łowców. Do walki o drogocenne zasoby Starfall i dominację na zrujnowanej Ziemi stają liczne korporacje i stronnictwa.
Jak potwierdzili twórcy w informacji prasowej, już dziś ruszają zapisy do zamkniętych testów Steel Hunters. Beta potrwa 10 dni, pozwalając sprawdzić rozgrywkę, mającą być – wedle słów dewelopera – nowym podejściem do gatunków battle royale i extraction shooter, z domieszką hero shootera.
Gra ma stawiać raczej na taktykę niż szybki refleks, a kluczem do zwycięstwa będzie współpraca. Wargaming napomknęło także o rozgrywce PvPvE.
Steel Hunter zostanie wydane w modelu free-to-play na komputerach osobistych. Twórcy planują też wersję konsolową, ale na dalszym etapie rozwoju gry.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).