Zimne dłonie potrafią skutecznie odebrać radość z jesienno-zimowych miesięcy. Okazuje się jednak, że istnieje prosty gadżet, który w kilka sekund potrafi odmienić codzienne wyjścia z domu i sprawić, że zima przestaje być aż tak dotkliwa.
Okres jesienno-zimowy to dla wielu osób czas, który trzeba po prostu przetrwać. I nie chodzi tu wcale o szarobure niebo, deszcz ze śniegiem czy szybko zapadający zmrok. Problem jest znacznie bardziej przyziemny – zimno. A konkretnie to zimno, którego moje ciało absolutnie nie toleruje.
Należę do tej grupy ludzi, którzy najlepiej funkcjonują w ciepełku. Gdy tylko temperatura spada, każde wyjście z domu zamienia się w torturę. Nawet teraz, pisząc te słowa, na samą myśl o lodowatych dłoniach przechodzą mnie ciarki.
Idealny prezent dla zmarzluchów
Przez lata wydawało mi się, że nie ma na to żadnego sensownego rozwiązania. Rękawiczki? Oczywiście, pomagają, ale tylko do pewnego stopnia. Poza tym nie zawsze są też wygodne – np. podczas korzystania ze smartfona. I właśnie wtedy, zupełnie przypadkiem, odkryłem coś, o czym wcześniej kompletnie nie wiedziałem.
Cała historia zaczęła się bardzo niewinnie. Przeglądałem aktualną ofertę Amazona i natknąłem się na elektryczne ogrzewacze do rąk marki Heelay. Na pierwszy rzut oka – małe, niepozorne urządzenia. Ale im dłużej czytałem, tym bardziej docierało do mnie, że to może być dokładnie to, czego brakowało mi przez wszystkie zimowe sezony.
Przyjemne ciepełko, gdy wokół mróz – to możliwe
Zacznę od temperatury. Podgrzewacze Heelay oferują trzy poziomy ogrzewania: 50°C, 55°C i aż 60°C. Wybraną temperaturę ustawia się niezwykle prosto – za pomocą jednego przycisku, który jednocześnie pełni funkcję włącznika i wyłącznika. Całość uzupełnia czytelny wyświetlacz LED, który informuje, na jakim poziomie aktualnie pracuje urządzenie.

Producent deklaruje też, że ogrzewacze zaczynają grzać już po 3 sekundach od włączenia. Włączasz i po momencie czujesz przyjemne ciepło.
Równie istotny jest czas pracy. Bo umówmy się – nic nie frustruje bardziej niż gadżet, który działa świetnie przez godzinę. Na szczęście Heelay wypada tu bardzo solidnie. Urządzenia wyposażono w akumulatory o pojemności 5000 mAh, które zapewniają od 4 do nawet 8 godzin działania (w zależności od wybranego poziomu grzania).
Ciepłe dłonie i naładowany smartfon
Pełne naładowanie trwa około 4 godzin, więc wystarczy pamiętać, by odpowiednio wcześnie przed wyjściem z domu podłączyć ogrzewacz do prądu.

Największym dla mnie zaskoczeniem było jednak to, że ogrzewacze Heelay zostały wyposażone w funkcję Reverse Charging, dzięki której mogą pełnić rolę powerbanka. Tak, tym samym urządzeniem możemy ogrzać dłonie i w razie potrzeby naładować smartfona. W zimowych warunkach, gdy bateria w telefonie znika w oczach, to rozwiązanie wręcz bezcenne.
Specyfikacja wygląda świetnie, ale jak wiadomo – papier przyjmie wszystko. Na szczęście opinie użytkowników nie pozostawiają złudzeń. Ogrzewacze Heelay zbierają mnóstwo pozytywnych recenzji, szczególnie wśród osób, które – podobnie jak ja – cierpią z powodu wiecznie zimnych dłoni.
Jedna z opinii szczególnie zapadła mi w pamięć. Użytkownik napisał, że początkowo śmiał się z tych podgrzewaczy, gdy zobaczył je u swojego pracownika. Szybko jednak zmienił zdanie – kupił własny zestaw i dziś nie potrafi się bez niego obejść.

W recenzjach często pojawia się też pochwała emisji ciepła w 360 stopniach, dzięki czemu ogrzewacz równomiernie nagrzewa całą dłoń. Wielu klientów podkreśla również świetny stosunek ceny do jakości, co w przypadku elektronicznych gadżetów wcale nie jest takie oczywiste.
Zwłaszcza teraz, gdy na Amazonie ogrzewacze Heelay można kupić za 99,99 zł, trudno przejść obok tej oferty obojętnie. Tym bardziej że – jak wynika z informacji na stronie – zapas topnieje w szybkim tempie. W momencie pisania tego tekstu wykorzystano już około 20% dostępnych egzemplarzy.
Podgrzewacze do dłoni Heelay na Amazon.pl
Jeśli więc szukacie idealnego prezentu świątecznego dla zmarzlucha, kogoś, kto zimą zawsze narzeka na lodowate dłonie (albo po prostu chcecie sprawić przyjemność samym sobie) – trudno o lepszą propozycję. Mały gadżet, który realnie poprawia komfort życia w najchłodniejszych miesiącach roku.
A na koniec zachęcam do zapoznania się z innymi ofertami Amazona.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.