Aram Karamanukyan staje się nowym inwestorem i CEO, a także właścicielem znaku towarowego Virtus.pro. Organizacja chce, by wszystkie jej drużyny wróciły do grania pod ta nazwą.
Dyskusję w sieci wzbudziła kontrowersyjna zmiana w rankingu Dota Pro Circuit, gdzie pojawiło się znane w świecie esportu logo rosyjskiej organizacji Virtus.pro. Jej właścicielem była firma ESforce Holding, która znalazła się na stworzonej przez Unię Europejską liście podmiotów objętych sankcjami w związku z inwazją Rosji na Ukrainę.
Do tej pory drużyna występowała z nowym logo pod nazwą Outsiders. Podobna decyzja została podjęta w przypadku innych składów organizacji w grach CSGO, Rainbow Six Siege czy PUBG MOBILE.
Sytuacja zmieniła się jednak 16 września, kiedy na oficjalnej stronie Virtus.pro pojawiła się informacja o nowym dyrektorze generalnym i inwestorze. Został nim pochodzący z Armenii Aram Karamanukyan.
Jak oświadczyło VP w komentarzu dla Escorenews, stał się on właścicielem znaku towarowego Virtus.pro i w związku z tym wszystkie drużyny organizacji będą konkurować pod tą nazwą.
Społeczność nie wydaje się być zbyt zadowolona ze zmiany. Pod postem Arama Karamanukyana na Twitterze, w którym ogłosił swoją nową rolę w VP, pojawiło się mnóstwo komentarzy o dokładnie takiej samej treści.
Dla większości wypowiadających się osób najważniejsze jest zdanie nowego CEO na temat inwazji Rosji na Ukrainę. Do tej pory nie udzielił on komentarza w tej sprawie.
W wątku na Reddicie dotyczącym tej kwestii społeczność zaczyna sugerować, że ogłoszona zmiana jest jedynie sposobem na obejście nałożonych sankcji.
Najbliższym turniejem, w którym będzie brać udział drużyna Virtus.pro są kwalifikacje RMR przed IEM Rio. Wciąż nie wiadomo pod jaką nazwą zagrają. ESL – organizator wydarzenia – nie zabrał do tej pory głosu w sprawie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
3

Autor: Aleksandra Nowak
Studentka dziennikarstwa. Jej przygoda z grami zaczęła się jeszcze w podstawówce, kiedy na YouTube pierwszy raz zobaczyła Minecrafta. Od tego momentu poświęcała mu nieprzyzwoicie dużo czasu. W 2015 roku zastąpiło go jednak CSGO, które otworzyło przed nią świat e-sportu. Odtąd profesjonalne rozgrywki stały się jej największą pasją. Wolny czas spędza głównie z grami RPG oraz gitarą, która pozwala jej manifestować swoją miłość do muzyki.