Królestwo Planety Małp, nowa odsłona znanej serii, wchodzi na ekrany kin. Recenzje na Rotten Tomatoes i Metacritic są w przeważającej mierze pozytywne i pozwalają spodziewać się udanego, przygodowego widowiska.
Królestwo Planety Małp w reżyserii Wesa Balla (Więzień labiryntu) to najnowsza odsłona popularnej serii zapoczątkowanej w 1968 roku. Widowisko z Freyą Allan (Wiedźmin) zadebiutuje w Polsce 10 maja, a już teraz spadło embargo na recenzje. Do sieci trafiły więc opinie dotyczące produkcji i są one w przeważającej mierze pozytywne.
Wygląda na to, że na widzów udających się do kin czeka dobre widowisko. Dzieło Wesa Balla powinno przypaść do gustu fanom serii. W serwisie Rotten Tomatoes pozytywnie oceniło je 83% krytyków, a na Metacritic zdobyło 64 punkty.
Dziennikarze chwalą produkcję za świetne efekty wizualne i udane sceny akcji. Doceniają także scenariusz. Zapowiadają, że film nie jest tak mroczny jak produkcje Matta Reevesa, i idąc do kina powinniśmy raczej nastawić się na film drogi i kino przygodowe. Recenzenci zarzucają jednak twórcom, że wprowadzili zbyt mało nowych, niewidzianych wcześniej elementów. Oto fragmenty recenzji:
To może być pierwszy film, któremu udaje się uchwycić ducha Planety małp. To reboot swojej własnej franczyzy. […] Królestwo Planety Małp zaprasza nas do dramatu, w którym małpy walczą przeciwko małpom. Po końcówce filmu, będącej w istocie teaserem kolejnej części, możemy jednak wnioskować, że ludzkość powróci, a to może wystarczyć, byśmy chcieli uciec z planety małp – Variety.
Cezar może już nie żyć, ale Królestwo Planety Małp udowadnia, że w tych małpach wciąż jest dużo życia. Powiedzmy to szczerze: Królestwo Planety Małp nie dorównuje Ewolucji planety małp Matta Reevesa ani Wojnie o planetę małp, ale Wes Ball wykonuje kawał dobrej roboty, utrzymując atmosferę i empatyczne podejście ustanowione przez Reevesa, choć Królestwo nie operuje tym samym mrocznym i tragicznym tonem, co te filmy. Mimo to nadal pozostaje świetne. […] Stawki są obecne, ale to raczej film drogi i historia przygodowa […], a scenarzysta Josh Friedman ma w zanadrzu kilka sprytnych sztuczek – IGN.
Fani franczyzy powinni znaleźć sporo frajdy w tej nowej odsłonie, która wskazuje drogę do potencjalnej rehabilitacji równowagi człowieka i małpy – The Hollywood Reporter.
Nie jest to trzymający w napięciu blockbuster, jakiego moglibyśmy się spodziewać po dacie premiery wczesnym „latem”, a patos nie jest tak głęboki jak w trylogii Reevesa, ale końcowe momenty filmu Balla pozwalają sobie wyobrazić, że sequele będą w stanie wspiąć się na podobne dramatyczne wyżyny – IndieWire.
Film pod koniec staje się nieco pogmatwany i niedorzeczny, ale pojawiają się wtedy perfekcyjne sekwencje akcji, a głowy małp w CGI są świetne. Ta franczyza radziła sobie o wiele lepiej niż inne, lecz teraz powinna ewoluować w coś innego – The Guardian.
Królestwo Planety Małp zadebiutuje w Polsce 10 maja 2024 roku.
Film:Królestwo Planety Małp(Kingdom of the Planet of the Apes)
premiera: 2024akcjasci-fiprzygodowydramatthriller
Kingdom of the Planet of the Apes jest filmem science fiction w reżyserii Wesa Balla (Więzień labiryntu), stanowiącym kontynuację popularnej trylogii o początkach planety małp z lat 2011-2017. Wiele lat minęło od ewolucji małp i przejęcia przez nie władzy na Ziemi. Ludzie cofnęli się w rozwoju i zdziczeli. W tych warunkach jeden z przywódców nowych panów zaczyna wypaczać nauki legendarnego przywódcy Cezara. Aby zniewolić inne klany małp stara się on odnaleźć ślady dawnej, ludzkiej technologii. W tym samym czasie inna małpa stara się odnaleźć wolność u boku pewnej młodej dziewczyny. W produkcji wystąpili m.in. Owen Teague, Freya Allan, Peter Macon, Eka Darville, Kevin Durand, Neil Sandilands, Sara Wiseman, William H. Macy oraz Dichen Lachman. Zdjęcia kręcono m.in. w Sydney.

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.