Wielu graczy zachwyca się zadaniami pobocznymi w Baldur’s Gate 3. Są tak dobre, że questy w innych grach wyglądają przy nich na zapychacze.
Deweloperom gier zależy na tym, żeby z ich produkcji korzystano jak najdłużej, co oczywiście nikogo nie dziwi. Aby jednak tak było, w grze musi pojawić się dużo kontentu, który sprawi, że jej fan będzie mógł ciągle wykonywać nowe zadania.
Osoby mocno zaangażowane w odkrywanie świata gry z chęcią kończą kolejne questy, bez względu na ich treść. Społeczność zauważyła jednak, że zadania te często są coraz bardziej powtarzalne, wymagają mniej kombinowania, myślenia i zwyczajnie nie wnoszą nic nowego do rozgrywki. W końcu czym różni się od innych kolejny zakłopotany mieszkaniec wioski, który potrzebuje marchewki do ugotowania obiadu?
Takie przemyślenia krążą wśród graczy Baldur’s Gate 3, czyli gry, która według nich jest zupełnym przeciwieństwem opisanego standardu. Tym samym „niszczy” w ich oczach inne produkcje, w których podobny zabieg został zastosowany.
Chciałem tylko docenić, że w tej grze nie ma żadnych questów ze zbieraniem i przynoszeniem czy innych bezsensownych zadań. Inne studia po prostu dodałyby fillery tylko po to, żeby sztucznie wydłużyć czas gry.
Nietrudno jest wyobrazić sobie takie questy. Zaczęliśmy je akceptować jako normę. Nawet niedawne gry AAA mają takie zadania w tej czy innej formie.
Ale ta gra. Ona nie ma nic takiego. Każde zadanie jest wyjątkowe i dodaje czegoś do ogólnego doświadczenia. Będę krzyczeć w środku jak następnym razem zobaczę questa ze zbieraniem w innej grze. Ta gra zrujnowała dla mnie questy, ale na lepsze.
– bionickel
Autor nie jest osamotniony w takim spojrzeniu na branżę gier po kontakcie z BG3. Okazuje się, że różnica w jakości zadań między Baldurem a innymi grami, na które zwrócono uwagę w komentarzach jest ogromna.
Często przytaczano kwestię fabuły i rozmaitych historii, które są ciekawie rozwijane w produkcji Larian Studios. Gracze twierdzą, że pozwalają one jeszcze lepiej zagłębić się w świat gry, który obejmuje wiele unikalnych postaci i związanych z nimi osobnych lokacji.
Porównywaliśmy to chyba do Assassin’s Creed: Odyssey, gdzie dostawaliśmy questa od NPC, który brzmiał bardzo ciekawie, ale kiedy go wykonywaliśmy, otrzymywaliśmy jedynie krótką odpowiedź zamiast większej ilości kontentu/informacji dotyczących tego, co właśnie zrobiliśmy i to było bardzo irytujące.
– Jesspooky
Baldur’s Gate 3 jest również chwalone za to, że nie prowadzi gracza za rękę w trakcie wykonywania zadań. Zamiast tego zmusza go do samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji.
Dla mnie zrujnowało to questy w Starfieldzie. BG3 nie mówi ci co masz robić, tylko daje opcje. Możesz odnieść sukces albo porażkę i będziesz musiał z tym żyć. Sprawia, że czujesz się jak dorosły. Starfield mówi ci dokładnie co masz robić i gdzie iść, i daje 0 opcji. Czujesz się jak dzieciak.
– alexthegreatmc
Większość zgodziła się co do jednego – Baldur zdecydowanie podnosi standardy zadań pobocznych. Gracze liczą na to, że więcej nadchodzących produkcji będzie mogło się tym pochwalić.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Nowak
Studentka dziennikarstwa. Jej przygoda z grami zaczęła się jeszcze w podstawówce, kiedy na YouTube pierwszy raz zobaczyła Minecrafta. Od tego momentu poświęcała mu nieprzyzwoicie dużo czasu. W 2015 roku zastąpiło go jednak CSGO, które otworzyło przed nią świat e-sportu. Odtąd profesjonalne rozgrywki stały się jej największą pasją. Wolny czas spędza głównie z grami RPG oraz gitarą, która pozwala jej manifestować swoją miłość do muzyki.