Rozczarowujący pokaz PlayStation 5 Pro zainspirował Jasona Schreiera do rozmyślań o tym, czy branża gier w ogóle potrzebuje nowych konsol.
Jednym z najważniejszych wydarzeń tego tygodnia w branży gier była zapowiedź PlayStation 5 Pro. Reakcje na nową konsolę okazały się niezbyt entuzjastyczne. Graczy nie tylko zaskoczyła wysoka cena, ale również fakt, że pokazywane materiały z gier ulepszonych pod ten sprzęt nie prezentowały dużego skoku jakości. Dziennikarz serwisu Bloomberg, Jason Schreier, zastanawia się, co to znaczy dla przyszłości całej branży.
Trudno nie zgodzić się z wieloma przemyśleniami dziennikarza. Osobiście poczekałbym jednak jeszcze rok czy dwa z ferowaniem jakichkolwiek wyroków. Problemem obecnej generacji konsol jest to, że większość największych serii wciąż wychodzi na PS4 i XOne. Tym samym wielu graczy nie ma dobrego powodu do upgrade’u sprzętu. To jednak zaczyna ulegać zmianie; wielkie marki wreszcie powoli opuszczają stare konsole. W tym roku zadebiutuje Assassin's Creed: Shadows, a w przyszłym ma ukazać się Grand Theft Auto VI. Prędzej czy później dołączy do nich także Call of Duty oraz gry sportowe firmy Electronic Arts. Dopiero wtedy będzie można w pełni ocenić, jakie ostatecznie potoczą się losy dziewiątej generacji.
Więcej:Eksperci wycenili Steam Machine i PC od Valve będzie niewiele tańsze od PS5 Pro
3

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.