Problem z topniejącymi złączami w RTX 5090 powraca - właśnie pojawił się kolejny przypadek

Doniesienia o problemach ze złączami zasilania w najnowszych kartach graficznych Nvidii z serii 50 nie ustają. Najnowsza relacja dotyczy karty MSI RTX 5090.

futurebeat.pl

Krystian Łukasik

Komentarze

Problem z topniejącymi złączami w RTX 5090 powraca - właśnie pojawił się kolejny przypadek, źródło grafiki: u/Roachard | Reddit.
Problem z topniejącymi złączami w RTX 5090 powraca - właśnie pojawił się kolejny przypadek Źródło: u/Roachard | Reddit.

Problem przegrzewających się i topniejących złączy zasilania w najnowszych, potężnych kartach graficznych Nvidia GeForce RTX 5090 niestety ponownie daje o sobie znać. W sieci pojawił się kolejny niepokojący raport. Użytkownik portalu Reddit podzielił się zdjęciami uszkodzonej karty i kabla, co na nowo rozbudziło dyskusję na temat bezpieczeństwa i niezawodności tych niezwykle drogich komponentów.

Najnowszy incydent: MSI RTX 5090 i oryginalny kabel Corsair

Tym razem ofiarą padła karta graficzna MSI GeForce RTX 5090 Gaming Trio OC, zakupiona około miesiąc temu. Użytkownik o pseudonimie „Roachard” poinformował, że podczas normalnego użytkowania komputera poczuł zapach spalenizny. Po inspekcji okazało się, że złącze zasilania 12VHPWR stopiło się zarówno po stronie karty graficznej, jak i po stronie zasilacza – modelu Corsair SF1000L o mocy 1000W i standardzie ATX 3.0.

Co szczególnie istotne i niepokojące w tym przypadku, autor wątku podkreślił, że korzystał wyłącznie z oryginalnego kabla 12VHPWR dołączonego do zasilacza Corsair, o znamionowej mocy 600W. Nie stosował żadnych przedłużaczy ani adapterów firm trzecich oraz nie podkręcał karty graficznej. Jak sam napisał:

Widziałem posty o topniejących kablach i myślałem, że jestem bezpieczny, jeśli będę trzymał się z dala od niestandardowych kabli. Najwyraźniej używanie oryginalnych kabli producenta nadal nie jest bezpieczne.

Opublikowane przez niego zdjęcia wyraźnie pokazują zwęglone styki i stopiony plastik na obu końcach przewodu, z widocznym wybrzuszeniem na wtyczce wpinanej do zasilacza. To sugeruje, że problem nie dotyczył jedynie samego połączenia z kartą graficzną.

Powracający problem mimo poprawek

O podobnych incydentach pisaliśmy już nie raz. Szczególnie głośno było o takich raportach po premierze kart GeForce RTX 4090. Wówczas za główne przyczyny uznawano błędy użytkowników (nieprawidłowe, niepełne wpięcie sztywnego złącza) oraz stosowanie adapterów lub kabli niskiej jakości od firm trzecich. W odpowiedzi na te problemy, organizacja PCI-SIG wprowadziła standard ATX 3.1 ze zmodyfikowanym złączem 12V-2x6, posiadającym m.in. skrócone piny sygnałowe, które mają zapewnić natychmiastowe odcięcie zasilania w razie niepełnego kontaktu styków. Karty z serii RTX 50, w tym model 5090, wykorzystują już to nowsze złącze.

Jednak przypadki topnienia nadal się zdarzają, obejmując nie tylko RTX 5090, ale również słabszy model RTX 5080. Już w lutym 2025 roku pojawiły się doniesienia o stopionych złączach we flagowym GPU od Nvidii, a jeden z incydentów został szczegółowo zbadany przez znanego youtubera technologicznego, Der8auera. Jego testy wykazały alarmująco wysokie temperatury (nawet 150°C po stronie zasilacza i blisko 90°C przy GPU) oraz skrajnie nierównomierny rozkład obciążenia.

Potencjalne przyczyny: Brak równoważenia obciążenia i wady konstrukcyjne

I tak właśnie głównym podejrzanym w kontekście tych problemów jest, według wielu ekspertów i komentatorów, brak mechanizmu równoważenia obciążenia (load balancing) po stronie karty graficznej dla poszczególnych pinów zasilających w złączu 12VHPWR/12V-2x6 (via Igor’s Lab / Tom’s Hardware) W przeciwieństwie do serii RTX 30, w generacjach RTX 40 i 50 Nvidia zrezygnowała z tego rozwiązania. Oznacza to, że GPU nie jest w stanie aktywnie zarządzać dystrybucją energii pomiędzy sześcioma pinami 12V. W najgorszym scenariuszu, przy słabym kontakcie na kilku pinach, niemal cała moc (nawet blisko 500W) może być pobierana przez jeden lub dwa piny, drastycznie przekraczając ich dopuszczalną obciążalność i prowadząc do przegrzania oraz stopienia.

Inni wskazują również, że problemem może być samo złącze, które nawet w poprawionej wersji 12V-2x6 może mieć zbyt małe marginesy bezpieczeństwa lub być podatne na wady produkcyjne i niedokładności podczas montażu. Część osób obwinia także producentów zasilaczy, którzy nie implementują wystarczająco zaawansowanych systemów monitorowania i ochrony przed przeciążeniem na poszczególnych liniach wychodzących ze złącza 12VHPWR/12V-2x6.

Brak jednoznacznego rozwiązania

Na chwilę obecną nie ma w pełni gwarantowanego sposobu na uniknięcie potencjalnego spalenia złącza. Choć dokładne i pełne podłączenie kabla jest kluczowe, przypadek „Roacharda” pokazał nam, że nawet użycie oryginalnego, dedykowanego kabla i potencjalnie prawidłowy montaż mogą nie wystarczyć.

Płacisz ponad 2-3 tysiące dolarów za TOPową kartę, a w zamian żyjesz w ciągłym strachu. To szaleństwo

Big-Object4201.

Użytkownicy wydający ogromne sumy na najwydajniejsze karty graficzne na rynku mają prawo oczekiwać niezawodności i bezpieczeństwa. Powracające problemy z zasilaniem stawiają pod znakiem zapytania jakość i dopracowanie flagowych produktów Nvidii oraz jej partnerów. Pozostaje nam czekać na oficjalną reakcję producentów i ewentualne dalsze kroki mające na celu ostateczne rozwiązanie tej niepokojącej kwestii.

Krystian Łukasik

Autor: Krystian Łukasik

Zawodowo skupia się na pisaniu wiadomości ze świata elektroniki oraz tłumaczeń opisów i instrukcji produktów specjalistycznych. Pasja do nowoczesnych technologii komputerowych oraz gamingu pozwala mu być ciągle na bieżąco z ewoluującymi trendami w tych dziedzinach. Jego zamiłowanie do języka angielskiego stało się fundamentem decyzji o podjęciu i ukończeniu studiów z filologii angielskiej.

„Milion małp z maszynami do pisania”. Polski deweloper nie ma złudzeń co do nowego pokazu generatywnej AI od Microsoftu

Następny
„Milion małp z maszynami do pisania”. Polski deweloper nie ma złudzeń co do nowego pokazu generatywnej AI od Microsoftu

Już tylko tydzień dzieli nas od premiery 2. sezonu The Last of Us. Pedro Pascal zapowiada, że kontynuacja jednej z najlepszych adaptacji gier może przynieść widzom katharsis

Poprzedni
Już tylko tydzień dzieli nas od premiery 2. sezonu The Last of Us. Pedro Pascal zapowiada, że kontynuacja jednej z najlepszych adaptacji gier może przynieść widzom katharsis

Kalendarz Wiadomości

Nie
Pon
Wto
Śro
Czw
Pią
Sob

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl