Doczekaliśmy się premiery Anthem. Gra trafiła do sprzedaży w wersjach na pecety oraz konsole Xbox One i PlayStation 4. Równocześnie ukazał się pierwszy patch.

Nadszedł dzień oficjalnej premiery Anthem, czyli sieciowej gry akcji studia BioWare. Gra trafiła pecety oraz konsole Xbox One i PlayStation 4. Na wszystkich trzech platformach sprzętowych produkcja oferuje lokalizację kinową, czyli z polskimi napisami. Dzisiaj zadebiutował również pierwszy patch. Przynosi on bardzo potrzebne zwiększenie prędkości wczytywania danych oraz sporo poprawek technicznych.
Dzisiejszą premierę określamy mianem „oficjalnej”, gdyż gra w rzeczywistości zadebiutowała w zeszły piątek. Wtedy to pełna wersja została udostępniona subskrybentom usługi Origin Access Premier. Tydzień temu ruszył także 10-godzinny trial dla abonentów EA Access i Origin Access.
W sieci zdążyło już pojawić się sporo recenzji i odbiór gry jest dosyć mieszany. Pecetowa wersja Anthem posiada obecnie średnią ocen na poziomie 61% według serwisu Metacritic. Nasz redaktor nie jest jeszcze gotowy wystawić swojej noty, gdyż jest to obszerny tytuł sieciowy i musi z nim spędzić więcej czasu. Na razie, po około trzydziestu godzinach zabawy, ocenia projekt na 6,5 – 7.
Pomimo rozczarowujących ocen gra wydaje się mieć potencjał. Generalnie chwalone są bowiem podstawowe mechanizmy rozgrywki, takie jak eksploracja i walka. Krytykowana jest głównie fabuła oraz mała różnorodność misji. Kilka konkurencyjnych produkcji w tej kategorii, w tym Destiny 2 oraz Tom Clancy’s The Division, również zaliczyło słaby start, ale potem autorom udało się przekuć oba tytuły w godne uwagi pozycje. Pozostaje mieć nadzieję, że studio BioWare stać będzie na powtórzenie tych wyczynów.
Więcej:5 lat po premierze Cyberpunk 2077 znów zarabia miliony. To zasługa jednej, ryzykownej decyzji
GRYOnline
Gracze
20

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.