Branża anime rozkwita, ale cenę za popularność japońskich filmów i seriali płacą ich twórcy. Przeprowadzone wśród artystów badania są alarmujące.
Anime wciąż zyskuje nowych miłośników, a produkcje japońskich twórców coraz częściej trafiają na najpopularniejsze platformy streamingowe. Branża rozkwita, lecz większe zainteresowanie towarem eksportowym Kraju Kwitnącej Wiśni oznacza więcej pracy dla artystów i coraz większą presję, z którą trudno im sobie poradzić.
Takie wnioski można wyciągnąć z przeprowadzanego corocznie badania Japan Animation Creators Association, mającego na celu ocenienie warunków pracy w branży anime. Niestety, wyniki ankiety są przygnębiające i niepokojące. Aż 66% badanych wyznało, że odczuwa zmęczenie fizyczne, a 68% – psychiczne. Jeszcze bardziej alarmujący jest fakt, iż 15% badanych ujawniło, że rozwinęły lub mogły rozwinąć się u nich choroby psychiczne, m.in. depresja.
W badaniu wzięło udział 429 osób. Co jednak ciekawe, ankieta została przeprowadzona w ubiegłym roku. Zważywszy na to, iż anime staje się coraz popularniejsze i zapotrzebowanie na japońskie filmy i seriale jest coraz większe, obecnie samopoczucie osób pracujących w branży może być jeszcze gorsze.
Wyniki badania to kolejny już sygnał, że cenę za popularność i jakość anime płacą pracownicy japońskich wytwórni. Przypomnijmy, że jakiś czas temu głośno było o złych warunkach pracy w MAPPA, studiu odpowiedzialnym za serial Jujutsu Kaisen. Animatorzy skarżyli się na niemożliwe do dotrzymania terminy, pracę po godzinach prowadzącą do przepracowania oraz niskie wynagrodzenie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Serial:Jujutsu Kaisen(JUJUTSU KAISEN)
premiera: 2020animacja, akcja, przygodowy, fantasy, anime
Nowy sezon Sezonów: 1 Odcinków: 50
2

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.