Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 29 kwietnia 2008, 07:53

Nowe wieści o produktach Sierry - World in Conflict, Prototype, Ghostbusters i The Bourne Conspiracy

W zeszłym tygodniu odbyła się impreza organizowana przez firmę Sierra, na której zaprezentowano dziennikarzom mnóstwo ciekawych informacji dotyczących jej przyszłych produktów. Do dnia wczorajszego na wiadomości te obowiązywało embargo, dzisiaj jednak już nic nie stoi na przeszkodzie, aby je zaprezentować. Sprawdźmy zatem, co ciekawego zaprezentowano na Sierra Spring Break 08.

W zeszłym tygodniu odbyła się impreza organizowana przez firmę Sierra, na której zaprezentowano dziennikarzom mnóstwo ciekawych informacji dotyczących jej przyszłych produktów. Do dnia wczorajszego na wiadomości te obowiązywało embargo, dzisiaj jednak już nic nie stoi na przeszkodzie, aby je zaprezentować. Sprawdźmy zatem, co ciekawego zaprezentowano na Sierra Spring Break 08.

World in Conflict: Soviet Assault

Mająca się ukazać tej jesieni wersja gry przeznaczonej dla konsoli Xbox 360 zostanie wyposażona w system sterowania jednostkami przy pomocy poleceń głosowych . Odpowiedzialne za to oprogramowanie działa na zasadzie rozpoznawania fonetycznego wydawanych rozkazów, wobec czego nawet osoby z silnym akcentem nie powinny mieć większych problemów.

Wiemy również, że konsolowcy nie będą mieli możliwości zmierzenia się z posiadaczami kopii gry pecetowej. „Wersja pecetowa jest trochę bardziej skomplikowana niż konsolowa. W zasadzie, pecetowcy są większymi geekami niż konsolowcy. Tak samo jest z grami.” – tłumaczy jeden z szefów Massive Entertainment, Peter Sydow. Ciekawe, kto się z nim nie zgodzi…

Przy okazji konsolowego wydania podstawowej wersji World in Conflict, gracze doczekają się również dwóch dodatkowych mapek ukazujących rozwój konfliktu od strony rosyjskiej. Pecetowcy niestety będą za nie musieli zapłacić, choć na razie nie mamy pojęcie, jaką kwotę może za nie zażądać Massive.

Prototype

Jednym z ciekawszych zapowiedzianych tytułów mających ukazać się w drugiej połowie tego roku jest Prototype. W grze wcielimy się w osobnika zainfekowanego wirusem zmieniającym strukturę DNA, któremu na dodatek autorzy zafundowali amnezję. To chyba jeden z najczęściej wykorzystywanych patentów ułatwiających zawiązanie fabuły, nie tylko w grach video.

Jak się ma ponoć okazać, na fabułę gry sporo wpłynął koreański film zatytułowany Old Boy. Nasz protagonista ma się dopuszczać w trakcie rozgrywki wielu złych rzeczy, ale ponoć tak naprawdę to jemu wyrządzono największą krzywdę. Dzięki temu mamy się z nim lepiej utożsamić, a być może nawet pojawi się prawdziwa empatia?

Gra ma mieć charakter free-roamingowy, wobec czego jednym z bohaterów stanie się również Nowy Jork. Od dzisiaj możemy zachwycać się Liberty City w GTA IV, a tymczasem, jak poinformował producent Prototype, Max Belanger, miasto w produkcie Rockstara jest miniaturkowe. No, może aż tak dosadnie tego nie ujął, ale dowiedzieliśmy się, że Nowy Jork w Prototype będzie znacznie większy. Zaimplementowano także cykl dnia i nocy i jedyne o czym jeszcze nie pomyślano (i zapewne już się w grze nie pojawi, skoro ludzie z ekipy Radical Entertainment mówią o tym całkowicie otwarcie), jest zmienna pogoda. Parasole możemy pozostawić w szafie. Pojawił się również nowy filmik prezentujący rozgrywkę, który możecie obejrzeć w tym miejscu.

W chwili obecnej Prototype znajduje się w fazie testów alfa. Premierę zaplanowano na czwarty kwartał tego roku.

Ghostbusters

Niemniej ciekawe wieści dochodzą do nas z kwatery głównej Pogromców Duchów. Odpowiedzialne za grę studio Terminal Reality jest zachwycone możliwościami silnika Infernal Engine i nie omieszkuje się nim na każdym niemal kroku pochwalić.

Silnik przede wszystkim znakomicie ponoć daje sobie radę z wyświetlaniem setek obiektów na ekranie jednocześnie, oczywiście przy zachowaniu ich właściwości fizycznych. Jeden z poziomów w grze będzie miał miejsce podczas parady zorganizowanej w Dzień Dziękczynienia. Dziennikarze mieli okazję zobaczyć tłumy liczące setki spanikowanych ludzi, odbijających się realistycznie od siebie. Łącznie tysiąc osób, z czego każda oddzielnie symulowana. A potem pojawił się Piankowy Marynarzyk…

Niestety, nie mamy dobrych wieści dla fanów kooperacji. Firma nie przewidziała możliwości wspólnej zabawy w trakcie przechodzenia kampanii, jednakże w przyszłości powinny pojawić się pojedyncze misje, specjalnie zaprojektowane na tę okoliczność. Powodem takiej decyzji jest chęć zachowania odpowiedniego klimatu znanego z filmów kinowych, a dodatkowa osoba mogłaby po prostu rozpraszać, przez co być może nie wyłapalibyśmy kilku specjalnie przygotowanych gagów.

Skoro już mowa o dodatkach, to prezes Terminal Reality potwierdził, że takowe pojawią się zarówno na Xboxa 360, jak i PlayStation 3. Przy czym będą one tylko w części identyczne. Resztę stanowić będą tzw. exclusive’y. Co ciekawe najprawdopodobniej będą one też całkowicie darmowe.

Na koniec gwóźdź programu. Wiemy, że przy pracach nad Ghostbusters przewodnią platformą jest konsola Sony. Jest to po części podyktowane tym, że cała marka jest własnością japońskiego koncernu. Jak się jednak okazuje, gdyby nie konieczność wydania gry również na Xboxa 360, Ghostbusters mógłby być tytułem znacznie bardziej zaawansowanym technologicznie. Na przykład poprzez podwojenie widocznych na ekranie obiektów. Niestety jest, jak jest i trzeba było równać do dołu.

The Bourne Conspiracy

Wiemy nieco więcej o mającym się ukazać 24 czerwca The Bourne Conspiracy. Na przykład to, że pięć dni wcześniej, 19 maja posiadacze konsoli Xbox 360 doczekają się wersji demonstracyjnej. Użytkownicy PS3 będą musieli poczekać trzy dni dłużej, do 22 maja.

W grze zabraknie utworu Moby’ego „Extreme Ways”, który stał się jednym z motywów przewodnich filmowej serii o przygodach agenta Jasona Bourne’a. Zastąpi go „Falling” napisany przez Paula Oakenfolda.

Nie usłyszymy również głosu filmowego Bourne’a, czyli amerykańskiego aktora Matta Damona, który póki co znudził się odgrywaniem tej roli. Odpowiedzialne za grę High Moon Studios znalazłoby się w niezręcznej sytuacji, gdyby głosem wirtualnego agenta przemówił jednak Damon, a tymczasem producent filmu znalazł sobie innego aktora do zagrania w kontynuacji. Co tylko świadczy o tym, że prawdopodobnie szpiegowska przygoda na The Bourne Conspiracy się nie skończy.