Niektórzy gracze mają już dość ciągłych wojenek między fanami poszczególnych gier. Porównywanie KCD2 z Avowed także irytuje masę osób.
Mimo spokojnego rozpoczęcia roku, luty przyniósł nam nie jedną, ale dwie premiery gier z gatunku RPG. Zaledwie dwa tygodnie po wydaniu Kingdom Come: Deliverance 2, na rynek trafiło Avowed – taki splot wydarzeń prędzej czy później skutkowałby tarciami wśród fanów porównujących do siebie obydwa tytuły. Internetowe kłótnie nie są jednak w interesie wszystkich, dlatego niektórzy gracze starają się załagodzić ten spór.
Można powiedzieć, że w przypadku Avowed przedpremierowe nastroje nie należały do najlepszych. Produkcja Obsidian Entertainment mierzyła się z negatywnymi opiniami, zarzucającymi między innymi brak mechanik widocznych w innych RPG-ach, takich jak wspomniane wyżej Kingdom Come i jego realizm. Mimo to, koniec końców, gra spotkała się z pozytywnymi opiniami na Steamie.
Redditowa społeczność Avowed nie zachęca tu jednak do krytyki konkurencji, a wręcz przeciwnie – do cieszenia się wszystkimi RPG-ami. Choć tytuły te łączy gatunek, każdy wnosi coś innego do gamingowego świata oraz posiada unikatowe mechaniki, które ciężko ze sobą porównać.
Porównywanie jest okej, ale musi być robione z sensem. Porównywanie Avowed do KCD2 i krytykowanie go za nie bycie sandboxowym symulatorem, kiedy nigdy nie miało nim być to zły przykład.
- cnio14
Przeskakuję obecnie między KCD2 a Avowed i uwielbiam obie te gry. KCD2 jest być może (i nie wyolbrzymiam) moją ulubioną grą w całym życiu, ale mimo wszystko muszę ją od czasu do czasu odłożyć i zagrać w coś, co mocniej skupia się na walce. Avowed też jest świetne. Nie porównuję ich do siebie, nie starają się być tym samym. Żyjemy w szalonych czasach z wieloma niesamowitymi tytułami do ogrania.
- jguesS06
Jeszcze jednym argumentem nawracającym w krytyce Avowed miały być przejawiane przez grę cechy „woke”. Choć Kingdom Come mierzyło się swojego czasu z podobnymi opiniami, Warhouse Studios ostatecznie obroniło się i zaskarbiło sobie szacunek świata gier. W przypadku Obsidiana łatwo o zderzenie się ze skrajnymi opiniami, dlatego niektórzy obawiają się takiego losu jak w przypadku najnowszego Dragon Age’a – zwłaszcza że Avowed idealne nie jest, ale jednocześnie nie zasługuje na aż tak dużą falę nienawiści.
Właśnie skończyłam grę (nabiłam w niej 84 godziny) i zgadzam się, że włożono w nią wiele serca, co szczerze uwielbiam. Tak, chciałabym żeby dodano więcej rzeczy, zwłaszcza w kwestii lootu i craftingu, ale nie sądzę by ich brak wpłynął jakkolwiek na rdzeń gry. Poza tym, ma jedne z najlepiej napisanych misji pobocznych, jakie widziałem od dłuższego czasu.
Obydwie gry były targetowane pod hasłem „wszystko jest woke” i dalej takie będą, no chyba że jesteście cały czas offline. Każdy, kto ogląda filmiki z lore Dragon Age’a będzie miał polecane treści „DA JEST WOKE”, ponieważ algorytm nie czyta ludziom w myślach. Zobaczy, że oglądacie filmiki z Avowed i będzie polecał popularne treści, na które składa się hejt.
- Ash-2449
Jeżeli odrzucimy na bok niechęć, to jedno stanie się pewne. Najważniejsze jest podejść do gry z sercem i dbać o nią, tak jak chociażby Larian Studios dba o Baldur’s Gate 3 – społeczność z pewnością doceni takie podejście, ciesząc się immersyjnym oraz dobrze napisanym światem. I nie trzeba przy tym umniejszać pozostałym tytułom.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.