Widzowie mogą już obejrzeć piąty odcinek drugiego sezonu The Last of Us. Najnowszy epizod zaprezentował przerażający sposób, w jaki może roznosić się wirus, oraz ukazał brutalne oblicze Ellie.
Uwaga, tekst zawiera spoilery związane z drugim sezonem serialu The Last of Us.
Drugi, pozytywnie oceniany przez krytyków sezon The Last of Us powoli zbliża się do finału – do zakończenia tej serii zostały już tylko dwa epizody. Twórcy starają się utrzymywać zainteresowanie serialem, dlatego w każdym odcinku umieszczają coś szokującego lub zaskakującego. W piątym, zatytułowanym Poczujcie jej miłość epizodzie znalazły się co najmniej dwa momenty, które widzowie zapamiętają na długo.
Przypomnijmy, że w serialu najłatwiej zarazić się wirusem można przez ugryzienie. W grze istnieje jednak także inna kluczowa forma rozprzestrzeniania się zarazy – zarodniki. Ten sposób zakażenia ukazuje piąty odcinek drugiego sezonu The Last of Us.
To w tym epizodzie Ellie dociera do szpitala, w którym pragnie wytropić Abby. Bohaterka, ścigając Norę, trafia do piwnic budynku, gdzie zarodniki unoszą się w powietrzu, a zarazić można się, po prostu oddychając.
Ellie jest odporna, więc może swobodnie przemieszczać się w pomieszczeniu z zarodnikami. Kilka szczególnych momentów ukazuje jednak, jak bardzo przerażający jest ten rodzaj przenoszenia wirusa. Wystarczy wspomnieć o porażających ujęciach „wrośniętych” w ścianę zainfekowanych, którzy przy każdym oddechu wydychają zarodniki.

Dlaczego twórcy tak późno zaprezentowali zarodniki? Filmowcy obawiali się (vide ComicBookMovie), że przy realistycznym podejściu bohaterowie cały czas musieliby chodzić w maskach. Teraz jednak showrunnerzy zdecydowali się wprowadzić ten ważny, dobrze znany graczom sposób zakażenia.
Co ciekawe, przedstawienie widzom nowego zagrożenia nie było jedynym mocnym momentem tego odcinka. To właśnie w finale piątego epizodu Ellie ukazała swoje brutalne, bezlitosne oblicze, kiedy – kierowana chęcią zemsty – mści się na Norze, bijąc umierającą dziewczynę metalową rurą. Wielu fanów z Reddita twierdzi, że ta scena wywołała u nich ciarki, doceniają też świetne aktorstwo.
Zagrała to perfekcyjnie, w każdej sekundzie – napisał jeden z użytkowników.
Jak zwykle byli świetni. Przy tej scenie miałem ciary – skomentował inny fan.
Serial The Last of Us można obejrzeć na platformie Max.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Więcej:Potrzebowała tylko jednego dnia, by podbić Netflixa. Polacy na potęgę oglądają adaptację hitowej gry
Serial:The Last of Us
premiera: 2023dramatsci-fiakcjaprzygodowy
Nowy sezon Sezonów: 2 Odcinków: 16
The Last of Us to serial oparty na serii gier od studia Naughty Dog. Opowiada on historię Joela Millera, mężczyzny żyjącego w postapokaliptycznym świecie ogarniętym przez plagę żywych trupów. Otrzymuje on zadanie eskorty pewnej wyjątkowej dziewczyny. Produkcja łączy elementy dramatu i horroru. The Last of Us to wyprodukowany dla stacji HBO serial stanowiący ekranizację kultowego cyklu gier wideo autorstwa studia Naughty Dog. Jego akcja toczy się w niedalekiej przyszłości. Świat opanowuje tajemnicza zaraza pasożytniczego grzyba, który zamienia ludzi w żywe trupy. W dniu wybuchu pandemii swoją córkę traci Joel Miller. Lata rozpaczy sprawiły, że jest on cyniczny i bezwzględny. Na życie zarabia jako przemytnik. Pewnego dnia otrzymuje on niecodzienne zadanie – pomoc w eskorcie dziewczyny o imieniu Ellie, która ma stanowić klucz do uratowania ludzkości. W produkcji wystąpili między innymi Pedro Pascal (Joel), Bella Ramsey (Ellie), Gabriel Luna (Tommy), Merle Dandridge (Marlene), Anna Torv (Tess) oraz Nick Offerman (Bill). Zdjęcia kręcono w Calgary, Fort MacLeod oraz w High River.
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.