Niewielka, lekka, a przy tym zaskakująco mocna. Latarka Blukar K9175 oferuje aż 800 lumenów, a jej możliwości doceniły już tysiące użytkowników Amazona.
Jesień i zima to okres, w którym dobra latarka potrafi okazać się na wagę złota. Dni stają się coraz krótsze, a zmrok zapada na tyle wcześnie, że nawet zwykły spacer może wymagać dodatkowego źródła światła. Oczywiście niemal każdy z nas ma latarkę w smartfonie, ale umówmy się – nie jest ona w stanie w pełni zastąpić urządzenia stworzonego specjalnie do tego zadania. Dlatego jeśli szukacie czegoś niewielkiego, praktycznego i jednocześnie naprawdę mocnego, mam dla Was ciekawą propozycję. Jest nią Blukar K9175, czyli miniaturowa latarka, która pomimo swoich rozmiarów potrafi zaskoczyć możliwościami.
Największą zaletą Blukar K9175 są bez wątpienia jej kompaktowe wymiary. Latarka mierzy zaledwie 6,4 cm wysokości i niespełna 3 cm szerokości, a przy tym waży jedynie 59 gramów. Co ciekawe, tak niewielką wagę udało się osiągnąć pomimo zastosowania metalowej obudowy.
Nie dajcie się jednak zwieść jej rozmiarom. Producent deklaruje bowiem, że Blukar K9175 oferuje maksymalną jasność na poziomie aż 800 lumenów. Do dyspozycji otrzymujemy ponadto trzy różne źródła światła – punktowe, rozproszone oraz czerwone. Całość uzupełniają cztery tryby jasności, pozwalające dostosować działanie latarki do aktualnych potrzeb.

Na uwagę zasługuje również praktyczny klips, za pomocą którego możemy przypiąć urządzenie chociażby do kieszeni kurtki czy kołnierza. To szczególnie przydatne rozwiązanie podczas wieczornych spacerów, ponieważ pozwala oświetlać drogę bez konieczności trzymania latarki w dłoni. Listę zalet uzupełnia wodoodporność w klasie IPX6, dzięki której sprzęt powinien poradzić sobie nawet podczas intensywnych opadów deszczu.
Wybierając produkty do naszego cyklu promocji, staram się zwracać uwagę nie tylko na ich cenę i specyfikację, ale również opinie kupujących. W przypadku Blukar K9175 sytuacja wygląda naprawdę obiecująco. Latarka zebrała na Amazonie blisko 2000 ocen, a jej średnia wynosi imponujące 4,8/5 gwiazdek. Użytkownicy chwalą przede wszystkim niewielkie rozmiary, mocne światło oraz uniwersalność urządzenia.
Latareczka lekka i kieszonkowa. Świeci bardzo jasno i światło ma białą barwę, co jest bardzo przyjemne. Sterowanie jest trochę mało intuicyjne, ale można się przyzwyczaić. Nie posiada wbudowanego magnesu, który czasem mógłby się przydać, ale odrobinę podniósłby wagę całej latarki. Ogólnie mogę polecić – W M.
Mamy ich już kilka. Używamy ich na kempingu, w pracy i trzymamy w szufladzie z rzeczami na wypadek awarii. Każde z moich dzieci też ma po jednej! Tak bardzo je lubimy, że kupiłem jedną dla mojego taty na urodziny – Jim and Wife.
Bez wahania przyznaję jej pełne 5 gwiazdek. Zamawiałem już wiele różnych rodzajów latarek – od rowerowych, przez kempingowe, po tradycyjne latarki ręczne i czołówki itp. Ta latarka LED jak dotąd jest zdecydowanie moją ulubioną – Amazon Customer.
To urządzenie jest niesamowite – ma dosłownie rozmiar czterech baterii AA ułożonych obok siebie! Nazwę je „potężną mini latarką”! Jest superpraktyczna! Bardzo mi się podoba! Na pewno dobrze spełni moje potrzeby! Proszę, wystawcie ich więcej, żebym mógł zamówić kolejne! (kupiłem ostatni dostępny egzemplarz) – Aaron L.
Skoro możliwości i opinie mamy już omówione, pora przejść do ceny. Otóż aktualnie latarkę Blukar K9175 można kupić na Amazonie za jedyne 60,79 zł. Co więcej, zainteresowanie tym modelem jest całkiem spore. Według informacji widocznych na Amazonie w ostatnim czasie sprzedano ponad 50 egzemplarzy tego maleństwa.
Latarka Blukar taniej na Amazonie
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.