Reedycja Final Fantasy VII została przyjęta bardzo źle na Steamie. Największy problem naprawiono kilka godzin po premierze, ale produkcji nadal wiele brakuje do ideału.
Wczoraj na Steamie zadebiutowała zaktualizowana wersja oryginalnego Final Fantasy VII. Gra kosztuje 43,99 zł i nie oferuje polskiej wersji językowej. Osoby, które nabyły kultowego jRPG-a wcześniej, otrzymały tę reedycją za darmo. Co ważne, oba wydania są dla nich dostępne przez platformę Valve.
Niestety, reedycja została przyjęta bardzo źle – na Steamie ma raptem 35% pozytywnych recenzji, co serwis kategoryzuje jako „w większości negatywny” odbiór produkcji. Na szczęście to powinno wkrótce ulec poprawie, gdyż napędzająca ten sentyment niedoróbka została już naprawiona.
Na szczęście Square Enix zareagowało bardzo szybko i kilka godzin po tej fatalnej premierze ukazał się patch naprawiający problemy z fps-ami.
Nadal istnieje kilka innych niedoróbek (np. brzydki antyaliasing na interfejsie, jak również paskudnie wyglądające przesadzone rozmycie teł), ale ogólnie da się już sensownie w to grać.
Poza tym reedycja pozwala także w ogóle wyłączyć losowe potyczki, posiada automatyczne zapisywanie stanu gry oraz opcjonalne umożliwia włączenie możliwości regeneracji punktów życia i magii podczas bitew.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
1

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.