Zwariowane melodie pojawiły się w amerykańskiej ofercie HBO Max, a wraz z nimi powróciły wszystkie kultowe postacie z Królikiem Bugsem na czele. W związku z decyzją twórców w animacji nie uświadczymy jednak broni palnej.
Minął już prawie rok od pierwszego filmiku promocyjnego, zapowiadającego reboot serii Zwariowane melodie pod tytułem Looney Tunes Cartoons. Zwiastun przedstawiał krótką scenkę pościgu z udziałem Królika Bugsa i myśliwego Elmera Fudda.

Fragment ten był bogaty w klasyczny dla animacji rodzaj przemocy i dynamiki. Uciekający zwierz używał sporych ilości ładunków wybuchowych, podczas gdy Chłopek-roztropek dzierżył w ręku kosę, zamiast charakterystycznej dla niego wiatrówki.
Twórca serialu Peter Browngardt twierdzi, że zrezygnowanie z broni palnej to w pełni świadoma decyzja. Podkreśla jednak, że klimat kreskówki zostanie zachowany, a cała reszta arsenału jest dozwolona:
Broń palna odpada, ale kreskówkowa przemoc zostaje – w tym TNT i towary z Acme [fikcyjna firma, której wadliwe produkty pojawiały się w historii Zwariowanych melodii – dop. red.]. Wszystko to, co znamy z przeszłości.
Więcej:Zainwestowali 100 tysięcy dolarów, teraz grozi im bankructwo. Wszystko przez jedną decyzję Steama
Serial:Zwariowane Melodie: Kreskówki(Looney Tunes Cartoons)
premiera: 2020komediaanimacjafamilijny
Zakończony Sezonów: 6 Odcinków: 231
Współczesne wydanie krótkometrażowych animacji z udziałem bohaterów popularnego Looney Tunes. Powrót takich bohaterów, jak Królik Bugs, Kaczor Daffy i Struś Pędziwiatr, którzy będą musieli poradzić sobie w realiach współczesnego świata, ze wszystkimi jego dobrodziejstwami i wyzwaniami.
5

Autor: Karol Laska
Swoją żurnalistyczną przygodę rozpoczął na osobistym blogu, którego nazwy już nie warto przytaczać. Następnie interpretował irańskie dramaty i Jokera, pisząc dla świętej pamięci Fali Kina. Dziennikarskie kompetencje uzasadnia ukończeniem filmoznawstwa na UJ, ale pracę dyplomową napisał stricte groznawczą. W GOL-u działa od marca 2020 roku, na początku skrobał na potęgę o kinematografii, następnie wbił do newsroomu, a w pewnym momencie stał się człowiekiem od wszystkiego. Aktualnie redaguje i tworzy treści w dziale publicystyki. Od lat męczy najdziwniejsze „indyki” i ogląda arthouse’owe filmy – ubóstwia surrealizm i postmodernizm. Docenia siłę absurdu. Pewnie dlatego zdecydował się przez 2 lata biegać na B-klasowych boiskach jako sędzia piłkarski (z marnym skutkiem). Przesadnie filozofuje, więc uważajcie na jego teksty.