Premierowy kinowy weekend zaczął się wyjątkowo wczoraj - 26.03 do kin wkroczył sequel Kapitana Ameryki, a od jutra będziecie mogli obejrzeć także Grand Budapest Hotel i nowy film Darrena Aronofsky'ego. Kto wygra w walce o polskiego widza?

Najnowszy film umieszczony w Marvel Cinematic Universe (rozpoczęty w 2008 roku pierwszym Iron Manem) zadebiutował w naszych kinach już wczoraj – całe 9 dni przed premierą w USA. Powinniśmy się cieszyć, bo Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz już wyrósł (jeśli wierzyć pierwszym recenzjom) na jeden z najlepszych filmów z logo Marvela. Bracia Russo stworzyli dobrą wypadkową między efektownym, komiksowym hitem, a dorosłym kinem szpiegowskim, którego renomę dodatkowo podnosi obecność Roberta Redforda. Dzielny Steve Rogers będzie musiał poradzić sobie nie tylko z tytułowym oponentem, ale także niepożądanymi zmianami w sercu organizacji S.H.I.E.L.D.

Twórca tak charakterystycznych, intymnych i miejscami kontrowersyjnych filmów, jak Pi, Requem dla snu czy Czarny łabędź tym razem firmuje swoim nazwiskiem biblijną opowieść o niezwykłym rozmachu. Podobno jednak duch jego poprzednich produkcji i reżyserskie zagrywki są w Noe obecne i mimo nietypowej tematyki ten film jest nadal bardzo „aronofsky”. Obsadzie przewodzi Russell Crowe jako tytułowy dziesiąty potomek w linii Adama, któremu Bóg zsyła wizję ogromnej powodzi mającej oczyścić świat z wszelkiego zła. Krytykom Noe się podoba, chwalą sobie ambitność całego przedsięwzięcia, niezwykłą efektowność, odważny scenariusz i to, jak bardzo ta opowieść różni się od klasycznych biblijnych filmów sprzed kilku dekad.

Spójrzcie na plakat. A teraz spójrzcie na umieszczoną niemal w całości listę nazwisk nad zwiastunem. Robi wrażenie? Powinno, szczególnie że nie ma tu mowy o prostackim epatowaniu znanymi nazwiskami bez poparcia tego stylem czy scenariuszem, jak to było w przypadku Movie 43. Wes Anderson to twórca doświadczony i wierny swojemu bardzo charakterystycznemu sposobowi tworzenia historii. Każdy, kto widział którykolwiek z jego filmów (np. Kochankowie z księżyca lub Genialny klan) doskonale wie, czego może się spodziewać po Grand Budapest Hotel. Wszystkich innych niech zachęci historia kradzieży i dziwacznych międzyludzkich związków trwająca kilka dekad (i nakręcona przy użyciu stosownego do okresu historycznego sprzętu) w wykonaniu aktorskiej śmietanki.
Oprócz tego do kin wchodzą jeszcze:
Zapraszam za tydzień do zapoznania się z kolejnym zestawem najciekawszych filmowych premier. Warto wiedzieć, co grają kina.
Więcej:Prime Video ma nowy hit. Numer 1 w Polsce to thriller, który poleca aż 91% widzów
Film:Noe: Wybrany przez Boga(Noah)
premiera: 2014dramatprzygodowy
Film:Grand Budapest Hotel(The Grand Budapest Hotel)
premiera: 2014komediadramat
Film:Kapitan Ameryka: Zimowy Żołnierz(Captain America: The Winter Soldier)
premiera: 2014akcjaprzygodowysci-fi

Autor: Filip Grabski
Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).