John Cena wraz z Jasonem Momoą zagrają w nowym filmie studia Warner Bros. Będzie to kolejna po Szybkich i wściekłych produkcja, w której widzowie zobaczą obydwu panów.
Jason Momoa i John Cena zagrają wspólnie w nowym filmie studia Warner Bros. Panowie spotkają się na planie komedii Killer Vacation. Na razie szczegóły dotyczące tej produkcji nie są znane.
Tytuł filmu jednak sugeruje, że główna oś fabularna będzie kręciła się wokół wakacji. Być może bohaterowie grani przez Johna Cenę i Jasona Momoa będą musieli radzić sobie z nieszczęśliwym zbiegiem wypadków, które będą prowadzić do zabawnych sytuacji .
Jak podaje serwis Variety, osoby zaznajomione ze scenariuszem porównują najnowszą produkcję studia Warner Bros. do przygody w stylu Prawdziwych kłamstw Jamesa Camerona.
Warto wspomnieć, że producentami wykonawczymi Killer Vacation mają być John Rickard oraz Peter Safran. Z informacji podanych przez wcześniej podany portal wynika, że prace nad tym projektem rozpoczęły się jeszcze przed objęciem funkcji szefa DC Studios przez drugiego z wymienionych panów.
Przypomnijmy, że zarówno Jason Momoa, jak i John Cena zagrają w Szybkich i wściekłych 10. Premiera filmu ustalona została na 18 maja 2023 roku. Oprócz tego pierwszych z wymienionych panów w najbliższych dwunastu miesiącach zawita niejednokrotnie na ekranach kin. Widzowie będa mogli podziwiać Jasona Momoę między innymi w drugiej części Aquamana.
Były wrestler pojawi się natomiast w filmie Freelance od twórcy Uprowadzonej.
2

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.