Jeden z fanów PlayStation trafił na okazję, której nie mógł przegapić. Kupił wysłużone logo PS1 ze sklepowej wystawy i przywrócił do stanu idealnego. Efekt końcowy robi imponujące wrażenie.
Takie odnawianie wysłużonego sprzętu z przyjemnością obejrzy każdy fan gamingu, nie tylko PlayStation. Internauta pochwalił się, co znalazł na aukcji w sieci: stare logo wystawowe PlayStation 1. Kiedyś zachęcało ludzi do kupienia konsoli, a teraz praktycznie nadawało się na śmietnik. Na szczęście trafiło w dobre ręce i teraz możemy je podziwiać, bo wygląda jak nowe.
Kiedyś, gdy nowe urządzenia można było kupić wyłącznie w lokalnym sklepie, premiera konsoli lub gry była prawdziwym wydarzeniem. Powstawały ogromny wystawy zachęcające do zaopatrzenia się w nowy sprzęt i z pewnością do tego służyło wielkie logo, które jeden z internautów znalazł na aukcji. Na szczęście postanowił je kupić i wykorzystał swój talent, do jego odnowienia, czym pochwalił się na subreddicie r/playstastion.
Fotografie na umieszczonym nagraniu pokazują, że wielkie logo PS1 było w opłakanym stanie. Brakowało dolnego, górnego i tylnego panelu oraz nie było całej elektroniki służącej do podświetlenia. Jedyne, co zostało to panele z logiem i napisem PlayStation, metalowy stelaż i ogromna ilość rdzy przeżerająca się przez przedmiot, który kiedyś kusił graczy, żeby sprawdzili, co to te całe PlayStation.
United_Background431, bo tak nazywa się użytkownik, który ocalił podświetlany baner, na szczęście posiada sporo umiejętności, bo „efekty po” są wyjątkowo imponujące. Naprawione i odnowione logo PS1 wygląda, jak nowe i gdybyśmy nie wiedzieli, że to używany sprzęt, to można by pomyśleć, iż ktoś dopiero zdjął je ze sklepowej wystawy. A to w pewien sposób cofa nas 30 lat wstecz.
Zazwyczaj filmy prezentujące proces odnawiania przedmiotów wydają się nieszczere i ustawione. Tym razem jednak mamy do czynienia z realną i do tego udaną, próbą przywrócenia do życia urządzenia, które kilka dekad temu dumnie stało na sklepowej wystawie. To symbol czasów, gdy zamawianie przez Internet wydawało się abstrakcją, a nocne czekanie na premierę było jednym z największych wydarzeń w życiu każdego gracza.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.