Game Boy w wersji stacjonarnej to nie żart. Fan Nintendo pokazuje popularny w latach 90, unikatowy kiosk.
Niedawno jeden z fanów Nintendo pochwalił się na Reddicie ciekawym nabytkiem – rzadką stacją dokującą Game Boy z wbudowanym ekranem, znaną jako Game Boy Store Kiosk. Co to za sprzęt? Wyjaśniamy.
Jeden z użytkowników Reddita o nicku jayhest podzielił się zdjęciami swojego Game Boy Store Kiosk. W wątku r/Gameboy nazywa go „skarbem swojej kolekcji” i wyjaśnia, że urządzenie to było używane w sklepach do testowania gier, a dostęp do samego Game Boya wymagał klucza do otwarcia pokrywy zabezpieczającej, która chroniła przed niechcianymi „pożyczkami”.
Game Boy Store Kiosk to urządzenie, którym Nintendo dystrybuowało w latach 90, do sklepów z elektroniką i grami wideo. Górna część urządzenia przypomina konstrukcją normalnego Game Boya, choć w rzeczywistości jest to coś na kształt stacji dokującej z wbudowanym ekranem CRT. Stacja była wyposażona w miejsce na standardową konsolkę Game Boy, która po zamknięciu w obudowie mogła odtwarzać obraz na większym monitorze. Gadżet powstał jako narzędzie demonstracyjne, a jego głównym celem było umożliwienie klientom testowania gier w większym formacie. Dzięki niemu fani gierek mogli w pełni docenić mechanikę tytułów przed dokonaniem zakupu.
Cała konstrukcja była solidna, wręcz masywna, bo miała przetrwać długie godziny użytkowania w sklepowych warunkach. Mimo że stacja była przeznaczona głównie do użytku stacjonarnego, jej konstrukcja umożliwiała przenoszenie. Jednak ze względu na swoje rozmiary i wagę, nie była to łatwa czynność. „Ledwo można ją podnieść” i trudno się dziwić – w końcu mówimy o sprzęcie z wbudowanym ekranem CRT, który sam w sobie ważył sporo. To zdecydowanie nie jest coś, co łatwo włożyć pod pachę.
Co więcej – to naprawdę rzadki sprzęt. Game Boy Store Kiosk nigdy nie był dostępny w sprzedaży detalicznej. Został stworzony wyłącznie dla sklepów, więc liczba urządzeń była ograniczona.
Choć dziś technologia poszła naprzód, a przenośne konsole od Nintendo wystarczy włożyć w małą stację dokującą, takie urządzenia mają w sobie niesamowity urok. To, jak działa urządzenie, możemy zobaczyć w czwartej minucie:
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Julia Sobasz
Z wykształcenia dziennikarka, z powołania metińczyk. Pasja do pisania pojawiła się u niej gdzieś między kartkowaniem starego numeru czasopisma „Przekrój“ a zarywaniem nocy na czytaniu reportaży Wydawnictwa Czarne. Oprócz grania w MMO-rpgi kolekcjonuje retro sprzęt, który jest dla niej sposobem na zachowanie kawałka historii technologii. Niepohamowana fanka i teoretyczka polskich seriali z przełomu lat 90. i 00.