Fani są rozczarowani ostatnim ogłoszeniem EA. Deweloperzy zapowiadają hit, ale gracze podchodzą do tych wiadomości z dystansem i mają ku temu powody.
Seria Battlefield to obok Call of Duty prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny shooter w świecie wirtualnej rozrywki. Ostatnio jednak pomimo niezadowolenia związanego z mikrotransakcjami to produkcje Activision cieszą się większym uznaniem graczy.
Wszystko za sprawą niezbyt udanego Battlefielda 2042, który pomimo trzech lat na rynku, wciąż nie jest szczególnie lubiany przez graczy. Czy następny projekt EA to zmieni?
Wraz z końcem lipca EA opublikowało oświadczenie finansowe, a w rozmowach z inwestorami zapowiedziało kolejny projekt z serii shooterów. Battlefield 7 według pierwszych doniesień ma być najbardziej ambitnym i dopracowanym projektem od lat.
EA o kolejnym #Battlefield
"To nie tylko jeden z naszych najważniejszych priorytetów, ale także jeden z najbardziej ambitnych projektów w naszej historii".
"Zebraliśmy najlepszy zespół w połączeniu z zasobami i technologią, których potrzebują, aby zapewnić epickie wrażenia z gry w Battlefield".
Choć takie słowa brzmią obiecująco, to gracze podchodzą do nich z dużym dystansem i nie zapominają o premierze Battlefielda 2042, który był reklamowany podobnymi frazesami, a ostatecznie okazał się całkowitym niewypałem.
Marketingowy nonsens przed produkcją. Zastanawiam się, ile klap jeszcze zostało DICE, zanim dziadek EA zabierze ich z powrotem...
Fani zwracają również uwagę, że EA ogłasza rewelacje przy jednoczesnym ignorowaniu potrzeb i pomysłów graczy. Zdaniem komentujących deweloperzy nie uczą się na błędach i żyją w przekonaniu, że wiedzą najlepiej czego oczekują odbiorcy w przypadku nowego Battlefielda.
Głównym problemem jest to, że obecne DICE EA, które istnieje, działa na zasadzie EA, że MYŚLĄ, że wiedzą, czego chcą gracze, ale tak naprawdę nigdy ich nie pytają ani nie słuchają, tylko po fakcie, gdy próbują wprowadzić poprawki.
Fani są zgodni co do tego, że bez konkretnych informacji nie należy ufać EA, gdyż Battlefield 7 może być zwyczajnym „skokiem na kasę” i kolejnym słabym tytułem. Gracze uważają, że deweloperzy chcąc dostarczyć satysfakcjonujący tytuł powinni skupić się na tym co najlepiej działało w poprzednich odsłonach.
W związku z tym, część graczy wskazuje, że zamiast niepotrzebnego kombinowania, twórcy mogliby się skupić chociażby na remasterach najbardziej lubianych części takich jak Battlefield 3, 4 oraz Battlefield: Bad Company 2.
Jak ostatecznie zakończy się sytuacja związana z Battlefieldem? Tego nie wiadomo, być może kolejne zapowiedzi dodadzą graczom więcej optymizmu, a być może rozzłoszczą ich jeszcze bardziej. A wy czekacie na Battlefielda 7?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.