Czyżby przerost formy nad treścią? Fani są niezadowoleni z pewnego wizualnego rozwiązania w WoW-ie.
Podczas projektowania gry twórcy muszą często dokonywać wielu trudnych wyborów. Niektóre z nich są w miarę łatwe do podjęcia, ale zdarzają się takie, w których trzeba pójść na kompromis. Do tych należą decyzje estetyczne, czyli po naszemu – jaki kolor nadać określonemu elementowi, żeby zachować spójność z estetyką gry, ale także uniknąć wizualnego miszmaszu, przez który trudno się połapać w tym, co się dzieje na ekranie.
Jak zauważył gracz FollowSina, World of Warcraft ma z tym poważny problem i przytoczył przykład zabójczej mechaniki, która oprócz tego, że jest niesprawiedliwa, kompletnie nie wyróżnia się z tła.
Blizzardowi chyba bardziej zależy na estetyce i kolorach, niż na rozgrywce. W każdym dodatku to widać. Chociaż jak wchodziło Dragonflight, to ulegli prośbom graczy i zmienili kilka najbardziej denerwujących mechanik. Ale nie wiem, czemu nie uczą się na błędach i po prostu nie projektują tych rzeczy lepiej.
Mimo wszystko, studiu Blizzard nie można zarzucić, że kompletnie nie słuchają graczy. W końcu gdyby tak było, nie poprawiliby niektórych męczących mechanik, o których wspominają fani. Powodem może być przeszkoda techniczna, której nie potrafią przeskoczyć programiści rozgrywki.
Najdziwniejsze jest to, że oni faktycznie chcą stworzyć przejrzystość wizualną. W grze mamy strzałki (tego by nie było 10 lat temu) i każdy atak frontalny ma jakiś rodzaj stożka na czele, nie jest tak, że tylko mob ustawia się w tym kierunku. Oni chyba po prostu nie ogarniają nakładania efektów.
Gracze zdecydowanie są jednak sfrustrowani brakiem konsekwencji studia i brakiem poprawy w tych najważniejszych aspektach rozgrywki. Zauważają, że „to jedno z niewielu studiów, które potrafi otwarcie przyznać się, że czegoś nie ogarnia i potem zrobić dokładnie to samo drugi raz”. Mimo wszystko, gracze dalej wracają do ich gier. Miejmy nadzieję, że ta oporna polityka i niechęć do nauki Blizzarda nie zaszkodzi im w jeszcze większym stopniu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Danuta Repelowicz
Hiszpańskie serce i japońska dusza. Absolwentka filmoznawstwa ze szczególną słabością do RPG-ów i bijatyk. Miłośniczka wiedzy tajemnej, nauk o kosmosie, musicali i wulkanów. Dorastała na Onimushy, Tekkenie i Singstarze. Wcześniej związana z serwisem GamesGuru, pisze i tworzy od najmłodszych lat. Prywatnie także wokalistka i wojowniczka Shorinji Kempo stopnia 4 Kyu. Specjalizuje się w narratologii i ewolucji postaci. Świetnie porusza się też po tematyce archetypów i symboli. Jej znakiem rozpoznawczym jest wszechstronność, a jej ciekawość często prowadzi ją w najdziksze ostępy umysłu i wyobraźni.