Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 11 maja 2022, 11:20

autor: Mateusz "Maurin" Marzec

James Bond po miesiącu w Rosji? Producenci zabili pomysł

Danny Boyle ujawnił, że w jego niezrealizowanym filmie o Bondzie miał wysłać agenta 007 do Rosji. Producenci stracili jednak zaufanie do tego pomysłu.

Źródło: James Bond / Twitter – oficjalne konto fimu

Danny Boyle miał wyreżyserować ostatni film o Jamesie Bondzie, ale zrezygnował z projektu z powodu różnic twórczych z producentami – Barbarą Broccoli i Michaelem G. Wilsonem.

Pracuję na zasadzie partnerstwa ze scenarzystami i nie jestem gotowy, aby to zmieniać – mówi Boyle.

Boyle zatrudnił Johna Hodge'a, aby napisał scenariusz do filmu o Bondzie, którego akcja, jak zdradził niedawno brytyjski Esquire UK, miała rozgrywać się w dzisiejszej Rosji i zbadać genezę agenta 007. Reżyser powiedział, że od początku miał obawy przed podpisaniem kontraktu na nowy film o Jamesie Bondzie.

Pamiętam, że zastanawiałem się: „Czy naprawdę powinienem angażować się w tę serię?”. Bo oni tak naprawdę nie chcą czegoś innego. Chcą, żebym trochę odświeżył ten projekt, a my chcieliśmy zrobić z Bondem coś zupełnie nowego. Co dziwne – byłoby to teraz bardzo aktualne – akcja filmu toczyłaby się w Rosji, czyli oczywiście tam, skąd pochodzi Bond, z czasów Zimnej wojny. Akcja wróciłaby do korzeni Bonda, a oni po prostu stracili, jak to się mówi... stracili wiarę w to. To była naprawdę wielka szkoda – powiedział Boyle.

W momencie odejścia Boyle'a pojawiły się doniesienia, że pokłócił się on z producentami o decyzję o zabiciu Jamesa Bonda. Każdy, kto widział ostatni film z Craigiem w roli 007 – Nie czas umierać w reżyserii Cary'ego Fukunagi – wie, że ten wątek znalazł się w nim i odtwórca głównej roli go popierał.

Mark Tildesley, scenograf Bonda, powiedział w wywiadzie dla Total Film w 2020 roku, że Boyle i Hodge wymyślili „niezwykły” scenariusz do swojego filmu.

Niestety, szalone, zwariowane pomysły Danny'ego nie do końca pasowały do tego, co zaplanowali producenci: Barbara Broccoli i Michael De Luca. To było zdecydowanie dobre posunięcie. Ale może innym razem. Zachęcam Barbarę, żeby jeszcze raz spróbowała z Dannym. Miał wspaniałe pomysły, trzeba je było tylko trochę poskładać w całość – przyznał Tildesley.