Zastanawiacie się nad tym, czy w Thunderbolts będzie scena po napisach? Tu znajdziecie pozbawioną spoilerów odpowiedź, czy warto zostać dłużej w kinie na nowym filmie Marvela.
W tym tygodniu w kinach obejrzymy nowy film MCU. Nietypowa drużyna, która pozornie nie nadaje się do tej roboty, wkroczy do akcji, aby uratować świat przed nowym zagrożeniem. Thunderbolts może nie są mistrzami współpracy, ale być może zdołają zabawić widzów w kinach, gdy produkcja zadebiutuje już 1 maja na wielkich ekranach.
Pytanie, które z całą pewnością zadaje sobie wielu fanów Marvela, zainteresowanych seansem nowego filmu, dotyczy sceny po napisach. Produkcje MCU wręcz słyną z dodatkowych scen, które ukazują się po napisach. Ale czy w przypadku Thunderbolts również możemy się tego spodziewać?
Jak się okazuje, nowy film MCU, Thunderbolts ma aż 2 sceny po napisach. Choć ostatnimi czasy sceny po napisach w filmach Marvela zawodziły, nie wzbudzając takiej ekscytacji, jak było to w przeszłości, zdaniem osób, które już film widziały, w Thunderbolts ma się to zmienić i warto będzie zostać w kinie dłużej, aby obejrzeć obie sceny.
Jeśli jeszcze nie słyszeliście o Thunderbolts, to film ma przedstawić drużynę antybohaterów, w skład której wchodzą Yelena Belova, Bucky Barnes, Czerwony strażnik, Ghost, Taskmaster i John Walker. Zostali zmuszeni do podjęcia ryzykownej misji, od której będą zależały losy ludzkości – te nigdy nie znajdowały się w rękach tak niezgranej grupy. Czy poradzą sobie z nowym wyzwaniem?
Jak więc widzicie, w filmie zobaczymy wielu znanych bohaterów, którzy będą współpracowali ze sobą po raz pierwszy.
Zwiastun Thunderbolts możecie obejrzeć poniżej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.