Chociaż dostęp do bety Counter-Strike’a 2 jest mocno ograniczony i nie powinny otrzymywać go osoby, które kiedykolwiek otrzymały VAC-bana, to okazuje się, że od tej reguły są wyjątki.
Trwające od ponad tygodnia beta-testy Counter-Strike’a 2 zrobiły na wielu graczach wrażenie – szczególnie na tych, którzy otrzymali bezpośrednie zaproszenie do bety. Jak wiadomo, otrzymać klucz do testów nie jest łatwo – nawet osoby, które spędziły tysiące godzin w CSGO nie mają gwarancji przystąpienia do testów.
Gwarancją tego, że na pewno NIE dostaniemy zaproszenia jest z kolei posiadanie VAC-bana na koncie. Jeśli Valve przyłapało kogoś na cheatowaniu, takiej osobie pozostaje bierne przyglądanie się, jak inni się bawią.
Okazuje się jednak, że od tej reguły są wyjątki, a jednym z nich jest jeden z najbardziej znanych cheaterów wczesnej ery CSGO.
Wczoraj bowiem zaproszeniem do bety CS2 pochwalił się były francuski pro-gracz – Hovik „KQLY” Tovmassian. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Francuz otrzymał VAC-bana za oszukiwanie już w 2014 r., co z resztą było powodem przedwczesnego zakończenie przez niego kariery.
Fakt ten nie umknął uwadze społeczności CS-a na Reddicie, a post z rewelacją o KQLY-m zdobył sporą popularność i był szeroko komentowany.
Ale jakim cudem zbanowany ex-pros otrzymał dostęp do bety? Okazuje się, że chociaż Valve w swojej surowej polityce przeciw cheaterom zostawiło jedną lukę – mianowicie: każdy z uczestników turnieju Major otrzymał dostęp do bety, niezależnie od tego, czy otrzymał bana za oszukiwanie, czy nie. W komentarzu na Reddicie przyznał to jeden z pracowników Valve.
KQLY to póki co jedyny taki znany przypadek, ale pamiętajmy, że Majory są rozgrywane już od 10 lat, możliwe więc, że jest więcej zbanowanych uczestników, którzy otrzymali dostęp.
1

Autor: Michał Ciężadlik
Do GRYOnline.pl dołączył w grudniu 2020 roku i od tamtej pory jest lojalny Newsroomowi, chociaż współpracował również z Friendly Fire, gdzie zajmował się TikTokiem. Półprofesjonalny muzyk, którego zainteresowanie rozpoczęło się już w dzieciństwie. Studiuje dziennikarstwo i swoje pierwsze kroki stawiał w radiu, lecz nie zagrzał tam długo miejsca. W grach obecnie preferuje multiplayer; w CS:GO spędził łącznie ponad 1100 godzin, w League of Legends prawdopodobnie drugie tyle, chociaż dobrą grą singlową również nie pogardzi.