Czasami spojrzenie na dobro ogółu przynosi nieoczekiwane rezultaty, nawet jeśli koszt wydaje się na początku ogromny.
Przyjmuje się, że niektóre wybory w grach widnieją na niepisanej liście rzeczy, których pod żadnym pozorem nie należy zmieniać na głównym sejwie. Nierzadko rozchodzi się tu o osiągnięcie jak najlepszego rezultatu zarówno dla ekwipunku protagonisty, jak i dla świata – stąd wiele wątków pozostaje niewiadomą, do której ciężko dokopać się w Internecie.
Dla Cyberpunka 2077 przyjęło się, że V powinien być najemnikiem idealnym, wykonującym swoje zlecenia tak jak zapragnie tego dany fixer; dlatego mało kto wychodzi poza ten schemat, nawet jeśli jego przełamanie przynosi lepsze rezultaty.
Jedna z ostatnich dyskusji graczy na redditowym forum przywołała temat kontraktu dla Mr. Handsa, dostępnego w ramach DLC Phantom Liberty. W zadaniu „Nie czas żałować róż” fixer zleca nam pozbycie się netrunnera Milko Alexisa z gangu Voodoo Boys, szantażującego jego klientkę, Indirę. Finalnie ta prosta misja okazuje się nieco bardziej skomplikowana.
W ostatnim pomieszczeniu V spotyka agenta Netwatchu oferującego nam oszczędzenie gangstera, będącego kluczem do rozwiązania sprawy groźniejszej grupy hakerów. Wielu graczy stawia na pierwszym miejscu prośbę Mr. Handsa, rezygnując z propozycji i ratując poszkodowaną Indirę poprzez zabicie netrunnera i pozbycie się agenta.
Autor przytoczonego wyżej wpisu zastanawiał się jednak, jakie są konsekwencje przystania na warunki Alana. Wbrew pozorom, oszczędzenie Milko nie skończy się zleceniem na naszą głowę od Mr. Handsa ani brakiem zapłaty.
Komentujący o pseudonimie DoritoBanditZ wyjaśnił, że krótko po opuszczeniu zakładu V otrzyma telefon od zadowolonego Mr. Handsa, z którym skontaktował się Netwatch. W ramach śledztwa organizacja objęła Indirę programem ochrony świadków, zapewniając jej obrońców w postaci sześciu doświadczonych netrunnerów.
Jakiś czas po zakończeniu zadania Alan powiadomi nas także o udanym rozwiązaniu sprawy i osadzeniu Milko w więzieniu, ratując tym samym wiele innych kobiet, których nie było stać na załatwienie fixera. To samo w sobie przynosi rezultaty lepsze niż wypełnienie roboty zgodnie z kontraktem, uwzględniając dodatkowe pięć tysięcy eurodolarów w kieszeni.
Sytuacja skłoniła pozostałych użytkowników do refleksji na temat Netwachu, uważanego na ogół za kolejną fałszywą organizację, z którą lepiej się nie bratać – często niesłusznie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.