Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 13 marca 2019, 10:54

autor: Czarny Wilk

Po sukcesie Black Mirror: Bandersnatch Netflix stawia na więcej interaktywnych produkcji

Bandersnatch, interaktywny film oparty na popularnym serialu science fiction Czarne Lustro, był nie tylko jedną z najbardziej unikalnych zeszłorocznych premier Netflixa, ale także sporym sukcesem. Na tyle dużym, że platforma zamierza stworzyć więcej podobnych projektów.

Pod koniec 2018 roku Netflix zaskoczył fanów Black Mirror, zapowiadając i dzień potem udostępniając swoim subskrybentom bazujący na słynnym serialu film Bandersnatch. Projekt ten był o tyle nietypowy, że - niczym w grach studia Telltale Games - dawał widzom ograniczoną kontrolę nad wydarzeniami; w kluczowych momentach za pomocą pilota mogli wybierać, jak ma potoczyć się fabuła. Eksperyment spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem widzów, skłaniając Netflixa do inwestowania w kolejne tego typu interaktywne produkcje.

Decyzje podejmowane w Bandersnatchu prowadziły do bardzo różnorodnych zakończeń. - Po sukcesie Black Mirror: Bandersnatch Netflix stawia na więcej interaktywnych produkcji - wiadomość - 2019-03-14
Decyzje podejmowane w Bandersnatchu prowadziły do bardzo różnorodnych zakończeń.

Jak donosi serwis Variety, Todd Yellin, pełniący w Netfliksie funkcję wiceprezesa ds. produktu, w trakcie konferencji FICCI-Frames w Mumbaju odniósł się do sukcesu indyjskich tytułów w stylu Sacred Games i zapowiedział, że platforma zamierza mocno zainwestować w przyszłości w tego typu produkcje, tworząc ich jeszcze więcej. Oprócz skupiania się na Indiach, Yellin wspomniał także o Bandersnatchu:

Tutaj w Indiach to duży hit, podobnie zresztą jak na całym świecie. Dzięki niemu zdaliśmy sobie sprawę, że interaktywna narracja to coś, na co chcemy postawić w jeszcze większym stopniu. Zwiększamy nasze zaangażowanie w takie projekty. Możecie spodziewać się więcej interaktywnych opowieści w przeciągu najbliższego roku albo dwóch. I wcale nie muszą to być kolejne tytuły science fiction ani produkcje mroczne. Może zrobimy zwariowaną komedię. Albo romans, w którym odbiorcy decydują, czy bohaterka powinna pójść na randkę z tym gościem albo z tamtym.

Dla miłośników interaktywnej narracji to bardzo dobra wiadomość, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że w zeszłym roku zbankrutowało studio Telltale Games, które specjalizowało się w tworzeniu epizodycznych gier przygodowych - w swoich założeniach bardzo podobnych do projektów, które zamierza w większych ilościach realizować Netflix. Być może podgatunek, który w branży gier spotyka się z mieszanym odbiorem, czeka świetlana przyszłość właśnie w świecie VoD.

  1. Netflix