Do „siódemki” trafi mechanika, która miała zadebiutować w serii już kilka lat temu. Twórcy bali się, że nie zostanie dobrze odebrana przez graczy.
Ujawniony dwa dni temu leak rozgrywki Battlefielda 7 na nowo rozbudził nadzieję fanów, którzy po latach zawodu 2042 nareszcie spojrzeli na studio EA DICE z przychylnością. Nowa część shootera przywróci przede wszystkim mechaniki znane z poprzedników, nie ograniczając się wyłącznie do tych oficjalnie wykorzystanych. W „siódemce” zawita element, który miał pojawić się znacznie wcześniej, bo w Battlefieldzie 5.
Jeden z fragmentów rozgrywki „siódemki” przedstawił mechanikę, jaką jest przenoszenie rannych graczy w bezpieczne miejsce, gdzie mogą zostać ożywieni bez ryzyka ataku. Starzy wyjadacze serii mogą kojarzyć, że taka możliwość miała pojawić się siedem lat temu w ramach „piątki” – EA DICE postanowiło z niej jednak zrezygnować.
Zdaniem przedstawicieli studia, przeciąganie graczy miało zaburzać rozgrywkę, wymagając zaimplementowania złożonych animacji, które w efekcie wydłużyłyby cały proces ratowania. To zaś uczyniłoby ożywianie członków drużyny topornym i psującym dynamikę Battlefielda.
W dalszym ciągu będziemy szukać sposobów na usprawienie Battlefielda 5, jednak w tym celu musimy zadbać o to, by kluczowe elementy gry – tudzież jej esencja – pozostały nienaruszone.
- EA DICE
Wygląda na to, że po kilku latach deweloperzy postanowili otworzyć się na dawny pomysł. System przenoszenia zadebiutuje w Battlefieldzie 7, ku uciesze internautów, którzy zobaczyli działanie mechaniki w innych tytułach – takich jak Squad czy BattleBit. Wbrew pozorom, taka metoda ratowania towarzyszy pozytywnie wpływa na immersję.
Podoba mi się. Ludzie twierdzili, że ta mechanika nie będzie użyteczna w „piątce”, ale wielokrotnie chciałem ożywić kogoś, kto odrobinę wysuwał się z kryjówki.
To mechanika z BattleBit (która jest o wiele lepsza niż wygląda), z której korzystałem częściej niż myślałem jako medyk. Możemy przy okazji przenosić ciała przeciwników.
Innymi słowy decyzja, której EA DICE wyjątkowo się obawiało ponad pół dekady temu znalazła swoich zwolenników. Jak myślicie, czy przenoszenie potrzebujących kompanów rzeczywiście sprawdzi się w praktyce?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.