Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 15 czerwca 2022, 12:10

Nigdy nie kupię komputera w zestawie, te gotowce to pułapka

Kupno komputera wiąże się z podjęciem trudnej decyzji - zakup osobno wszystkich podzespołów i składanie samemu czy też zamawianie „gotowca”. To właśnie ta druga opcja jest najczęstszym wyborem osób mniej technicznych, nieobeznanych z sytuacją na rynku PC. Czy jednak jest to dobra decyzja?

Jakiś czas temu sam stanąłem przed wyborem. Mój prywatny laptop nie nadawał się już praktycznie do niczego, więc podjąłem decyzję o kupnie komputera. Z racji dobrego obeznania w temacie zacząłem dobierać pasujące do siebie podzespoły. I wiecie co? Trwało to dobrych kilka tygodni, bo na temat każdej z części czytałem niezliczone ilości recenzji, opinii, filmów na YouTube, a sama koncepcja składanej platformy zmieniała się praktycznie codziennie.

W ciągu tych kilku tygodni zrozumiałem, dlaczego ludzie decydują się na kupno gotowych zestawów komputerowych. Nie każdy przecież ma czas na przeglądanie nowinek ze świata technologicznego, a co najważniejsze, nie każdy przecież zna się na komputerach. Dopasowanie do siebie wszystkich komponentów jest niezmiernie czasochłonne i kompletnego laika może przyprawić o spory ból głowy. Dlatego osoby takie najczęściej właśnie kierują swój wzrok w stronę gotowców, które na pierwszy rzut oka prezentują się przecież bardzo dobrze.

Nigdy nie kupię komputera w zestawie, te gotowce to pułapka - ilustracja #1
Samodzielne składanie peceta może przerażać. Fot. Unsplash

Nie od dzisiaj wiadomo, że niektórzy sprzedawcy liczą na naiwność mniej obeznanych w temacie kupujących. Dlatego też w gotowych zestawach komputerowych bardzo często wprowadzane są komponenty, które ograniczają się nawzajem lub też takie, które swoje lata świetności miały już dawno za sobą. Sprawdzanie specyfikacji interesującego nas komputera powinno być priorytetem, jednak co zrobić, jeśli opis wprowadzony przez sprzedawcę nie daje konkretnych informacji? W takim momencie powinna zapalić się czerwona lampka, ponieważ jest to dowód na to, że możemy trafić na potencjalną minę. Nie od dzisiaj przecież wiadomo, że część sklepów i sprzedawców reklamuje swoje komputery tak, żeby nie było do końca wiadome, co jest w środku. Jednak nie przeszkadza to ludziom w kupowaniu takich „składaków”.

Sam nie brałem tego pod uwagę, jednak z ciekawości zajrzałem na popularne strony oferujące takie rozwiązania i wręcz zamarłem z przerażenia po zobaczeniu najpopularniejszych ofert na rynku. Na podstawie kilku propozycji postaram się zaprezentować, dlaczego kupno gotowego zestawu PC nie jest aż tak dobrym pomysłem, jak mogłoby się wydawać na początku.

Pierwszą propozycją znalezioną na stronie jest istna bestia, której wydajność z samego opisu powinna pozwolić na grę na ustawieniach Ultra w każdym możliwym tytule. Jak się jednak możecie domyślić, na pewno tak nie jest. Poniżej możecie zapoznać się ze specyfikację tego demona prędkości (opis w całości pochodzi ze strony):

Zestaw nr 1:

  1. Procesor: Intel Core i5 2400 - 4 rdzenie, 4 wątki, 3,1GHz w trybie Turbo 3,4GHz
  2. Pamięć RAM: 8 GB DDR3
  3. Dysk: SSD 240GB
  4. Karta graficzna: GeForce GT 1030
  5. Obudowa: Aerocool Mecha
  6. System operacyjny: Windows 10 Home refurbished

Całość można kupić za niespełna 1400 złotych. Już pominę, że tak naprawdę sprzedawca nie zdecydował się na podanie żadnych szczegółów dotyczących poszczególnych podzespołów. Oferowanie w 2022 roku procesora Intel Core i5-2400 jest lekko mówiąc kpiną. Przecież jest to układ, który zadebiutował na początku 2011 roku. Mamy tutaj więc do czynienia z 11-letnim procesorem, którego wydajność na pewno już nie pozwoli na „idealne sprawdzenie się w gamingu czy bardziej profesjonalnych zastosowaniach”. Nie wspomnę już nawet, że nie wiemy na jakiej płycie głównej umieszczony został ten procesor. Widocznie dla sprzedawcy nie jest to najważniejsze, przecież wystarczy w opisie dać, że mamy do czynienia z komputerem gamingowym.

Nigdy nie kupię komputera w zestawie, te gotowce to pułapka - ilustracja #2
Źródło: Unsplash

To samo tyczy się karty graficznej, którą w tym wypadku jest Nvidia GeForce GT 1030. Jest to GPU bazujące na układzie graficznym Pascal GP108, który już w momencie swojej premiery nadawał się tak naprawdę do wymiany. Przez te 5 lat raczej nikt nie myślał o tej karcie jako o sprzęcie dla graczy. Dla naszego sprzedawcy nie jest to jednak żaden problem, bowiem zapewnia on, że karta zaoferuje „najlepsze doznania wizualne, ogromną wydajność oraz sprawność energetyczną” i powinna wystarczyć do „działania każdej aplikacji systemowej, obróbki grafiki, jak i grania”.

Reszta opisu wcale nie staje się lepsza. Sprzedawca zdecydował się na zamontowanie w zestawie dysku SSD, jednak nie ma informacji o modelu. Można się więc domyślać, że mamy do czynienia z niezbyt dobrym rozwiązaniem, prawdopodobnie pochodzącym od mniej znanego producenta.

Dużą zagadką jest również zasilacz, a bardziej jego brak w specyfikacji. Jest to tak naprawdę jedna z najważniejszych rzeczy, na którą powinno się spojrzeć podczas kupna gotowego zestawu komputerowego. Wydanie pieniędzy na tanią jednostkę jest bardzo ryzykowne, gdyż istnieje wówczas ogromne prawdopodobieństwo, że PSU spali naszego peceta. W sieci można znaleźć wiele tzw. „czarnych list”, które informują nas o zasilaczach, których trzeba unikać jak ognia. Znajdujące się na takich listach zasilacze zazwyczaj nie mają zbyt wielu zabezpieczeń, które uchronią Ciebie i Twój komputer przed uszkodzeniem.

JAKA ALTERNATYWA W CENIE 1400 ZŁOTYCH?

W obecnych czasach w tej kwocie bardzo ciężko kupić gamingowy komputer. Jeśli jednak koniecznie chcecie kupić urządzenie do gier, to najlepszym rozwiązaniem byłoby zainwestowania w konsolę Xbox Series S. Zdecydowanym na kupno komputera proponowałbym nasze regularnie aktualizowane zestawienie.

W przypadku drugiej propozycji zdecydowałem się na podwyższenie budżetu do kwoty, którą sam zapłaciłem za swój komputer. Czy na popularnym portalu aukcyjnym znajdzie się propozycja, której kupno za około 2700 złotych nie będzie błędem?

W tej kwocie można już powoli pokusić się o w miarę dobrze złożonego „składaka”, jednak trzeba poświęcić sporo czasu na znalezienie odpowiedniej oferty. Zdecydowana większość sprzedawców woli w tej cenie oferować komputery, których opisy mają za zadanie skutecznie mydlić klientom oczy. Czy jednak zwiększenie budżetu sprawiło, że błędów w takim „składaku” jest mniej? Niestety nie, co udowodni poniższa specyfikacja:

Zestaw nr 2:

  1. Procesor: Intel Core i7 - Najwyższa wydajność w komputerach Gamingowych
  2. Pamięć RAM - pojemność: 16GB – dla zaawansowanych graczy do szybkiej i wymagającej rozrywki
  3. Dysk: 512GB SSD – pomieścisz tam np. 2,5 mln. dokumentów, 160tys. zdjęć średniej jakości, 1600 odcinków ulubionego serialu lub do 700 filmów
  4. Karta graficzna - model: nVidia GeForce GTX 1650 – najlepsze rozwiązanie dla graczy oczekujących w rozgrywce płynności na profesjonalnym poziomie
  5. Obudowa: AeroCool Cosmo
  6. System operacyjny: Windows 10 PRO - zawsze aktualny i zainstalowany system

Na pierwszy rzut oka nie ma tutaj zbyt wielu rzeczy, do których można się doczepić, a sam zestaw mógłby skusić niejednego użytkownika. Jednak w tym przypadku mamy do czynienia z opisem podobnym do reklam jednego ze sklepów z elektroniką - „Intel Core i7, 16 GB pamięci RAM i grafika Nvidia GeForce”. Przypomina Wam to coś?

Zachęcony tą jakże interesującą specyfikacją zagłębiłem się w bardziej szczegółowy opis i niestety mój zapał bardzo szybko prysł. Mający zapewnić najwyższą wydajność procesor Intel Core i7 okazał się modelem i7-3770, czyli jest to układ z generacji Ivy Bridge. Trzeba przyznać, że nadal dzisiaj jest to CPU pozwalające na w miarę komfortową rozgrywkę. Należy się liczyć jednak z tym, że platforma złożona na sockecie 1155 będzie niestety odstawała od nowszych rozwiązań. Po raz kolejny zabrakło również informacji o modelu pamięci RAM oraz jej taktowaniu, jednak sądząc po zastosowanym procesorze można przypuszczać, że mamy tutaj do czynienia z pamięcią DDR3 o taktowaniu na poziomie 1600 MHz.

Nigdy nie kupię komputera w zestawie, te gotowce to pułapka - ilustracja #3
Źródło: Unsplash

Przejdźmy teraz do karty graficznej, którą w tym przypadku jest Nvidia GeForce GTX 1650 w 4 GB wersji. Niestety sprzedawca nie zdecydował się na napisanie producenta tej karty, jednak zdjęcie przy opisie sugeruje, że mamy do czynienia z GPU od firmy Gigabyte. Sam jestem posiadaczem tej karty i muszę przyznać, że dla osób nie patrzących za bardzo na grafikę w grach jest to dobry wybór. Na pewno jednak nie można tego układu określić mianem „najlepszego rozwiązania dla graczy oczekujących w rozgrywce płynności na profesjonalnym poziomie”. Niestety, ale trzeba pamiętać, że jest to jeden z nielicznych układów od Nvidii z niższej półki cenowej i takie są również jego osiągi. Taka karta graficzna pozwoli na komfortową zabawę w większości tytułów, jednak niezbędne do tego będzie obniżenie detali.

Niestety po raz kolejny nie ma żadnej informacji dotyczącej zasilacza, który może okazać się tykającą bombą z opóźnionym zapłonem. Na zdjęciu można jednak zauważyć PSU łudząco podobne do AeroCool Lux RGB Plus Bronze. Trzeba jednak przyznać, że w przypadku drugiej propozycji można powiedzieć, że jest zdecydowanie lepsza niż pierwsza. Nadal trzeba pamiętać, że będziemy mieli tutaj do czynienia z zestawem, którego modernizacja będzie praktycznie niemożliwa w przyszłości.

Przeglądając czasami przeróżne grupy technologiczne na Facebooku zauważyłem, że bardzo często ludzie szukają komputerów do kwoty około 3500 złotych. Dlatego też ostatnia propozycja, która udowodni, że kupno „gotowca” może być dużym błędem jest właśnie w granicach tej kwoty. Nie jest to już mało, a taka cena powinna pozwolić na zakup „blaszaka”, którego nie będzie trzeba się wstydzić. Czy jednak na pewno?

Zestaw nr 3:

  1. Windows 10 Home licencja dożywotnia!
  2. Procesor Intel i7 2600, 8 rdzeni logicznych, 3.8Ghz TURBO
  3. Dysk SSD 480GB.
  4. Pamięć RAM 32GB.
  5. Karta graficzna RX 550 4GB
  6. Markowy zasilacz 500W+ oraz kabel zasilający.
  7. Obudowa z oświetleniem RGB
  8. Karta sieciowa WiFi

Po raz kolejny mamy więc do czynienia z tymi samymi bolączkami co w przypadku dwóch poprzednich propozycji. W cenie około 3500 złotych otrzymujemy znowu procesor, który posiada zablokowany mnożnik, a co za tym idzie, nie ma możliwości jego podkręcenia. Chociaż nawet gdybyśmy mieli tutaj i7-2600K to wątpię, żeby płyta główna była w stanie zapewnić jego overclocking. W opisie komputera znowu brakuje informacji na temat producenta i rodzaju dysku SSD. Podawanie częstotliwości, z jaką pracują pamięci RAM również wydaje się mało istotne. Podejrzewam jednak, że po raz kolejny mamy tutaj do czynienia z pamięcią DDR3 1600 MHz.

Znowu brak jakiejkolwiek informacji dotyczącej „markowego zasilacza”, którym równie dobrze może okazać się produkt firmy Akyga lub też innego Bandit Power.

Nigdy nie kupię komputera w zestawie, te gotowce to pułapka - ilustracja #4
Źródło: Unsplash

Wisienką na torcie jest w tym zestawie, bądź co bądź reklamowanym jako gamingowy, zastosowana karta graficzna. Mamy tutaj bowiem do czynienia z Radeonem RX 550 w wersji 4GB. Z opisu sprzedawcy wynika, że jest to karta zdecydowanie z wyższej półki, a co najważniejsze, jest to najlepszy wybór w swojej kategorii cenowej. Na tym jednak sprzedawca nie poprzestał i zapewnił, że GPU to pozwoli na płynną grę na wysokich detalach w rozdzielczości Full HD w takich tytułach jak Cyberpunk 2077, Wiedźmin 3, GTA 5 czy też Red Dead Redemption 2. Na dowód zamieścił również screen shoty, które pokazywały ujęcia z wymienionych powyżej gier. Według testów umieszczona w zestawie karta graficzna pozwala grać w Red Dead Redemption 2 w 30 klatkach w Full HD. Przy czym dodajmy, że są to testy z użyciem znacznie mocniejszego procesora, niż ten oferowany w omawianej ofercie.

Być może płynność rozgrywki w grach w opisywanym przeze mnie zestawie ma zapewnić obudowa z oświetleniem RGB, która na zdjęciach wygląda jak bożonarodzeniowa choinka? Każdy szanujący się sprzedawca jednak wie, że spora ilość podświetlenia w komputerze dodaje minimum 20 klatek w każdym, nawet najbardziej wymagającym tytule.

Czy jednak fakt, że w sieci można znaleźć bardzo słabe zestawy komputerowe w zawyżonych cenach oznacza, że żadne z nich nie nadają się do użytku? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, jednak ja sam kupiłem wszystkie części osobno i zdecydowałem się na samodzielne złożenie komputera. Jeśli nie jesteście pewni czy dacie sobie z tym radę to muszę Was uspokoić. Na YouTubie jest bardzo dużo filmów instruktażowych, na których krok po kroku pokazane jest, jak dopasować do siebie poszczególne elementy.

Jeśli dalej uważacie, że samodzielne złożenie komputera przerośnie Wasze możliwości to największe sklepy z elektroniką oferują możliwość montażu zestawu przez profesjonalny serwis. Oczywiście tylko jeśli zdecydujecie się na kupno wszystkich podzespołów oddzielnie.

Istnieje również możliwość kupna gotowego zestawu, który przebije możliwościami wszystkie przedstawione przeze mnie propozycje. Oczywiście nadal trzeba spojrzeć na części, które trafiają do takich „gotowców”. Nadal zdarzają się przypadki, w których największe sklepy decydują się na zamontowanie płyt głównych, które nie obsłużą pewnych częstotliwości pamięci RAM, jednocześnie dając pamięci o wyższym taktowaniu. Niejednokrotnie kupno takiego „blaszaka” jest również kilkaset złotych droższe, niż samodzielne dopasowanie wszystkich podzespołów.

Nie każdy gotowiec jest zły, jednak trzeba mieć się na baczności i sprawdzić wszystkie oferowane przez sprzedawcę części. Internet pełen jest cwaniaków, którzy tylko czekają na wykorzystanie braku wiedzy wśród konsumentów. Przed kupnem gotowego zestawu komputerowego zawsze trzeba sprawdzić jego opis. Jeśli brakuje w nim jakichkolwiek informacji na temat wykorzystanych podzespołów to jest to poważny znak, że sprzedawca zastosował niemarkowe części. Jeśli uważasz, że sprzęt, który wpadł Ci w oko jest przyzwoicie zbudowany, to zobacz, ile kosztuje każdy komponent, a następnie zsumuj koszt.