Oceny
Ocena Graczy
Średnia z 60 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
RoyRedemptioned
Ekspert
2024.08.23
Bardzo typowy tytuł właściwie w każdym względzie. Standardowa mechnika walki z kilkoma umiejętnościami i klasycznym drzewkiem rozwoju, a do tego wszystko wykreowane w typowych ramach sekciarskiego horroru. Niby nic specjalnego, ale jakoś to wszystko połączono tak, że wyszedł naprawdę udany tytuł. Przede wszystkim świetna jest mimika głównej bohaterki. Absolutnie oddaje właściwe emocje i natychmiast poprawia to odbiór całej historii. Co ciekawe, to jeden z głównych antagonistów wypadł bez rewelacji, a jest to typ z bujnym zarostem na twarzy, to takich najłatwiej w UE zrobić przyzwoicie. Tutaj nie dość, że mało dialogów ma, to jeszcze buzia taka sztuczna. Aczkolwiek całościowo graficznie wygląda wszystko naprawdę schludnie. Miejscówki mają odpowiednią ilość detali i ciągle dostajemy nowe lokacje, które nawet jak nie są bardzo zróżnicowane, to coś nowego dodają w każdym poziomie. To jest naprawdę przemyślany tytuł.I zgodnie z tym, nasza bohaterka robi uniki niczym największa ofiara losu, bezustannie się potykając o własne nogi. Trochę jak w remake'u Gothica - jest sztywno, bo twórcy tak wymyślili, że ma być, no i ma to sens fabularny, aczkolwiek gameplayowo to bardziej satysfakcjonujące jest strzelanie w Alanie Wake'u, czy nawet w Scars Above przyjemniej się grało. Tu mamy tylko machanie ziółkami i rzucanie olejkami. Niektóre ataki specjalne mają swoją moc, ale nie można z nich często korzystać. Ogólnie na normalnym poziomie trudności surowców raczej nie jest nad wyraz dużo, więc trzeba z głową podchodzić do walki i tworzenia. Ale przynajmniej nie jest za prosto, choć i nie jest na tyle trudno, by toporność walki odrywała uwagę od fabuły. Też prócz wstępu tak naprawdę wszystko bardzo konkretnie się toczy, bardzo dynamicznie. Ludzie nie mówią za wiele i szybko przechodzimy do akcji. Zagadki tak naprawdę raczej intuicyjnie się rozwiązuje, bo nie mamy zbyt wielkiej wolności działania i po prostu idziemy tam, gdzie nas akurat puszczą. Jednocześnie jednak, gdy gracz na chwilę przystanie i pomyśli, gdzie do jakiego pryzmatu iść czy jaką kulkę wsadzić, to od razu płynniej idzie. Też przy okazji taka refleksja, to jest tytuł, gdzie gramy kobietą, wszyscy faceci właściwie okazują się być źli, a inne kobiety ratujemy, no ale nijak to nie przeszkadza w odbiorze fabuły, bo to sensownie napisana historia, gdzie nikt nikomu żadnych woke elementów czy feministycznej propagandy nie wrzuca, tylko elegancko opowiada fabułę i tworzy sensowne doświadczenie. Choć pewnie najgorszy jest ten jeden, niezniszczalny przeciwnik, który co chwilę się odradza i przeszkadza w swobodnej eksploracji, to zdecydowanie można było wywalić. No i na finalnego bossa można jednak było wstawić shotguna, shotguny są fajne. Nie jest to tak dobry tytuł jak Alan Wake Remastered czy Scars Above, ale jak ktoś lubi klimatyczne historie i dobre gry single-player, no to może śmiało sprawdzić The Chant. Szkoda, że tytuł odniósł klapę, bo widać w nim kawał jakości.
MadtPL
Ekspert
2024.01.31
Ocena OpenCritic
40% rekomendacji (66)
Push Square
Liam Croft
Wccftech
Nathan Birch
Screen Rant
Leo Faierman
Xbox Achievements
Richard Walker
Checkpoint Gaming
Luke Mitchell