Ciekawe czy ta seria będzie powiązana z little nightmares
Długo się przymierzałem do little nightmares 1 .. w końcu usiadłem i kopara opadła. Zaraz kupiłem cz2. Obie są genialne. Klimat nie do podrobienia. Mam nadzieję że Reanimal będzie tak samo dobre.
Podczas gdy Little Nightmares najlepiej opisuje słowo „dziwaczne”, Reanimal jest już głęboko niepokojące. Studio Tarsier porzuca konwencję pokręconej baśni i zwraca się w pełni w kierunku horroru, opierającego się zarówno na tajemnicy, jak i na przejmującej obrzydliwości i ohydzie tego, co się tu dzieje. Opowieść, jak to zwykle bywa, jest nam dawkowana w okruszkach i symbolach – jak przeklęta taśma z filmu The Ring, której poszczególne sceny zaczynają mieć sens dopiero pod koniec doświadczenia. Niskie dźwięki smyczków szarpią nerwy, w tle ciągle coś mruczy, chlupocze, rzęzi. Groza.
Gameplayowe uproszczenia, o których wspomina w DM, odebrałam jako naukę wyciągniętą z poprzednich produkcji, gdzie tempo zabawy cierpiało przez konieczność powtarzania tych samych etapów, bo ginęło się zbyt często i nie z własnej winy. Reanimal pod tym względem wypada płynniej, doceniam też, że nie natrafiłam na problemy z kolizjami obiektów, na które cierpiały „koszmarki”. Choć opcja gry w coopie mnie akurat jest zbędna, niektórzy pewnie ucieszą się na wieść, że pojawi się tu tzw. friend pass i nasz coopowy partner będzie mógł skorzystać z naszej kopii gry.
Podsumowując – na to właśnie miałam nadzieję. Ojcowie Little Nightmares może i stracili prawa do swego pomysłu, ale nie stracili tego, co sprawiło, że ich pomysł zachwycił graczy.
Nie ukrywam że tytuł mocno mnie zaintrygował, a szczególnie po obejrzeniu dzisiejszej recenzji na kanale ARHN.
Muszę sprawdzić bo sciągnołem w piątek.
a ty kilka klepek bo nie wpadniesz na to że pisane ze smartphona i na klawiaturze querty i jest obok u
kolejny monopolista, grę mam aktywowaną na gog pomyśl trochę proszę mamy tzw… wolny rynek
Koleś wlazł na konto steam i lukał jak komornik
szafę, swojego nie ma podpiętego wiec muszę mu wierzyć słowo, dobry z ciebie hipokryta.

PS Taki protip: wystarczy sobie wpisać mój nick w wyszukiwarce na Steam i GOGu.

Tak czytasz moje posty albo popatrzyłeś na profilu w historii moich postów nic trudnego komorniku, tutaj dużo
ludzi tak pisze ja ciebie nie bede szpiegował bo mi sie nie chce na to marnować czasu ponadto na gog cie nie znajde bo nie ma takiej funkcji jeżeli zauważyłeś, pokazałaś pudełko ale zdjecia konta nie pokazałeś a mogłeś.
Na steam gry nie masz też wiec zostaje teraz gog ale tam cie nie znajdę bo nie ma takiej funkcji i xbox ale xboxa nie mam ja.
Nie zesrajcie się. Gra petarda i to się liczy :D
Gra praktycznie w niczym nie jest lepsza od krytykowanego Little nightmares 3.
Być może minimalnie lepiej się w to gra, a historia jest bardziej zwarta, ale nadal szczątkowa i tajemnicza.
Jak dla mnie jest to Little nightmares 4...
Uniwersum , styl rozgrywki i klimat zdaje się to potwierdzać...
Dobra gra. Trochę zbyt prosty gameplay, ale klimat, oprawa i wszechobecna symbolika robią robotę. Polecam sprawdzić, ale raczej w promocji
Wczoraj wieczorkiem skończyłem w kooperacji z żoną. Piękny tytuł warty każdej złotówki jaką na to wydałem. Dosyć prosty gameplay ale gra nadrabia wszystkim innym. Mocna dycha.
Moja teoria odnośnie fabuły:
spoiler start
Czas: druga wojna światowa. Miejsce: Jakieś nadmorskie miasto/wyspa (może Skandynawia)
Fabuła: Miejsce stało się teatrem działań wojennych, postępujące zniszczenia, terror i głód skrzywiło psychikę dzieci, które były w stanie zrobić wszystko tylko żeby wszystko wróciło do normy. Znalazły księgę do przywoływania demonów. Najpierw poświęcili własną krew co nie pomogło, potem zajączka siostry głównego bohatera a na koniec wrzucili dziewczynkę do studni. To już pomogło i doszło do apokalipsy, zmarli powstali, powódź zatopiła miasto, ludzie zamienili się w zwierzęta (np. świnie, mewy itd) a wojsko popadło w obłęd i niekończącą się falę samob_jstw.
Strzelam że dzieci zmarły, każdy w inny sposób a widać to po ich głowach. Siostra ma maskę królika co symbolizuje niewinność, brat ma pętle czyli został powieszony, a po reszcie widać że jeden się utopił, drugi doznał poważnych obrażeń w trakcie walk a trzeci CHYBA został porwana i skatowany.
Demon za całe zło wrzucił region/miasto/wyspę do "klatki" czasu z której brat stara się uciec jednocześnie chcąc odkupić swoje winy. Staramy się uratować resztę paczki i opiekujemy się siostrą licząc pewnie na wybaczenie (widać to jak on ją tuli itd). Niestety historia zawsze kończy się w podobny sposób (chyba) i do odkupienia/ucieczki nie dochodzi.
Strzelam że brat sam się powi_sił.
spoiler stop
EWENTUALNIE!
spoiler start
Dzieci poświęciły siostrę, przyzwany demon zamiast pomóc sprowadził na nich obłęd. Każdy serwował sobie samb_jstwo w inny sposób a dusze zostały zabrane do piekła. Teraz są zmuszane do powtarzanie tego samego bez końca a demon przyjmuje postać siostry żeby dawać im fałszywą nadzieję na odkupienie (siostra jest niewinna i trafiła do raju).
spoiler stop
Na 100% przejdziemy drugi jak nie 3 raz żeby poznać fabułę w 100% :)