Tragedia, ta gra zeszmaciła serię PoP. Plus tylko za grafikę.
Moim zdaniem fajna gra. Nie to samo, co poprzednie części, ale umówmy się- z trylogią Piasków Czasu łączy ją tylko nazwa. Zdecydowania za łatwa, skoro stworzyli taki a nie inny system powinni byli ratowanie Księcia przez Elikę zrobić na zasadzie QTE. Podoba mi się natomiast walka, sekwencje platformowe i nawiązania do zaratusztranizmu. Baśniowy klimat to duży plus, miło czasem odpocząć od pryskającej juchy i rzucania mięchem.
W poprzednie odsłony nie grałem, ale ta strasznie mi się podobała. Genialna baśniowa opowieść ze świetnym klimatem, mechaniką, narracją i otwartym do interpretacji zakończeniem.
Bardzo dobra gra. Chętnie zobaczyłbym kontynuację :)
A ja myślę że gra jak najbardziej jest warta świeczki a nawet świecy :) tu nie chodzi o poziom trudności czy ilość wrogów albo rozmieszcze nie tych światełek. Ta gra to przygoda, ma być przyjemna dla oka nie da sie w niej zginąć po to żeby nie wkurzać sie po kolejnym nieudanym skoku :) Ma dużo plusów jak np. ogromne lokalizacje które robią duże wrażenie, muzyka jest genialna, fajny klimat, moim zdaniem najlepiej zrobiona postać księcia w ogole :) druga postać sprawia że gra jest ciekawsza. System walki, dla mnie juz ma plus bo nie trzeba tylko naciskac jednego czy dwuch klawiszy i mozna tworzyc ciekawe komba :) Jeśli chodzi o światełka to nie trzeba zbierać je wszystkie wystarczy ledwo ponad połowa żeby ukończyć gre a to łatwo zebrać :) jeśli masz wszystkie 1000 to jest tylko rozszerzone zakończenie ale też warto zobaczyć :) mimo że może stać się monotonna bo w każdej lokalizacji robi sie to samo to są one zupełnie inne od siebie :) To jest odskocznia od trylogii POP i jedna z lepszych części jak nie najlepsza :)
świetna platformówka i dobry system combo w walce. troche nudne to łażenie po całej mapie, ale krajoobrazy w tej grze są słowem BOSKIE. fajne jest to jak po drodze, gadając z drugą bohaterką poznaje się powoooooli fabułe, podczas gdy gra drażni twoją ciekawość urywanymi wizjami.
spoiler start
ale najlepszy jest zdecydowanie ten cholernie nispodziewany plot twist na końcu.
spoiler stop
Cieplutko wspominam tą grę i jedna z moich ulubionych części jedyne do czego mogę się przyczepić to zerowy poziom trudność
9/10
Gdyby nie bezsensowna konieczność zbierania diamentów, byłaby ekstra, a tak to, bezsensowny Ubisoftowy backtracking i brak epilogu na pc zabiło tą grę. Asasyny mają podobną przypadłość.
Gra bardzo przeciętna. Nikt tu nie wspomniał o systemie walki, jedno i to samo, banelnie niski poziom trudności, walki nie wymagają żadnego wysiłku w karzdej planszy jest to samo kopiuj wklej. Producenci gry olali kompletnie graczy.
Fajna gra. Ale szkoda, że to już nie ten stary POP. Klimat POP: dusza wojownika był najlepszy.
Moje parę słów o tej wyjątkowej części, zapraszam ;)
https://www.youtube.com/watch?v=punx1dwassU
Ludzie! Ta gra wcale nie jest za łatwa! Jest za trudna! Nie da się pokonać arymana w misji Miasto Światła! POMOCY!!!
Jeszcze nie dotarłem do pojedynku z Arymanem. Ale jak się ma trudności w grze zalecam skorzystanie z poradników niezbędnych do rozwiązania problemów w grze dostępnych pod tym linkiem:
https://www.pcgamingwiki.com/wiki/Prince_of_Persia_(2008)#google_vignette
Pamiętam jak jakiś czas temu (nieważne kiedy) miałem problemy z pokonaniem innego przeciwnika, chyba Wojownika. Ostatecznie ta strona w pokonaniu go mi pomogła.
Nie jestem wielkim fanem serii Prince of Persia, ot przeszedłem te trylogie Piasków Czasu + Zapomniane Piaski, trochę pograłem w wersje na Javie i pomyślałem sobie, że... pora na to. Co do gry mam bardzo mieszane uczucia. Gameplayowo ona nie powala, jest znacznie prostsza pod względem mechanik i łatwiejsza od poprzednich gier z tej serii... Właściwie to wszystkie te mechaniki są na tyle podobne, aby pasowało do poprzednich gier od Ubi o takim tytule, ale na tyle inne, że mogliby to nazwać jakkolwiek inaczej. Skakanie jest nawet przyjemne, ale brakuje w nich tego czegoś, tu wydaje mi się ono bardziej sztywne i powolne. Poprzedni Książę miał w sobie jakąś taką grację, tu... trudno mi to określić, jest po prostu mniej przyjemnie, do tego brak mechaniki cofania czasu i (grałem z 3-4h) wszelakich pułapek, gigantycznych ostrzy itp., a więc skakanie zwykle polega na tym, aby skoczyć w odpowiednim momencie.
Walka w tej grze ssie, zwłaszcza, że nie można umrzeć, a więc właściwie jaki jest jej sens? (nieśmiertelność przy skakaniu mi jednak nie przeszkadza).
No i może pograłbym jeszcze więcej, a może nawet ukończył tę grę... gdyby nie okropny stan techniczny wersji na PC. Gra powstała w okresie, kiedy piractwo na PC były niezwykle popularne i to widać. Ubi (z tego co wiem) nawet nie wydał patchy do tej gry. Produkcja ta nie tyle co przycina się (co na moim sprzęcie Ryzen 1600x + GTX 1060 nie powinno występować), ale co chwilę freezuje, na chwilę przechodzi do pulpitu i wraca, czasem jednak crashuje. Do tego, dzieje się to, kiedy... częściej używam myszki. Im częściej obracałem kamerą, to tym częściej gra się wysypywała, na padzie jest to rzadsze, ale zamiast wywalania co 2-3minuty, to jest to może z 5minut albo 10minut.
Jeżeli możecie, to zagrajcie w to na konsoli (lub przetestujcie pirata, bo może akurat na waszej konfiguracji wszystko będzie dobrze).
Halo! Odpowie ktoś na moje pytanie?!!! Nie hejtować tylko pomagać! Po raz kolejny powtarzam! Jak pokonać arymana w misji miasto światła?!! W poradniku nigdzie nie pisze, a na youtube nie ma!!! Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pisze i jest również na yt. Nie ma tam Arymana a jest wojownik. Trzeba go zrzucić z krawędzi (większość misji) lub zamknąć za kratami (w jednej misji) :)
Prince of Persia z 2008 roku to zupełnie inny wizerunek księcia znanego z poprzednich części.
Zalety:
+ grafika ("animowana" grafika w stylu Borderlands jest bardzo ładna. Krajobrazy, roślinność, woda i postacie prezentują się bardzo szczegółowo)
+ bohaterowie (nasz protagonista i księżniczka Elika to wyjątkowo trafione towarzystwo. Ich przeciwne charaktery uzupełniają się i powodują wiele zabawnych momentów)
+ motyw umierania (gdy tracimy życie w wyniku obrażeń lub wpadając w przepaść, Elika ratuje nas z opresji, powodując swego rodzaju szybki respawn do miejsca gdzie popełniliśmy błąd. Takie rozwiązanie eliminuje checkpointy i konieczność powtarzania tych samych fragmentów)
+ system walki (walki są niezbyt rozbudowane, ale za to proste, intuicyjne i przede wszystkim efektowne. Momenty parowania ataku i wyprowadzanie kontry wraz z dynamicznym przejściem kamery prezentuje się świetnie)
+ wiemy, gdzie trzeba iść (w momencie, gdy nie wiemy, w którym kierunku mamy się udać, możemy skorzystać z pomocy Eliki. Za pomocą świetlnego ognika wskazuje nam właściwy kierunek oraz sugerowaną trasę)
+ muzyka (motyw przewodni i kilka klimatycznych utworów zdecydowanie zasługuje na pochwałę)
Wady:
- projekt poziomów (oderwane od rzeczywistości poziomy to pierwsza wada, z którą się spotykamy. Lewitujące skały i budynki przypominają Columbię z Bioshicka Infinite, a wszechobecne corruption, czyli czarne wciągające nas gluty pasują do gatunku kosmicznego science-fiction)
- powtarzalność (główna część rozgrywki polega na zbieraniu świetlnych ogników w lokacjach, które już przeszliśmy. Aby dostać się do kolejnych obszarów będziemy musieli sporo pobiegać i skakać po terenach dobrze nam już znanych)
- sterowanie (momentami sterowanie irytuje, szczególnie podczas kręcenia dźwigniami. Kręcąc analogiem w jedną stronę, przesuwający się element często cofa się w przeciwnym kierunku)
- przedostatni boss (Ahriman jest wyjątkowo trudnym przeciwnikiem ze względu na jego trudne do odparowania ciosy oraz możliwość szybkiego leczenia)
- kompletna pustka (przez całą grę nie spotkamy żywej duszy. Nasi przeciwnicy to demony, których jest zaledwie po jednym w każdej lokacji. Brak jakichkolwiek NPCów czy zwierząt)
Reasumując, Prince of Persia 2008 to całkowite odejście od klasyki. Warto zagrać i przeżyć przygodę głównych bohaterów, ale po ukończeniu jest niedosyt i wrażenie zmarnowanego potencjału produkcji)
Witam
Czy gra nie działa na Windows 10?
Zakupiłem wersję na Steam, niestety, gra się uruchamia ale po wybraniu "nowa gra" gra wczytuje się w nieskończoność. Przeinstalowałem grę dwa razy, min. instalując ja na dysku C, dałem zgodność z W8, 7 , Vista i nic. Nie da się wybrać zgodności z W XP oraz uruchomić jej jako administrator, nie wiem już, co zrobić.
Mi działa ale był problem z ustawieniami i wykrywaniem karty graficznej. Jest gdzieś w internecie anglojęzyczny temat z poradą jak uruchomić na win10.
A czy masz w folderze z gra plik .exe, w ktorym konfigurujesz ustawienia?
Przed pierwszym uruchomieniem zalecane jest, aby go odpalic.
Tylko nie wiem, jak on sie nazywa, ale powinien miec w nazwie cos typu "configure graphics", choc mozliwe, ze nazywa sie jakos inaczej.
Odpal go i ustaw sobie grafike tak, jak uwazasz.
Gra działa. Włącz Vsynch w setupie. Jak nie wystarczy, włącz tryb zgodności z windows 7 i zostaw Vsynch włączony.
Jako miłośnik grania w gry, zwracam się do wszystkich użytkowników portalu GRYOnline.pl z następującym zapytaniem: Warto zakupić sobie tę grę w celach jej przejścia, czy może jednak nie zbyt warto? Pytam się, bo mam już całą wcześniejszą serię (mam na myśli Piaski Czasu, Duszę Wojownika, Dwa Trony i Zapomniane Piaski) i z tego względu ciekawi mnie ta oddzielna historia przygód "Księcia Persji" a z tego co wyczytałem na tej stronie to gra zapowiada się ciekawie i dość oryginalnie patrząc pod względem poprzedniej opowieści.
Warto zakupić sobie tę grę w celach jej przejścia, czy może jednak nie zbyt warto?
Warto, sam raz przeszedłem niedługo po premierze. Bardziej dla samego odhaczenia i znajomości fabuły, niestety sama gra była nieco nudna. Ale kupić i przejść- warto.
Do Wen-Chi Lee:
Dzięki za odpowiedź. Osobiście jest mało prawdopodobne, aby ta gra wydała mi się nudna, ale i tak fajnie, że wyraziłeś o niej swoją opinię. Pozostał mi już tylko kłopot Epilogu, bo nie wiem czy, gdybym zakupił sobie tę grę na PC-eta mógłbym zakupić sobie jakoś osobno epilog a i sprawa wersji językowej pozostaje uciążliwa jak również kłopotliwa.
Zdecydowanie odradzam grę w to coś. Poza piękną grafiką i świetną animacją i fabułą gra jest kompletnie do bani. Poziom trudności jest żaden. A cały gameplay to powtarzanie w kółko tych samych monotonnych czynności . Każda walka wygląda tak samo. Mam wrażenie że twórcy zrobili grę na 30 minut , a dalej sięjuż tylko zapętla. Gra nei ma nic wspólnego z serią Prince of persia. Może tylko główny pochater to niby wciąż ten sam książe.
Dziwne, powstaje remake i nie ma nawet newsa na Golu ? Przecież to ważniejsza wiadomość niż ACV i FC6 razem wzięte. Co prawda nie wiadomo do końca, czy to aby na pewno ta część, ale oficjalnie potwierdzono, że powstaje remake jakiegoś z poprzednich popów, tyle tylko, że wg newsów wszystkie poszlaki wskazują na wersję 2008. Trochę szkoda, ale wcale mnie nie dziwi, że Ubi wybrało jedyną istniejącą część, której motywem przewodnim jest backtracking i świecidełka, czyli typowe Ubi. Ale, że ogólnie podobnie jak inne Popy grało się przyjemnie, to i tak czekam :)
Grałem w poprzednie części Prince of Persia, ta część przypadła mi do gustu najbardziej, ma kreskówką oprawę graficzną, dobre udźwiękowienie, przy czym zachowuję element skakankowo, platformowy okazjonalnie w kilku miejscach trzeba walczyć jak w klasyku , tylko że tu udanie przeniesiono to w trzeci wymiar.
Średnia
No i 17 godzin z Pince of Persia z 2008 roku zleciało mi szybko. Pierwsze, co muszę pochwalić to świetną polską wersję językową, studio International Polska odwaliło kawał porządnej roboty. Stwierdzenie "Nie mogłem wpaść do lasu pełnego Amazonek" granego przez Macieja Zakościelnego wpadło mi do głowy, również postać Eliki grana przez Izabelę Bukowską Chądzyńska również świetnie się sprawdziła, te uwagi rzucane głównemu bohaterowi sprawiły, że nie raz parsknąłem śmiechem przy dialogach.
A już prawdziwym mistrzostwem są świetnie podłożone głosy złoczyńców, są one nawet lepsze niż w wersji angielskiej moim zdaniem. Mirosław Zbrojewicz świetnie zagrał Arymana, Brygida Turowska Szymczak kapitalnie konkubinę (w polskiej wersji to naprawdę złośliwe babsko), Adam Bauman jako Alchemik oraz Jan Kulczycki jako Wojownik (brzmi on groźniej niż w wersji angielskiej). Jeśli macie możliwość zagrać w polską wersję to szczerze ją polecam.
Z plusów warto wymienić tutaj ładną, ręcznie rysowaną oprawę graficzną, muzykę - która idealnie pasuję do serii, ciekawi bossowie oraz ciekawie pomyślane elementy z przeszkodami. W pamięć wpadła mi zagadka z napełnianiem fontan, szkoda, że jest ich tak mało w produkcji.
Do minusów, walki z tymi samymi przeciwnikami są bardzo częste, szczególnie dotyczy do bossów. Tutaj jest recykling większy niż w produkcjach Capcomu, bo z czarnymi charakterami mierzymy się nawet pięciokrotnie. Poza tym do systemu sterowaniu i walki trzeba się przyzwyczaić, zaś segmenty QTE w wersji PC ewidentnie były robione na konsolowe wersje, bo mając pada od Xbox 360 łatwo skojarzyć, że żółty znacznik dotyczy przycisku Y, zaś na klawiaturze trochę czasu mi zabrało skojarzenie odpowiednich klawiszy pod określonymi kolorami.
Co do Eliki, dobrze, że ratowała mi tyłek , kiedy coś mi nie wyszło, bo sterowanie bohaterem rożni się od trylogii Piasków Czasu i bardzo często łapałem się na starych nawykach. Elika ratuję tyłek przy walkach z wrogami, ale warto pamiętać, że przy nieudanych sekwencjach QTE, kiedy Elika używa mocy, by nas ratować, pasek zdrowia oponenta się powiększa, więc lepiej system walki przyswoić dosyć szybko.
No i warto zauważyć, że to pierwsza odsłona z Prince of Persia, gdzie mamy otwarty świat. Za znajdźki służą nam takie świecące kulki (ziarna życia to się chyba nazywało), a bez odpowiedniej ilość nie odblokowujemy określonej mocy, a bez tego nie odstaniemy się do pół życia w określonych lokacjach.
Sama gra jest warta oceny 8/10, ale dałem dodatkowy plusik za świetną polską wersję językową.
Ocena +8/10
Plusy:
- Bardzo dobra jakość polskiej wersji językowej
- ręcznie, ładna rysowana grafika
- muzyka pasuję do klimatu tej serii
- system walki i sterowanie mimo początkowych niedogodności daję radę
Minusy:
- do systemu walki i sterowania trzeba przywyknąć
- recykling przeciwników
- DLC z prawdziwym zakończeniem tylko na konsolach :(
Zapomniałeś najważniejsze - konieczność zbierania świecidełka i wracania po 6864388 w te same miejsca
Genialna odsłona ze znanej serii.Gra posiada piekna wzorowaną na kreskowkach grafike w technologi cell-shading,klimatyczną muzyke,bardzo ładny design lokacji(czesciowo otwarty swiat),dobrą fabułe.Elika jako nasza pomocniczka zarówno w walce jak i eksploracji sprawdza sie doskonale i dodaje swiezosci serii.System walki jest przyjemny i dosc łatwy.Elementy platformowe są dopracowane i najbardziej przystepne z serii.Zbieranie kulek wciaga i az chce sie je robic na 100%.Gra rozni sie od poprzednich czesci a jej wykonanie stoi na wysokim poziomie.Warto zagrac by poznac te unikatową historie tym bardziej ze gra nie jest tak wymagająca jak poprzednie czesci.
kto wpadł na pomysł w ubi, że latanie po mapie i zbieranie w cholerę nasionek to dobry pomysł.
odblokowanie pierwszej mocy, ok przez przypadek udało mi się zebrać minimalną liczbę ale przy drugiej mocy? odbiłem wszystkie tereny i mam około 100 nasion, do odblokowania mocy brakuje 70. Teraz mam zmarnować x godzin i biegać bez konkretnego fabularnego celu po mapie i zbierać to dziadostwo?
gram dla fabuły, ma być zwięzła i na temat - najlepiej na kilka wieczorów jak CoDy, poprzednie prince of persia i wiele innych gier single player.

Po 17 latach, wróciłem do tej fantastycznej produkcji i jestem mega pozytywnie zaskoczony, jak ta gra się trzyma, nic się nie zestarzała, duża w tym zasługa stylizowanej grafiki typu cel-shading.
Animacje naszego bohatera, nadal robią ogromne wrażenie, tak samo jak różnorodność i projekt lokacji, co sprawia że gra nie tylko cieszy oko artystyczną wizją wykreowanego świata, ale i dostarcza sporej satysfakcji.
Na dodatkową uwagę, zasługuje udźwiękowienie, przepiękna muzyka, z wieloma zapadającymi w pamięć motywami, oraz bardzo dobry polski dubbing.
Dla mnie jest to zdecydowanie najlepszy Prince of Persia i ogrywając ten tytuł, miałem wrażenie że ludzie niegdyś tworzący gry, posiadali większą wrażliwość, co dodało tej grze pewnej magicznej cząstki.
Wielka szkoda że kontynuacja tej gry, nigdy nie ujrzała światła dziennego. Zdecydowanie brakuje tego typu gier na rynku, jakże odświeżające dziś było to doświadczenie, w zalewie korporacyjnego kopjuj wklej.
Moja ocena - 9.5/10
(ogrywana wersja płytowa z X360, na XSX we wstecznej kompatybilności, wersja digital jest niedostępna).
Siema
Zgadzam się z tobą w 100% też odpaliłem w zeszłym roku grę po 17 latach i wygląda nadal świetnie a muzyka jest bajeczna . Szkoda że porzucili chęci na kontynuacje bo jest to najlepszy Prince of Persia w jakiego grałem .
Pozdrawiam 8)
Bajeczna oprawa, ultrapłynny, satysfakcjonujący traversal, efektowne walki oraz relaksująca, chociaż powtarzalna rozgrywka. Gdyby pomajstrować nieco przy checkpointach, to nawet pomimo znienawidzonej przez wielu nieśmiertelności bohatera poziom trudności byłby moim zdaniem idealnie wyważony, i to przy jednoczesnym zachowaniu cudownego tempa gameplayu możliwego dzięki revive'om Eliki.
Ładna grafika,super fabuła tylko szkoda,że nie miało się pasku życia i nie ma kontynuacji
Nie wiem, od czego zacząć.
W tego Prince of Persia na pewno nie gra się dla fabuły, gdyż jest sztampowa do bólu. Możemy za to zwiedzić różnorodne miejsca, a poruszanie się po świecie jest zaskakująco przyjemne. Pomaga jednak zapomnienie o istnieniu Assassin's Creed II.
Nie wiedzieć czemu, na moim Radeonie R9 280 gra chodziła w "filmowych" 25 klatkach? Za nowe sterowniki? Za nowy system? Za stara gra? Jaki jest sens życia?
Piękna, baśniowa opowieść o odwiecznej walce boga światła - Ormuza z bogiem ciemności Ahrimanem, w które centrum trafia tytułowy książę. Wraz z księżniczką Eliką, muszę pokonać sługów Ahrimana i odrodzić Drzewo Życia. Odejście od formuły Piasków Czasu, choć dla niektórych kontrowersyjne, na mnie zrobiło wielkie wrażenie. Przepiękna grafika (wykonana w formule cel shading), muzyka oraz epickie starcia z bosami sprawiają, że o dziwo bawiłem się przy tej produkcji znacznie lepiej niż przy wcześniejszej trylogii. Szkoda tylko, że nigdy nie poznamy ciągu dalszego tej historii.
Świetny bajkowy klimat, gameplay prosty ale dlatego też gierka daje poczucie relaksu :D
Może wówczas UBI miało swoje grzeszki, ale przynajmniej dawał takie gry, a teraz albo AC RPG albo indyk po taniości....
Świetna gra, choć inna niż pozostałe. Tylko jedno mi nie pasuje, dlaczego wycieli zakończenie? xd
No UBI w 2008 było dziwne (tak samo wycieli środek AC2 xd)
Do dzisiaj nie rozumiem czemu DLC zostało na konsolach po ang a wersja PL została tak olana.
Do dzisiaj też nie rozumiem dlaczego nie powstał normalny sequel (nie uznaje tego syfu z Nintendo DS) a zamiast tego dostaliśmy jakieś Rouge czy inne żałosne korony indyki których nikt nie chce i nie chciał.
A dlaczego nie ma sequela PoPa z Eliką też nie rozumiem, bo to jest mój ulubiony PoP zaraz obok Warrior within i Lost crown.
A poza tym to nie indyk bo wydany zostal przez Ubisoft.
I chyba ty nie grasz w MV skoro pitolisz takie głupoty, ta gra jest w społeczności uważana za jedną z najlepszych w gatunku.
Ale spoko, rozumiem twoj zawód, bo nie dostałes pełnoprawnej dużej części Princa i z tego powodu tak jedziesz po grze. Sam też byłem zawiedziony, ale gra jest bardzo dobra i obwinianie jej za błędy Ubisoftu jest trochę bez sensu.
Ubi mógl to rozegrać dużo lepiej, jakby wydali to co chcieli fani, a na przykład pół roku później Lost crown, to i ta na fali hajpu sprzedałaby się lepiej.
Ja też byłem z początku negatywnie nastawiony do tej gry, nakręcałem się tymi niepochlebnymi opiniami, ale dałem jej szanse i nie żałuję. Ludzie powinni sami częściej próbować rzeczy, a nie czytać gówniane opinie randomów w necie (czy hejterów którzy tak tworzą content) i się nimi sugerować.
Po ponad 10 latach czekania dostać taki syf zamiast normalnego PoPa to było jawne naplucie na fanów, i gra może być nawet w twojej opinii doskonała, ale nie po to było 20 lat rozwoju marki by powracać do bieda 2D. I zamiast się zreflektować to znowu wydali jakiegoś fioletowego rumuna udającego księcia... oczywiście znowu w 2D bo pieniążków nie mają - dostali hejt, to zamiast ten syf skasować, to pomalowali księcia na normalny kolor xD
Beka z UBI.
Dla mnie te gry to podróby a nie żadne PoPy i żadne fikołki tego nie zmienią xD zresztą ta korona to taka "super" gra że kilka miesięcy po premierze kosztowała 50% taniej xD więc bo byku hit. I widziałem gameplay, to mega bieda, chyba nie grałeś w żadną Castlevanię jak chwalisz ten syf.
Tak samo dla mnie te Raymany, po Raymanie 3 dostaliśmy takie syfy, że to powinny być najwyżej spinoffy, a nie pełnoprawne nowe części - taki Rayman 2 maskaruje to śmieszne Legends praktycznie pod każdym kątem.
Natomiast sprzedaż nie implikuje jakości, tego byś się już nauczył. Są gry słabe co sprzedają się dobrze, są gry dobre co sprzedają się slabo.
A co do MV to lepiej już zamilcz, bo się tylko kompromitujesz.
Do dzisiaj też nie rozumiem dlaczego nie powstał normalny sequel
Bo gra nie sprzedała się na tyle dobrze, by Ubi chciał robić pełnoprawną kontynuację.
od korony się nie odczepię, bo tam nawet nie gramy księciem tylko jego przydupasem
W Prince of Persia z 1989 czy w tym z 2008 też nie, więc to nigdy nie był warunek konieczny. Widać, że nie znasz kompletnie serii.
To że Ubi to wydał, to dalej nie znaczy że to pełnoprawna gra AAA. Czyli indyk z doczepionym IP.
Ale wiesz, że o byciu indykiem świadczy niezależność, a nie budżet? Nikt zresztą nie twierdził, że to jest AAA.
I zamiast się zreflektować to znowu wydali jakiegoś fioletowego rumuna udającego księcia...
Przecież jeszcze we wczesnym dostępie zmieniono jego kolor, lol. Do tego to robiło poboczne studio, które klepało dodatki do Dead Cells.
zresztą ta korona to taka "super" gra że kilka miesięcy po premierze kosztowała 50% taniej
Bo gra miała słabą sprzedaż, co kompletnie nie świadczy o jakości. Takie Beyond Good and Evil pamiętam, że kupiłem niedługo po premierze za niewielkie pieniądze, bo gra wtedy mało kogo obchodziła.
Weź rozpęd i walnij w ścianę łbem. Może coś dotrze. Ja tam nie lubię jak UBI na mnie pluje sprzedając syf pod znaną marką, zwłaszcza że anulowali Redemption, który zjadał tą koronę. I bardzo dobrze że się nie sprzedała, niech UBI zdycha jak ma mi dawać takie "hity" jak korony i inne buraczane Rouge po 10 lat czekania na normalną odsłonę.
Ludzie pięknie tą grę shejtowali w komentarzach kiedy tylko ją po raz pierwszy pokazali - oj, nie zapomnę tego nigdy.
Jak będę chciał MV to mam miliony tego na Steam, bo dziwnym trafem co drugi indyk to ten gatunek.
Jak kupuję Prince of Persia to chcę dostać to co dostałem w trylogii piasków czasu, 2008, zapomniane piaski, a nie jakieś cofanie w czasie do lat 1980' tylko z nową grafiką. Albo idziemy do przodu, albo niech się zwijają. Jak będę chciał MV to mam HK, bloodsteined, Casltevanie 20 części. Tak samo nie rozumiem Konami, czemu nie robią kolejnych Lords of shadow tylko znowu wracają do 2d.
Bo gra nie sprzedała się na tyle dobrze, by Ubi chciał robić pełnoprawną kontynuację.
Bo wycieli zakończenie w DLC i bardzo słabo ją promowali. Po latach dużo ludzi przyznaje że to świetna gra, tylko została zhejtowana za to że zamiast ekranu śmierci, Elika ratowała księcia.
W Prince of Persia z 1989 czy w tym z 2008 też nie, więc to nigdy nie był warunek konieczny. Widać, że nie znasz kompletnie serii.
Książe z 2008 to książę, to po prostu reboot, który nie ma za wiele wspólnego z piaskami czasu i poprzednimi odsłonami.
W koronie gramy jakimś N ochroniarzem, a w rouge mamy znowu buraczany reboot. Może to ty nie znasz serii.
Ale wiesz, że o byciu indykiem świadczy niezależność, a nie budżet? Nikt zresztą nie twierdził, że to jest AAA.
No i ich kupił UBI i doczepili znaczek POP. Próbowali to jeszcze sprzedawać po 200 zł czy 180 zł jak gra bez tego by była warta max. 100 zł.
Przecież jeszcze we wczesnym dostępie zmieniono jego kolor, lol. Do tego to robiło poboczne studio, które klepało dodatki do Dead Cells.
Wiem, ale to już mem opisujący tą żałosną produkcję. Niech to studio wraca do Dead Cells a nie niszczy markę która już jest martwa od czasu anulowania Redemption.
Bo gra miała słabą sprzedaż, co kompletnie nie świadczy o jakości. Takie Beyond Good and Evil pamiętam, że kupiłem niedługo po premierze za niewielkie pieniądze, bo gra wtedy mało kogo obchodziła.
Bo podobnie jak PoP 2008 gra była bardzo słabo promowana i w zasadzie nikt nie wiedział o co chodzi. Demo też było słabe.
Jak chcą sprzedawać nowe pomysły to niech robią nowe IP a nie doczepią stare i nagle nikt tego nie chce, bo są fani jak ja, że syfu nie kupią, a nowi klienci też nie kupią bo nie chcą zagłębiać w stare IP. Jakby koronę nazwali N ochroniarz: z tyłka korona, to by się lepiej sprzedała, ba, może nawet bym w to zagrał! a tak to figa z makiem.
A jak chcesz sie dowiedziec ktore MV są dobre to zapraszam na moją top liste, bo widze twoje pojęcie o gatunku jest tak samo marne jak i o PoPie, ktory zaczynał jako platformowka 2D, wiec czemu sie wtedy nie pultałeś jak przeszli na 3D i zmienili gatunek, ale juz jak zamiast 3D zrobili metroidvanie, to ci nagle przeszkadza hipokryto.
Ode mnie eot.
Pisałem o 20 latach rozwoju gry - i tak z 2D na 3D to rozwój, a 3D na 2D to już regres. Idź wracaj grać tego crapa i tyłka nie zawracaj.
'Najlepsza' a 'jedna z najlepszych' to nie to samo.
A jak chcesz sie dowiedziec ktore MV są dobre to zapraszam na moją top liste, bo widze twoje pojęcie o gatunku jest tak samo marne
Idź się chwal swoim bezguściem gdzie indziej. :3
Ja tam nie muszę grać w syf by stwierdzić co jest syfem a co nim nie jest.
Ile ci Ubi płaci za zachwalanie tego crapa? 1 cent za komentarz? XD
Wyzywa od ignorantów, a sam ma kompletne bezguście.
Jeszcze mi powiedz, że wtopa finansowa korony wynika że gracze są kiepscy a gra taka świetna xDDDD
Popatrzyłem na twoje "najlepsze gry" i oczywiście nasz ukochany psychofan dał koronę jako najlepszą grę od UbiSoftu XDDDDDDD
Nie słyszał o Raymanie 2, 3, Sprinter Cellach, AC, Rainbow Six the siege, The Crew 2, Motorfest, Heroes, poprzednich częściach PoP.
Po co, najlepsza gra to korona i koniec! XDDDD
Beka z typa.
Jeszcze mi powiedz że większość części AC będą gorsze od tej korony xD
Ty nie jesteś tylko błaznem, ty jesteś całym cyrkiem xDDDDD
Bo wycieli zakończenie w DLC i bardzo słabo ją promowali. Po latach dużo ludzi przyznaje że to świetna gra, tylko została zhejtowana za to że zamiast ekranu śmierci, Elika ratowała księcia.
The Lost Crown też było słabo promowane. Epilog został zapowiedziany w 2009, więc to nie miało wpływu na sprzedaż gry. Osobiście? Uważam w ogólnym rozrachunku, że na grę spadła zbyt przesadna krytyka, tak jak na The Lost Crown. To co ludzie sądzą po latach nie ma znaczenia, bo jak ludzie FAKTYCZNIE ZAGRAJĄ zamiast opierać się na opiniach innych ludzi, to nagle jest narzekanie, że czemu tego nie robią. Z gier ubisoftu właśnie takimi ofiarami są PoP 2008, PoP The Lost Crown, Immortals Fenyx Rising czy Beyond Good and Evil.
Książe z 2008 to książę, to po prostu reboot, który nie ma za wiele wspólnego z piaskami czasu i poprzednimi odsłonami.
W koronie gramy jakimś N ochroniarzem, a w rouge mamy znowu buraczany reboot. Może to ty nie znasz serii.
To nie jest książe, a po prostu wędrowiec - polecam zagrać jeszcze raz, tym razem uważnie, ze zrozumieniem. Fajnie też, że zignorowałeś wzmiankę o pierwszej grze z serii, bo nie pasuje do twojej narracji. xD Ale skoro cię The Lost Crown nie obchodzi, to zdradzę, że względem informacji z grze
spoiler start
można sugerować, że Sargon to prawowity książę, o czym mówi przypowieść o trzech książetach
spoiler stop
- ale by to wiedzieć trzeba poświęcić dosłownie 2 minuty w Google'u lub zwyczajnie zagrać ze zrozumieniem.
No i ich kupił UBI i doczepili znaczek POP. Próbowali to jeszcze sprzedawać po 200 zł czy 180 zł jak gra bez tego by była warta max. 100 zł.
Kogo kupił? Ubisoft Montpellier było założone przez Ubisoft i praktycznie od samego początku byli bardziej artystyczną stroną firmy, z w miarę nietuzinkowym podejściem w obrębie firmy, często starali się przełamywać typowe oklepane gry.
Wiem, ale to już mem opisujący tą żałosną produkcję. Niech to studio wraca do Dead Cells a nie niszczy markę która już jest martwa od czasu anulowania Redemption.
No chyba nie wiesz. Do tego nie wiem, wystarczy to olać? Nic cię to nie kosztuje, zwłaszcza że "marka jest martwa".
Bo podobnie jak PoP 2008 gra była bardzo słabo promowana i w zasadzie nikt nie wiedział o co chodzi. Demo też było słabe.
I co z tego? The Lost Crown też było słabo promowane, tak jako jak The Rogue Prince of Persia.
Jak chcą sprzedawać nowe pomysły to niech robią nowe IP a nie doczepią stare i nagle nikt tego nie chce, bo są fani jak ja, że syfu nie kupią, a nowi klienci też nie kupią bo nie chcą zagłębiać w stare IP.
Ale po co Ubisoft ma tworzyć nowe IP, skoro woli zapłacić Jordanowi Mechnerowi za licencję? Seria obierała różne oblicza, miała różne style graficzne i prezentowała rozgrywkę z różnych perspektyw, więc twój ból dupy wywołany ignorancją jest zwyczajnie śmieszny.
Jakby koronę nazwali N ochroniarz: z tyłka korona, to by się lepiej sprzedała, ba, może nawet bym w to zagrał! a tak to figa z makiem.
Ale po co mieliby tak nazywać, skoro seria od samego początku niekoniecznie musi dotyczyć księcia?
The Lost Crown też było słabo promowane.
Człowieku, tu żaden marketing nie pomógłby, bo już w momencie zapowiedzi na E3 (czy na czym wtedy to było) gracze byli bardzo wściekli (normalnie jak na nagłówku na płe płe peel) i rozczarowani. Na komentarzach na żywo YT ludzie normalnie wyśmiewali tą grę - i UBI dostało za to po tyłku - ale niewystarczająco. Podobnie było z zapowiedzią Rouge. Zamiast wycofać to uparli się na jej wydanie - no to niech cierpią.
W porównaniu do PoP 2008 to gracze jakoś nie byli aż tak niezadowoleni jak właśnie tu.
Ubi nie chce dać tego czego chcą klienci, to niech zdychają. Niech sami grają w gry których nikt nie chce (poza garstką ludzi).
Jakby łaskawie wydali normalną część PoPa i koronę, to by hejtu nie było. A tak to rozczarowali graczy, i za to teraz UBI płaci.
To nie jest książe, a po prostu wędrowiec
Zwał, jak zwał, przynajmniej wyglądał jak książę, a poza tym w grze można usłyszeć że ma królewski rodowód, to ja tobie polecam się douczyć. Jak pisałem to był reboot. W przypadku korony mamy jakiegoś dredziarskiego typa który ni cholery nie przypomina persa, a w rouge to mamy rumuna a nie persa. Z resztą ja też mogę stworzyć grę gdzie królik będzie księciem persji mimo że to nie ma absolutnie sensu!
No chyba nie wiesz. Do tego nie wiem, wystarczy to olać? Nic cię to nie kosztuje, zwłaszcza że "marka jest martwa".
Oczywiście że jako fan PoP olałem tą żałosną podróbę. Tu teraz wyśmiewam te nowsze produkcje, bo jak zauważyłeś... nic mnie to nie kosztuje :)
I co z tego? The Lost Crown też było słabo promowane, tak jako jak The Rogue Prince of Persia.
Jak pisałem wyżej - żaden marketing nie pomoże sprzedać towaru który nikt nie chce.
Tak samo byli uparci z N samurajem - ludzie wręcz błagali by zmienili tą durnotę, i co? Nie posłuchali i grozi im bankructwo, niech sami sobie grają AC z N w Japonii xD
Ale po co Ubisoft ma tworzyć nowe IP, skoro woli zapłacić Jordanowi Mechnerowi za licencję? Seria obierała różne oblicza, miała różne style graficzne i prezentowała rozgrywkę z różnych perspektyw, więc twój ból dupy wywołany ignorancją jest zwyczajnie śmieszny.
Słyszałeś o czymś takim jak ROZWÓJ? NIE? To mi bardzo przykro. Jak tobie pasuje towar ewidentnie gorszy od poprzednich (bieda styl 2D z woke z budżetem 20$ zamiast super produkcji rywalizującej z AC) no to sobie graj. Ja mam prawo to krytykować i wyśmiewać :) 20 lat rozwoju wyrzućmy do kosza, zaraz będziesz mi kazał cieszyć się z PoPa z lat 80' bo przecież pierwsza część była 2D, to mam znowu grać 2D pixelozę bo "tak zaczynała seria" - proponuję aby dzisiejsze gry wróciły do ery NESa z takim podejściem.
Ale po co mieliby tak nazywać, skoro seria od samego początku niekoniecznie musi dotyczyć księcia?
Nie wiem? Może chociażby po to by nie wkurzać fanów Piasków Czasu? I co to im dało? Wkurzyli tylko graczy i tyle, nie po to człowiek czekał 10 lat by dostać syf zamiast pełnoprawnej produkcji. Jak ich nie stać, to proszę bardzo, nowe IP, zaoszczędzą kasy na licencji, bo i tak realnie nic z nią nie robią - i zobaczysz - ta marka już wylądowała do szuflady, bo wszystko kosztuje. Większość fanów nawet nie splunęła na te wytwory korony i rouge, a nowi potencjalni fani mają w nosie tą starą markę, więc niech zdychają skoro nie potrafią normalnie zarządzać biznesem - co już się dzieje xD