To był czasy, mój bracki zawsze wspomina Commodore 64 i inne kompy a ja wtedy kurdupel byłem ale grałem :)
Druga gra z serii wydana w 1988 r. jakkolwiek w kolekcji dostępnej na GOG jedyna z klasyczną grafiką pikselową EGA, ponieważ pierwsza gra z serii jest dostępna jedynie jako remake z 1992. Jest to technicznie więc gra najstarsza, jakkolwiek akcja samej gry mam miejsce rok po wydarzeniach z pierwszej odsłony PQ. Sonny Bonds nie jest już krawężnikiem ale detektywem w dziale zabójstw. Gra się fajnie, dobra fabuła, trudność na tamte czasy niezbyt wysoka. Dobrze mi się grało.
Police Quest 2 to fajna gra przygodowa od studia Sierra. Gra została wydana w 1988 roku na komputerze Pc, a później przeportowana na komputery Amiga, Atari ST. To moim zdaniem jedna z najlepszych części tej serii, a może nawet i najlepsza. Gra nie odbiega od fundamentów, które zostały ustanowione w oryginale z naciskiem na określone procedury w pracy policjanta, a przy tym posiada angażującą hollywoodzką fabułę i rewelacyjny klimat. Były policjant Jim Walls, którego zatrudniła Sierra znów wykonał świetną robotę jako projektant. Police Quest II ustanowiło wyznacznik jakości dla serii, którego nie była w stanie już przebić żadna część w kolejnych latach mimo technicznego postępu.
Gameplay. Wcielamy się ponownie w gliniarza Sonny'ego Bondsa, który awansował na detektywa wydziału zabójstw w mieście Lytton. Fabuła znów kręci się wokół Jessego Bainsa, który zbiegł z więzienia i przysiągł zemstę. Ten symulator policyjny nadal korzysta z staroszkolnego interfejsu Sierra z lat 80' polegającego na wpisywaniu komend co pozwala na zrobienie dużej ilości różnych rzeczy na które prosty i ograniczony interfejs point & click, który stał się standartem na początku lat 90' już nie pozwalał. Gra w dużej mierze składa się z serii pojedynczych incydentów kryminalnych, które rozgrywają się jak w większości gier przygodowych z tą różnicą, że trzeba przestrzegać procedur policyjnych i być bardziej skrupulatnym w poszukiwaniu przedmiotów. Na szczęście większość wyzwań jest przyjemna i co najważniejsze dość różnorodna tak jak nurkowanie w rzece w celu odnalezienia ciała pod wodą. Za każdym razem dowody i poszlaki są bardzo dobrze ukryte więc gra wymaga dużego zaangażowania. Często meldujemy się na komisariacie, aby przekazać dowody do analizy i ustalić co robić dalej. Zrezygnowano w tej części z ręcznego prowadzenia samochodu po mapie. W grze nie ma praktycznie ani jednego momentu w którym trzeba polegać na kociej zręczności lub czystym szczęściu, aby osiągnąć swoje cele co jest zawsze dla mnie radosną nowiną, bo nie lubię tego typu rzeczy w przygodówkach w klasycznym stylu. Podobnie jak w innych grach przygodowych Sierra porażka może zakończyć się śmiercią. Większość wyborów w grze prowadzi jedynie do zdobycia lub utraty dodatkowych punktów, bo fabuła główna jest niemal całkowicie liniowa. Mimo to gra trzyma w napięciu i jest intrygująca, gdy życie naszego bohatera jest zagrożone. Wątek romansu jest poprowadzony odrobinę lepiej niż w poprzedniej części. Tylko kilka zagadek nie ma nic wspólnego z pracą policjanta jak na przykład romantyczne opcje osłodzenia randki ze słodką Marie czy sytuacja, gdzie możemy zaoferować koledze pomoc psychologiczną. Podczas eksploracji lokacji możemy wejść w interakcję z różnymi postaciami. Co jakiś czas pojawia się też fajny easter egg jak choćby spotkanie samego Larry'ego Laffera z innej serii przygodówek Sierra. Najbardziej filmowa jest próba odbicia samolotu z rąk terrorystów. Świetna sprawa. Wszystkie elementy składają się na świetną rozrywkę. Szkoda mi jedynie tego, że humor policyjny z serii Police Quest nie dorasta do pięt humorowi z serii Space Quest czy Gabriel Knight, które są pod tym względem rewelacyjne.
Grafika i udźwiękowienie. Grafika prezentuje się dużo bardziej szczegółowo niż w pierwszej części w oryginalnej wersji i generalnie pasuje do klimatu. Lokacje są ładnie narysowane i zróżnicowane. Muzyki mimo, że jest mało to wpada w ucho i doskonale oddaje klimat seriali telewizyjnych o policjantach. Ma łatwo rozpoznawalny posmak muzy z lat 80' rodem z Miami Vice.
Podsumowanie. Świetna kontynuacja przygód policjanta Sonny'ego. Police Quest II zyskało mroczniejszy, poważniejszy ton zbliżając się do klimatu seriali policyjnych z tamtych czasów. Postacie i fabuła niosą na barkach tę kontynuację. Kolejna część czyli trójka, która wyszła w 1991 roku jest dużo bardziej nowoczesna zarówno pod względem oprawy graficznej jak i interfejsu.
Oryginalna wersja z 1988 roku na komputer Pc:
https://www.youtube.com/watch?v=ByukrG2W0dA
Wersja na komputer Amiga:
https://www.youtube.com/watch?v=oueOKc_fFKU