Oceny
Ocena GRYOnline.pl
Średnia z 10 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Ocena Graczy
Średnia z 5788 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Krzysztof Gonciarz
Recenzent GRYOnline.pl
2006.12.15
Każdy, kto z błyskiem w oku wspomina dokonania Bioware sprzed lat, przy Neverwinter Nights 2 poczuje się jak w domu.
Wiedźmin
Ekspert
2023.11.19
Komputerowe gry RPG oparte na Dungeons & Dragons istnieją od dawna. Odkąd gra Baldur's Gate studia BioWare trafiła na półki sklepowe w 1998 roku widzieliśmy sporo gier wysokiej jakości w tym samym duchu. Po wydaniu takich tytułów jak Baldur's Gate II i Planescape Torment studio BioWare wypuściło w 2002 roku pierwsze Neverwinter Nights, które wprowadzili w 3D. Choć oferowała grę online i potężny zestaw narzędzi do edycji za pomocą których użytkownicy mogli tworzyć własne przygody dość kiepsko potraktowała opowieść dla pojedynczego gracza, które czyniły poprzednie tytuły tak wielkimi. Cztery lata później Obsidian Entertainment wypuściło oczekiwaną kontynuację. Największą zmianą od pierwowzoru jest dodanie w pełni kontrolowanych członków drużyny. Podczas kampanii dla jednego gracza spotkamy ich całkiem sporo i wielu z nich jest rewelacjnie napisana. Każdy z własnym ekwipunkiem i możliwością dostosowania przydziału umiejętności po awansie na wyższy poziom. To sprawia, że gra w Neverwinter Nights 2 bardziej przypomina dawne gry D&D cRPG. To jest coś co powinno zostać uwzględnione w oryginalnym Neverwinter Nights. Przywrócenie tego sprawia, że granie w kontynuację jest znacznie przyjemniejsze. Liczba sterowanych postaci w drużynie zmiększa się w trakcie gry. Wszyscy towarzysze mają unikalne charaktery, osobiste historie i często pojawiają się podczas rozmów z NPC-ami. W zależności od tego jak decydujemy się wykonać zadanie zyskujemy i tracimy wpływy u tych z którymi podróżujemy. Ma to też wpływ na to jakiego rodzaju informacje można wydobyć od członków drużyny podczas prywatnych rozmów z nimi i ostatecznie decyduje o tym czy pozostaną przy nas czy nie podczas ostatecznej konfrontacji. Niektórzy członkowie drużyny mają także zadania poboczne, które wymagają rozwiązania ich problemów osobistych. Z początkowego miasteczka West Harbor minie trochę czasu zanim dotrzemy do tytułowego miasta Neverwinter. Gdy już tam znajdziemy się fabuła mocno nabiera tempa, bo nasi wrogowie zostają z czasem zdemaskowani, a my możemy wybrać kilka ścieżek, aby posunąć historię do przodu. Fabuła jest iście epicka z świetnymi zwrotami akcji i pozostaje interesująca od początku do końca. Jeśli nie chcesz się tylko szarpać przez główną narrację dostępne zadania poboczne są owinięte wystarczającą ilością narracji, aby nie sprawiały wrażenia powtarzalnych przeszukiwań lochów. Po zdobyciu twierdzy będziemy mieli więcej do zrobienia posiadając swój osobisty zamek. Zdobycie tej nieruchomości nie jest zadaniem pobocznym, bo jest istotne dla fabuły. W twierdzy możemy zająć się naprawą różnych obiektów, wynajmowaniem kupców do handlu towarami, wprowadzaniem stawek podatkowych, szkoleniem żołnierzy, ulepszaniem opancerzenia, wzmacnianiem infrastruktury peryferyjnego obszaru i ogólnie zwiększaniem rentowności swojej posiadłości. Pomimo tej różnorodności sednem rozgrywki jest przemierzanie krain i lochów, by rozprawiać się z siłami zła. Ponieważ wszystkimi członkami drużyny można sterować podczas starć mają istotny element taktyczny. Manewrowanie łotrzykami w celu ukradkowych ataków, używanie wojowników do drwin, rzucanie zaklęć ochronnych z druidami i ofensywne ostrzały czarodziejami to część tego widowiskowego i unikalnego przedstawienia. Zanim postacie osiągną maksymalny poziom dostępnych będzie wręcz przytłaczająca liczba opcji walki taktycznej w zależności od wybranego zestawu drużyny, a każda kombinacja jest świetną zabawą. W oparciu o zestaw zasad Dungeons and Dragons 3.5 gracze wybierają pomiędzy 16 rasami, 12 klasami podstawowymi i 17 klasami prestiżowymi, które są odblokowywane po spełnieniu specjalnych warunków. Dzięki ogromnej liczbie umiejętności i atutów pozwalających jeszcze bardziej dostosować system tworzenia postaci w Neverwinter Nights 2 jest jednym z najgłębszych pod tym względem. Niezależnie od tego jak dopracujemy wszystkie szczegóły postaci walka daje mnóstwo frajdy. Poruszanie się po każdym obszarze jest dość łatwe. Wszystko co dzieje się na ekranie można łatwo zobaczyć przez dostosowanie kamery lub używając kółka myszy do powiększania i pomniejszania. Dzięki temu zawsze mamy dobry widok na akcję. Czynnik zanurzenia się w opowieść stworzony przez aktorstwo głosowe i narrację jest wzmocniony znakomitą ścieżką dźwiękową orkiestry. Wspaniałą muzykę bitewną uzupełniają doskonałe utwory pełne jęczących smyczków i eterycznych wokali. Wrogowie krzyczą podczas bitwy, zaklęcia trzaskają na ekranie, a broń uderza o zbroję. Niektóre projekty potworów są interesujące, a zestawy zbroi szczegółowe, ale trudno zrozumieć dokładnie czemu wymagała w czasach swej największej popularności kilkanaście lat temu tak dużej mocy obliczeniowej poza podejrzeniem, że zwyczajnie została słabiutko zoptymalizowana. Gra nawet podczas premiery wyglądała dobrze tylko wtedy, gdy rzucane są zaklęcia co jest zdecydowanie najatrakcyjniejszym efektem wizualnym jaki gra ma do zaoferowania. Mimo, że ta gra cRPG ma swoje bolączki techniczne (słaba optymalizacja kodu i bugi zwłaszcza w czasach jej świetności 2006-2007 oraz powiedzmy dość niewygodna praca kamery) to jest to jedna z moich ulubionych drużynowych gier cRPG. Największa słabość. Kocham to na maxa, dlatego przeszedłem bardzo dokładnie pięć razy i zawsze mam ciarki przy tej przygodzie mimo, że wiem co mnie czeka. Świetnie napisane postacie w naszej drużynie z tak zróżnicowanymi charakterami dało mieszankę wybuchową. Dużo humoru i złośliwości między nimi. Wyraziści antagoniści i ten wyczuwalny mrok w powietrzu związany z Kapłanami Cienia, Łupieżcami Cienia, Gariusem i głównym wrogiem Królem Cienia. Uwilebiam to. Wiem, że nie wszystkim ta gra się tak mocno spodoba jak mi, ale to moja grzeszna przyjemność numer jeden. Uwielbiam to :)https://www.youtube.com/watch?v=rnX7W5mKJgU&ab_channel=Lacry
Toril
Ekspert
2021.08.12
Trochę lepsza od pierwszej części ale dalej nic specjalnego. Przeszedłem raz z rozpędu ale już wszystkie powroty kończyły się po paru godzinach grania.Zalety:1. Często odzywający się towarzysze z własnymi zadaniami. Pod tym względem jest naprawdę dobrze. 'Drobnym' minusem jest za to to, że większość z nich jest okropnie nudna. Okropnie okropnie.2. System rozwoju postaci. Wiele ras, klas, profesji, specjalnych profesji oraz innych opcji które możemy wybrać przy tworzeniu naszego bohatera. Dobrze się bawiłem tworząc postać a potem kompletując drużynę. Wybrana rasa ma pewien wpływ na to jak odbierają nas inne postaci ale jest on naprawdę minimalny.3. Wybory. Zadania możemy rozwiązywać na wiele sposobów a fabuła główna dostosowuje się do naszych decyzji. Przewidziano możliwość grania złym i wpływa to na zakończenie.4. Zarządzanie twierdzą którą w pewnym momencie dostajemy na własność. Spodobało mi się bardziej niż to z drugiego baldura czy pierwszych pillarsów. Jakoś tak naturalniej wypadało.Wady:1. Sterowanie. To jest prawdziwy powód dla którego nigdy więcej nie przeszedłem już neverwintera. Dla mnie jest on właściwie niegrywalny. To nie gothic gdzie możemy po jakimś czasie przyzwyczaić się do sterowania i przestaje ono przeszkadzać, tu jest tragicznie aż do samego końca. Zła praca kamery utrudnia zarządzanie drużyną, postaci dziwnie się zachowują, nie reagują na polecenia, rozbiegają się na wszystkie strony zwłaszcza przy włączonej SI ale i bez niej i ogólnie opanowanie tego bajzlu który dzieje się na ekranie to męczarnia.2. Słabe zadania poboczne, zwykle bardzo krótkie.3. Niewielkie, pozbawione uroku lokacje. Zwłaszcza miasto.4. Kiepski polski dubbing. Niby znani aktorzy ale tutaj się nie popisali.5. Sztampowy wątek główny. Miał on dla mnie pewien posmak klasycznej przygody i podobały mi się pewne niespodzianki jakie zaplanowali dla mnie twórcy ale jednak jest on raczej nudny i bez polotu. Ze względu na mocne zaangażowanie towarzyszy dobrze wypada za to epilog.6. Krótki soundtrack z tylko paroma porządnymi utworami. Jest bez żadnych wątpliwości gorzej w porównaniu do poprzedniej części.
Krzysztof Lewandowski
GRYOnline.pl Team
2022.03.20
Butryk
Ekspert
2016.04.22
Grzegorz Bobrek
GRYOnline.pl Team
2016.03.21
czorny50
Ekspert
2016.03.21
Aleksander Kozłowski
GRYOnline.pl Team
2016.03.20
Bartosz Woldański
GRYOnline.pl Team
2016.03.18
Tal_Rascha
Ekspert
2016.03.18