Nie ma co idealna gra dla pilcha łukowicza gofra i zająca
Chyba pierwsza część Larrego w VGA, trzymająca poziom jak poprzednie części.
Leisure Suit Larry 3 to niezła gra przygodowa od studia Sierra. Gra została wydana w 1989 roku na komputerze Pc, a w 1990 roku została przeportowana na komputery Amiga i Atari ST. Projektant Al Lowe stworzył najbardziej rozbudowaną odsłonę z klasycznych części Larry'ego, które trafiły również na 16-bitowce. Larry 3 nie należy co prawda do najwyższej ligi przygodówek, ale ta część przypadła do gustu zagorzałym fanom cyklu dużo mocniej niż dwójka i piątka. To ostatnia odsłona, która wykorzystuje wprowadzanie komend tekstowych.
Gameplay. Wcielamy się ponownie w małego Casanovę Larry'ego Laffera, który bierze rozwód i może znów bez ograniczeń oddawać się swoim żądzom. Sukces w podbojach wymaga jednak pewnego wysiłku, bo zabieganie o względy poszczególnych kandydatek wiąże się przeważnie z koniecznością wykonania szeregu powiązanych ze sobą zadań. Niektóre zagadki wydają się mocno nielogiczne, a niestety każde zadanie ma tylko jedno poprawne rozwiązanie co miejscami wydłuża rozgrywkę nawet największym weteranom klasycznych przygodówek. Nowością w rozgrywce jest to, że w trakcie przygody musimy czasami sterować również Patti, która jest jedną z wielu dam serca naszego bohatera, ale grywalne segmenty z nią związane są najsłabsze. Sama fabuła nie zasługuje na żadne nagrody, ale całość ma mimo wszystko pewne walory rozrywkowe. Niestety zakończenie wydaje się mi rozczarowujące porównując do pierwszych dwóch części.
Grafika i udźwiękowienie. Na szczególną uwagę oprawy wizualnej zasługują duże, a do tego częściowo animowane portrety piękności z wyspy utrzymane w klasycznym stylu. Animacje przedstawiające Larry’ego oraz liczne postacie napotykane podczas przygody są całkiem zabawne. Pod względem muzycznym potencjał nie został w pełni wykorzystany, ale prawdziwego fana serii to z pewnością nie odstraszy.
Podsumowanie. Mimo, że trójka powróciła na właściwie tory i oferuje znacznie więcej erotyzmu niż dwójka to moim zdaniem tylko Larry 1 z pierwszych pięciu części (czwórka nigdy nie powstała) jest prawdziwym klasykiem. Pod względem czystej rozrywki Larry 3 z pewnością nie jest złą przygodówką, ale jakoś ta seria Sierry nigdy nie wzbudzała u mnie dużej sympatii. Polubiłem się mocniej tylko z jedynką i szóstką. Jedynkę doceniam za oryginalny pomysł na flegmatyczną postać playboya Larry'ego i świeży model rozgrywki mocno nasączony erotyzmem, ale co za dużo to niezdrowo więc z każdą częścią to słabiej działało. Natomiast szóstka mocno zyskuje w moich oczach głównie dzięki pełnej polskiej wersji językowej, gdzie Jerzy Stuhr genialnie dubbingował postać Larry'ego.
Wersja na komputer Pc:
https://www.youtube.com/watch?v=VE5MLWxItLo