Oceny
Ocena GRYOnline.pl
Średnia z 18 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Ocena Graczy
Średnia z 393 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Ocena STEAM
"W większości pozytywne"
Średnia z 34339 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Sebastian Kasparek
Recenzent GRYOnline.pl
2023.06.21
Już na etapie przedpremierowego pokazu Final Fantasy XVI zdążyło mnie zachwycić. Usłyszałem wtedy, że w zasadzie to nic jeszcze nie widziałem, i choć trudno było mi w to uwierzyć – była to prawda.
Messerschmitt
Ekspert
2026.05.20
Niezła gra z fajną walką i świetną muzyką, ale...Questy poboczne jak z podrzędnego MMO, przeciętne i nudnawe dialogi poza głównymi momentami, nierówna grafika, brak wzywania w trakcie walk i trochę płytki system, które są dodatkowo bardzo nieczytelne przez ilość efektów cząsteczkowych. I najważniejsze, to akcyjniak, nie RPG!Nie dałem rade ukończyć po około 25-30h znudziłem się, odpuściłem i sprzedałem. Może zrobię 2 podejście jak wyjdzie na PC (w dobrym promo) - tym razem bez kompromisów wizualnych.
Zawiadomix_NPC
Ekspert
2025.06.29
FFXVI ukończone — 76 godzin, poziom 50, wszystkie misje poboczne zaliczone.Podsumowanie tej gry to nie lada wyzwanie. Seria Final Fantasy nigdy nie była mi szczególnie bliska — wielokrotnie próbowałem podejść do różnych części, ale zawsze coś mnie odrzucało. Udało mi się jedynie przejść pełen pakiet związany z Final Fantasy VII. Mimo to, zachęcony pozytywnymi recenzjami i mroczniejszym tonem nowej odsłony, postanowiłem dać szansę historii rodziny Rosfieldów.To, co FFXVI robi znakomicie od pierwszych chwil, to budowanie filmowego, intensywnego klimatu. Mroczna atmosfera, brutalność świata i polityczne intrygi przywołują skojarzenia z pierwszymi sezonami Gry o Tron. Gra nie bierze jeńców — krew się leje, zdrady są na porządku dziennym, a napięcie rośnie z każdą godziną. Pierwsza połowa gry to prawdziwy majstersztyk. Tempo, narracja i emocjonalny ciężar stoją na bardzo wysokim poziomie. Historia angażuje, bohaterowie mają sensowne motywacje, a świat przedstawiony przyciąga jak magnes. Niestety, im dalej, tym gorzej. Druga połowa gry traci impet. Historia odchodzi od surowego, politycznego dramatu i skręca w stronę dość ogranych motywów fantasy — walka z siłą niszczącą świat, motywy o nadziei i losie ludzkości. Narracja zwalnia, napięcie opada, a momentami pojawia się wręcz znużenie. Największym rozczarowaniem był dla mnie główny antagonista drugiej części gry — jego motywacje to zlepek znanych już wątków z innych gier, bez świeżości i głębi.Pod względem wizualnym gra robi ogromne wrażenie. Choć jest to w zasadzie korytarzówka z otwartymi hubami, zostało to tak dobrze zamaskowane, że nie przeszkadza to w odbiorze. Muzyka również stoi na bardzo wysokim poziomie i idealnie współgra z dramatyzmem wydarzeń. Walki to jeden z najmocniejszych elementów gry — są spektakularne, pełne rozmachu i świetnie wyreżyserowane. System walki to czysty slasher, z elementami RPG sprowadzonymi do estetyki. Daje jednak dużo satysfakcji i świetnie się sprawdza, szczególnie w starciach z bossami i Eikonami.Największy problem FFXVI to niewykorzystany potencjał postaci. Jill, partnerka głównego bohatera, zostaje sprowadzona do roli cichego wsparcia. Gra zakłada, że ich uczucie już istnieje, ale nigdy go nie rozwija. Ich dialogi są suche, bez napięcia emocjonalnego, jak rozmowy współlokatorów, znajomych, nie kochanków. Brakuje scen budujących bliskość, napięcie czy konflikty — wszystko jest powierzchowne i funkcjonuje bardziej jako obowiązek narracyjny niż autentyczna więź. To samo tyczy się innych postaci. Rewelacyjny Gav, świetny Cid, tajemnicza Benedikta czy interesujący Dion — wszyscy mają ciekawy potencjał, ale ich wątki kończą się nagle albo zostają zepchnięte na dalszy plan. Benedikta miała bardzo obiecującą historię z młodości, która została porzucona. Dion — niezwykle interesująca postać — znika z gry po jednej kluczowej scenie. Na uwagę zasługuje też tajemnicza mała lekarka, która przewija się przez całą grę i wydaje się ważna — dostaje nawet sporo cutscenek. Niestety, jej rola nie znajduje żadnego rozwinięcia, jej wątek zostaje ucięty w połowie. Świat gry sugeruje istnienie bogatej historii — mamy Upadłych, starożytną cywilizację, wielowiekowy konflikt w tle. Niestety, to wszystko pozostaje powierzchowne. W przeciwieństwie do takich gier jak Mass Effect, gdzie np. Proteanie stanowili kluczowy i emocjonalnie angażujący element fabuły, w FFXVI Upadli to tylko estetyczne tło — ładne, ale puste. Zadania poboczne to temat rzeka. Około 60% z nich to klasyczny fedex — przynieś, zanieś, pozamiataj. Niektóre wręcz irytują "przynieś 5 desek, leżą tam obok". Ale... jeśli przebrnie się przez wszystkie, gra wynagradza nas kilkoma świetnymi questami w końcowych etapach. Tam naprawdę czuć, że pomagamy ludziom, których wcześniej poznaliśmy, i że świat reaguje na nasze działania. Plusem jest też to, że zadania poboczne można kończyć w trybie ekspresowym - gra przenosi nas od razu do zleceniodawcy - wiele dałbym za takie rozwiązanie w innych grach. Finałowa sekwencja to wizualna i emocjonalna bomba. Dwie ostatnie sceny naprawdę poruszają. Ale... nie ma epilogu. Nie dowiadujemy się, co stało się z bohaterami, którzy byli dla nas ważni przez całą grę. Zostajemy z masą pytań i żadnymi odpowiedziami. To bolesne, bo emocjonalna inwestycja w ten świat była ogromna.Final Fantasy XVI to gra, w której tkwił potencjał na „dychę” — pełną, zasłużoną, emocjonalnie satysfakcjonującą. Niestety, ten potencjał został zmarnowany. Świetna pierwsza połowa, mocne podstawy świata i bohaterów, niesamowite walki — wszystko to zostało przyćmione przez powierzchowność, urwane wątki i brak odwagi w opowiedzeniu historii do końca. To nadal dobra gra, w której momentami bawiłem się znakomicie — zdecydowanie lepiej niż w Final Fantasy VII Rebirth. Ale nie mogę nie myśleć o tym, czym FFXVI mogło być.Ode mnie 7,5/10.
zjazd
Ekspert
2024.09.30
Bardzo przeciętna ta gra. Właściwie od FF6 nie widać postępu w fabule. Te same samozwancze ratowanie świata i rozmowy przesiąknięte intencjami dobra, szlachetności i sprawiedliwości. Po czasie tego pitolenia zacząłem przewijać niektóre przerywniki filmowe. Gra jest też MEGA łatwa. Właściwie walki to gąbka vs gąbka bo odziwo HP nie poszczędzili wrogom i my też nie możemy właściwie zginąć. Co zniechęca do jakiegokolwiek rozwoju postaci, bo po co jak i tak wygrywamy starcia spamując przypakowe przyciski. Najbardziej opóźniony, rzucany czar przez 2min, z bardzo widocznymi brzegami aoe który powinien każdy móc ominąć zadaje może 1/3 pasku zdrowia jak w niego wejdziemy. Co prowadzi też do kuriozalnych cutscenek, ubijamy bosa bez żadnego problemu, a nagle przerywnik filmowy jak to ciężka walka i ledwo z nim wygrywamy. Stan techniczny jest fatalny, gra wygląda bardzo przeciętnie a wymagania z kosmosu. Przecież to korytarzówka, jak może to tak źle chodzić. Fakt że tekstury są ładne.
mastarops
Ekspert
2024.02.12
Poniżej oczekiwań. Plusem zdecydowanie jest fabuła i gra aktorska. Fabuła trochę rozciągnięta, kilka nieścisłości, ale na tle reszty błyszczy. Walka bardzo uproszczona, nudna, zwykle ataki ledwo zadają obrażenia, specjalne mają cooldown nawet ponad dwie minuty plus czasami zasłaniają całe pole walki i nie wiadomo co się dzieje. Masakra, nienawidzę tego typu walki. Potyczki między Iconami to głównie qte, wyglądają świetnie (jak wiadomo co się dzieje). Side questy super nuda, poza może kilkoma wnoszącymi nowe info do relacji między głównymi bohaterami (nie wydaje się by jednak miało to jakikolwiek wpływ na główny wątek). Świat pusty, jak nie ma ikonki questa to nie warto eksplorować. W xenoblade na Switch dużo lepiej się prezentował.Technicznie raczej słabo, animacja tnie, częste spadki rozdzielczości tak, że widać pixele. Problemy z kalibracją HDR - mało opcji w grze - bardzo ciemny obraz na TV który potrafi 1500 nitów wyciągnąć. Ani to RPG, ani porządne action. Jest parę elementów które trzymają przy grze, ale ogólnie zawód. Polecam, ale tylko główny wątek i w dużej przecenie.
LilXavi
Ekspert
2023.12.08
Pierwszy jrpg jaki skończyłem, głównie dzięki fabule i spektakularnym walka ikon, czasami męczy patos w dialogach i niektóre zadania w głównym watku mniej więcej w środku gry które ani nie rozwijały fabuły, ani postaci. Walka z każdą godziną coraz bardziej złożona dochodzą nowe skille i w ostateczności mimo mówiąc kolokwialnie, burdelu na ekranie. Jest to naprawdę świetny model walki. Bardzo bogate i spójne lore świata przedstawionego, do tego świetna opcja live time lore, gdzie zatrzymując cut scenkę możemy przeczytać wszystko o miejscu, postaciach, ktore biorą udział w zadaniu
Remi123
Gracz
2026.10.08
Jestem jednak bardzo zawiedziony wiedziałem, że gra nie ma otwartego świata i że to bardziej slasher tylko co z tego,jak po przejściu 2/3 gry tempo jak i fabuła siada. Dodatkowo występuje też kiepskie zakończenie PlusyŁadnie grafika i mimika postaci oprócz chmur które wyglądają jak z przed 20 latFajny klimatDobra fabuła z szybkim tempem które później siada, ale jednak Bardzo dobrze napisana historia jak i postacieMamy nawet kompendium wiedzy coś ala wiedźmin gdzie powoli odkrywany opisy postaci, bestiariusz itd.Niektóre misje poboczne są dobreFajne się walczy czy to mieczem czy to eikonem, piękne efekty magiiŚwietne cutscenki gra jest bardzo filmowa MinusyWiększość misji pobocznych jest prostacka, zawsze podczas trwania questy pobocznego musimy kogoś zabić itd. wszystkie są oczywiście strasznie liniowePo zabiciu Hugo Kubki gra strasznie siada nie tylko z tempem, ale też z fabułą i narracją która robi się o wiele gorszaBezsensownego zakończanie po grze która zajęła mi 70 godzin oczekiwałem kompletnie czegoś innego Optymalizacja jest kiepska Gra od połowy robi się nudna przez powtarzalność misjiCałość jest trochę za łatwa ( grałem na poziomie akcji i nie używałem pierścieni na unik itd. )
Dżanik
Gracz
2026.02.04
Fabuła: ciekawa, ale jednak to dalej jRPG ze wszystkimi jego cechami, przez co momentami jest infantylna.Mechanika: typowy akcyjniak: atak, blok, super atak. Szkoda, że nie dali stylu z FF VII Remake.Świat rozbudowany, ale korytarzowy. Eksploatacja ograniczona i nie ma sensu, nic tam nie ma. Crafting bardzo podstawowy, brak różnic w broniach, sprzętach. Jedynie "super" ataki/moce są różnorodne.Misje poboczne to żart, szkoda na nie czasu.Gra jest bardzo łatwa za pierwszym podejściem, dopiero za drugim razem można wybrać poziom Hard.Gra się przyjemnie, ale bez szału. 7/10, podniosłem o pół oczka za walki ifritami (kaiju): to jedyny fajny, oryginalny element gry.
geohound
Gracz
2025.08.04
Nie sądziłem, że będę komentował Finala, ale jako że jest to seria, z którą jestem związany bardzo mocno od niemal 30 lat, to nie mogę sobie odmówić paru słów na temat tego GNIOTA.Tak, GNIOTA. Jest to dla mnie drugi najsłabszy Final z głównej linii, zaraz po FF13-3 LR.Dlaczego? Bo zostałem ogołocony ze wszystkiego, czym FF stoi. Gdyby tę grę nazwać jakkolwiek inaczej i zabrać te kilka pozostałych elementów łączących (kilka nazw, Chocobo, kilka imion), to byłaby to nadal pełnoprawna wydmuszka bez duszy.Plusy i minusy? No, zacznę od plusów, bo mam tylko dwa:- kraina jest ładna- zasięg rysowania jest bardzo dobry,To wszystko. Poważnie, to wszystko z plusów w takim tytule.Minusy? Jedziemy:- BRAK DRUŻYNY. Jak w Finalu może nie być drużyny, interakcji między postaciami, dialogów? Mamy psa i to przezroczyste naczynie z Shivą (wrócę do tego niżej). Jedyna znacząca postać SPOILER znika po 10h SPOILER; zero teamu to też zero team managementu,- gra jest pełna wulgaryzmów, których nigdy w FF nie było; mamy dokładnie ten sam zabieg, jak w pierwszej książce Rowling po Potterze – nazwano ją „dorosłą” bo na stronę przypadało z 5 ku$%w i je”%ń, tu mamy identycznie,- fabuła faktycznie najpierw jest aż za intensywna, potem rozmywa się, mamy timeskipy po kilka-kilkanaście lat,- sidequesty to jakaś smutna parodia; gość wyglądający jak szafa do zabijania gigantów nosi posiłki albo wykonuje 10 kroków od postaci zlecającej do innej, żeby z nią pogadać i wrócić,- gameplay, na który narzekano w 15stce, tu jest jeszcze gorszy – widzimy potwory, wpadamy w środek z obrotowym atakiem, potem jeszcze jakiś specjal i walimy jeden klawisz do oporu, uniki przy podstawowych walkach nie mają sensu, bo przeciwnicy nie nadążają atakować,- przez system walki drzewko skilli nie ma żadnego znaczenia, bo to, co dostajemy na początku po prostu wystarcza, a przełączanie Eikonów TYLKO W PRZÓD L2 powoduje, że chaos w wybieraniu skilli w trakcie pojedynku jest nie do opisania,- mix wokali jest tragiczny, 90% dialogów jest tak odcięta od tła, że brzmi jak dograna w kartonowym pudełku i tak wrzucona bez obróbki,- głosy NPCów to już osobny blok gówna. KTO TAK MÓWI?! Kto charczy, rzęzi, gada z zaciśniętym gardłem albo jajami? Niektóre postaci są wręcz wybitne (dwójka rycerzy z sidequestem walki na improwizowanej arenie). Uszy krwawią,- sklep, itemy, zbieranie i crafting są bezużyteczne; mamy możliwość stworzenia broni, które i tak są słabsze, niż obecnie dostępna, przeszukiwanie skrzyń i znajdek nie daje nic, bo i tak niczego lepszego nie jesteśmy w stanie stworzyć,- no i ta cudna Jill (serio, Jill… dobrze, że nie Karen, Natalie albo Nicole). Umiecie znaleźć bardziej przezroczystą, żadną, nudną i bez znaczenia damską postać w FF? Thorgal ma więcej charyzmy, niż ta wydmuszka łażąca za nami i zasłaniająca ładne widoczki. Odwrotność wszystkich kobiet w całej serii.No i wydajność… gra na PS5 w performance mode nie ma żadnego sensu, za to w trybie 30 klatek czytelność walki (która i tak jest minimalna) jest wręcz ujemna.Jak można było wydać coś takiego?
Kothe
Gracz
2023.08.10
Po początkowym zachwycie, odbiór gry nieco się zmienił.Nie zmienia to faktu, że gra jest świetna, wręcz rewelacyjna jeśli chodzi o design świata, eikonow, reżyseria długich walk eikonow zrywa czapkę z głowy.Dobrze napisane postacie, ciekawie poprowadzona fabuła i bardzo ciekawe cutscenki mocno zachęcają do kontynuowania historii.No i chyba niestety na tym koniec, bo cała reszta jest przeciętna lub słaba.Walka z przeciwnikami staje się bardzo nużąca po kilkudziesięciu godzinach.Ciągle spamujemy nasze wymaksowane ataki AOE, bo atakuje nas grupka wrogów, którzy są gąbkami na uderzenia.Pacing gry. No z tym też momentami jest spory problem. Gdzieś w 2/3 gry, gdy fabuła nabiera bardzo mocnego rozpędu zaciągany jest hamulec ręczny i wykonujemy całkowicie nudne fetch questy.Jeśli chodzi o fetch questy... to wszystkie zadania poboczne prowadzą do tego że trzeba się udać w miejsce X i przynieść rzecz Y albo zabić Z. Kompletnie nie chce się ich wykonywać po pewnym czasie, tym bardziej że nie ma sensu zbierać pieniędzy, itemow, boEkonomia w grze jest zepsuta, ok to jest action RPG, ale mogli się troszkę bardziej postaraćMało gry w grze. Chodzimy od custcenki do custcenki, po drodze ubijając przeciwników w mega powtarzalnej walce. Ładujemy najpotężniejszy atak i dobijamy resztki, za 100 metrów to samo aż dojdziemy do znacznika i odpali się custscenka.Optymalizacja gry to kaszana. W trybie wydajności są takie lokacje że gra ciągle na oko lata gdzieś w 35 fpsach tnąc się gorzej niż w trybie jakości. W trybie jakości równiez czuć spadki w okolice 20fps gdzieniegdzie.Podsumowując, gorąco polecam ludziom, którzy jak ja bardzo cenią sobie widowiskowe walki w grach, dobra historię oraz dużą liczbę custscenek.-1pkt za optymalizację-1pkt za fatalne zadania poboczne
A.l.e.X
Gracz
2023.07.05
Moim zdaniem Final Fantasy XVI jest absolutnie FENOMENALNĄ pozycją. Jest to piękna zmiana kierunku w całej serii. Gra jest dojrzała, świetnie poprowadzona narracyjnie i przede wszystkim co tam się odp.... to głowa mała ! Ode mnie MOCNE ! Polecam !
Mateusz Popielak
GRYOnline.pl Team
2026.11.05
Tal_Rascha
Ekspert
2026.07.02
Butryk
Ekspert
2025.01.27
Mateusz Sawka
GRYOnline.pl Team
2024.11.16
Łukasz Telesiński
GRYOnline.pl Team
2024.01.27
Michał Grygorcewicz
GRYOnline.pl Team
2023.09.12
Krzysiek Kalwasiński
GRYOnline.pl Team
2023.07.10
Ocena STEAM
W większości pozytywne (34 339)
Główne zalety gry
- Wciągająca fabuła i postacie: Wiele osób chwaliło dojrzałą, mroczną narrację fantasy oraz rozwój postaci, szczególnie podkreślając Clive'a Rosfielda jako intrygującego protagonistę. Emocjonalna głębia i dramatyczne momenty zyskały uznanie wielu graczy.
- Jakość wizualna i dźwiękowa: Gra jest znana z oszałamiającej grafiki i zapierających dech w piersiach wizualizacji, szczególnie podczas walk z Eikonami. Ścieżka dźwiękowa otrzymała wysokie oceny, wzbogacając ogólne doświadczenie.
- System walki: Walki opisane są jako efektowne i zabawne, porównywane do gier akcji takich jak *Devil May Cry*. Podczas gdy niektórzy uznali je za monotonne, inni docenili ich dostępność i ekscytację związaną z umiejętnościami Eikonów.
- Kinematyczna prezentacja: Gracze cieszyli się z kinematycznej jakości przerywników i walk z bossami, co zwiększało ogólne wrażenie immersji i widowiskowości gry.
Główne wady gry
- Brak elementów RPG: Wiele osób ubolewało nad brakiem tradycyjnych mechanik RPG, takich jak zarządzanie drużyną, personalizacja postaci i znacząca itemizacja. Gra wydawała się bardziej grą akcji niż klasycznym RPG.
- Monotonne zadania poboczne: Liczne recenzje wskazywały, że zadania poboczne często były nudne i wydawały się wypełniaczem, brakowało im różnorodności i głębi, co wpływało na tempo gry.
- Liniowy design: Krytykowano półotwarty świat gry za to, że był pusty i brakowało w nim znaczącej eksploracji. Gracze czuli, że świat nie ufa im w odkrycia, co prowadziło do braku zachęty do eksploracji.
- Problemy z wydajnością: Niektórzy gracze doświadczyli problemów technicznych, szczególnie na PC, w tym spadków liczby klatek i awarii, co wpływało na ich ogólne zadowolenie.
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
- System drużynowy: Brak tradycyjnego systemu drużynowego, w którym gracze mogliby kontrolować wiele postaci, był istotnym punktem spornym dla fanów wcześniejszych tytułów.
- Strategie żywiołowe: Gracze odczuwali brak głębi, która wynikała z elementarnych słabości i zróżnicowanych strategii walki, które były stałym elementem wcześniejszych gier z serii *Final Fantasy*.
- Wciągające treści poboczne: Istniała chęć na więcej angażujących aktywności pobocznych, takich jak mini-gry czy zróżnicowane zadania poboczne, aby wzbogacić świat i zapewnić przerwę od głównej narracji.
- Nagrody za eksplorację: Wiele osób uważało, że eksploracja nie przynosiła znaczących nagród, co sprawiało, że świat wydawał się mniej żywy i angażujący.
Podsumowanie
- Podsumowując, chociaż *Final Fantasy XVI* zyskało uznanie za swoją fabułę, wizualizacje i system walki, spotkało się również z krytyką za zbytnie oddalenie się od tradycyjnych elementów RPG, co skutkowało podzieloną reakcją wśród fanów serii.
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
Ocena OpenCritic
98% rekomendacji (213)
Game Informer
Wesley LeBlanc
Game Revolution
Jason Faulkner
DualShockers
Matthew O’Dwyer
Hardcore Gamer
Adam Beck
TheSixthAxis
Nic Bunce