Ocena Graczy
Średnia z 86 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Wiedźmin
Ekspert
2025.05.02
Dizzy: Prince of the Yolkfolk aka Dizzy 6 to przygodowa gra akcji wydana przez Codemasters w 1991 roku na 8-bitowce i 16-bitowce. Ma kreskówkową grafikę, a także przyjemny dźwięk i muzykę. Gra czerpie styl i rozwiązania z Fantasy World Dizzy i Magicland Dizzy. Dla fanów drugiej, trzeciej i czwartej części z Commodore ta część to była pozycja obowiązkowa. Nasz Dizzy został zamknięty w ciemnej jaskini przez złoczyńcę Rockwarta, który porwał jego dziewczynę Daisy i zabrał ją do swojego zamku. Naszym celem jest ucieczka z celi i uratowanie Daisy.Gameplay. Ta część to dość łatwa gra przygodowa z elementami platformowymi i łamigłówkami opartymi na ekwipunku. To po prostu te same stare rzeczy sklecone razem z kilkoma nowymi łamigłówkami i postaciami, ale z zauważalnie obniżonym poziomem trudności w stosunku do poprzednich części. Zaczynamy z trzema życiami i pełnym paskiem energii. Energia spada przez dotknięcie wroga, a życie tracimy po jej wyczerpaniu bądź od razu, gdy Dizzy wpadnie do wody. W drodze do uratowania Daisy musimy zebrać 20 wiśni, aby ukończyć grę. Wiśnie przywracają również pasek energii, jeśli zostanie w jakiś sposób wyczerpany. Dodatkowo są gwiazdki i monety do zebrania, aby uzyskać dodatkowe punkty. Szóstą część jest najłatwiej ukończyć, bo jest najkrótsza i najprostsza, bo zagadki są zadziwiająco łatwe, a część z nich jest bliźniaczo podobna do tych poprzednich części. Gra jest równie klimatyczna jak Treasure Island Dizzy (dwójka), Fantasy World Dizzy (trójka), Magicland Dizzy (czwórka), a przynajmniej tak jest jeśli chodzi o wersje C-64. Głównym problemem jest jednak to, że ta część w żaden sposób nie jest oryginalna, ponieważ kopiuje garściami z trójki i czwórki, a z kultowej trójki wręcz w perfidny, nachalny sposób od samego prologu po finał. Szóstka to trochę taki blady cień kultowej trójki. Zdecydowanie najłatwiejsza część serii, którą udało się mi ukończyć na C-64 na początku lat 90' przy pierwszym podejściu w jedno popołudnie. Nie dała mi takiej satysfakcji jak dwójka, trójka i czwórka przy których spędziłem nieporównywalnie więcej czasu zanim udało się ukończyć całość oraz lubiłem też do nich bardziej wracać.Grafika i udźwiękowienie. W wydaniu 8-bitowym stylistyką przypomina najmocniej trójkę i czwórkę. Wersja Amigowa jest najbardziej kolorowa i ma trochę lżejszy klimat. Muzyka w wersji Amigowej jest spoko, ale niestety dla niej podkład muzyczny na C-64, który jest inny jest bardziej chwytliwy i robi lepszy klimat. Podobna sytuacja jak przy Fantasy world Dizzy, gdzie muzycznie wersja na C-64 wręcz zjadała na śniadanie Amigową. Podsumowanie. Sama gra w sobie nie jest zła i najmocniej przypomina styl trójki i czwórki więc jest klimatyczna, a zwłaszcza w wydaniu 8-bitowym, ale jest zbyt prosta, krótka i mało oryginalna. Po przejściu tak rewelacyjnych części jak Fantasy World Dizzy (1989) i Magicland Dizzy (1990) poprzeczka została wysoko zawieszona stąd kolejne części czyli Spellbound Dizzy (1991) i Dizzy: Prince of the Yolkfolk (1991) były dla mnie pewnym rozczarowaniem. Na szczęście Crystal Kingdom Dizzy (1992) to był powrót do formy, bo ma swój oryginalny, bardziej nowoczesny styl (mniej klimatyczny niż starsze części), ale przynajmniej zaoferowała dłuższą przygodę i większy rozmach. Dla mnie osobiście Crystal Kingdom Dizzy (1992) jest na trzecim miejscu wśród moich najbardziej ulubionych części po Fantasy World Dizzy (1989) i Magicland Dizzy (1990). Wersja na komputer Amiga:https://www.youtube.com/watch?v=5e0Ggk85Juw&ab_channel=WorldofLongplaysWersja na komputer C-64:https://www.youtube.com/watch?v=Rz_-6x7RXM4Muzyka z wersji na komputer C-64:https://www.youtube.com/watch?v=IStSsgt0AAQ&ab_channel=MisterNobodyWhatsoever
