To nie jest gra, a zestaw gier.
Pierwotnie było:
"Taka sobie gra."
Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition to pakiet w skład którego wchodzi Cyber Sleuth i coś na wzór jego samodzielnego dodatku Hacker’s Memory. Jets to pakiet, który może zaoferować nawet ponad 100 godzin rozgrywki. Rozgrywki, która jest całkiem solidna, nie żadna super genialna, ale solidna.
W najogólniejszym skrócie, mamy do czynienia z dosyć prostym, nieskomplikowanym turowym jRPG. Trochę Persony i trochę Pokemonów i wylania się Digimon Story Cyber Sleuth. W porównaniu do Pokemonów jednak, Digimony ogólnie wydają się być mimo wszystko bardziej poważne i "mroczne". Jak można się domyślić, w grze zbieramy drużynę digi stworków którą wykorzystujemy w walce z innymi digimonami. Ewolucja działa tutaj jednak inaczej niż w Pokemonach, dany stworek może mieć kilka różnych opcji digimorfowania a i możemy także taką ewolucję cofać. Fabuła nie jest tutaj jakoś przesadnie złożona ale jako tło do naszych działań sprawdza się całkiem nieźle. Hacker’s Memory dzieje się w tym samym czasie co podstawowa gra jednak śledzimy losy nowych bohaterów z własną historię, która jednak momentami przecina się z wydarzeniami z oryginalnej gry. Dodaje także on trochę nowości jak np. inny rodzaj walki. Gra ogólnie nie jest jakoś przesadnie dynamiczna, mamy tutaj sporo fetch questów oraz dosyć słabe dungeony gra się jednak całkiem nieźle. Co istotne, gra jest zjadliwa także dla ludzi, którzy z Digimonami mieli sporadyczny kontakt 25 lat temu. W moim przypadku wręcz gra zadziałała zachęcająco aby obejrzeć sobie film kinowy będący swego rodzaju zwieńczeniem historii bohaterów pierwszej serii anime Digimon Adventure.
Reasumując, Digimon Story Cyber Sleuth: Complete Edition to pozycja dla kogoś kto oczekuje relatywnie klasycznego turowego jRPG bez żadnych większych udziwnień. Nie jest to oczywiście wielki hit na miarę najlepszych przedstawicieli gatunku, jednak jest to solidny produkt przy którym można spędzić trochę czasu przypominając sobie trochę swoje dzieciństwo, gdzie zawsze uważało się, że Digimony to jakaś bieda podróbka Pokemonów. Ja osobiście oryginalnego anime jakoś namiętnie nie oglądałem ale na całe życie wyryło mi się w głowie: Agumon digimorfuje.... w Greymona! W promocji za 16 zł na pewno warto.