Oceny
Ocena Graczy
Średnia z 22 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Miodowy
Ekspert
2024.07.14
Prawdziwa perełka i wzór do podpatrywania dla każdego studia, które chce robić RPG w przygodowo narracyjnym styluPLUSY:+ Nietypowe realia.+ Klimat+ Przemyślane mechaniki odróżniające grę od innych+ fajny system walki - prosty a zarazem bardzo pomysłowy+ Nieoklepane wątki+ chce się w nią grać ze zrozumieniem a nie tylko przeklikiwać się przez dialogiMinusy:- Część grafiki w 3D jest mocno... symboliczna i skrajnie budżetowa- Pomimo tego, że trudność jest całkiem dobrze zbalansowana, to zbyt łatwo jest zrobić naprawdę niszczycielskie talie. Przykładowo przy pierwszej formie ostatniego bosa najpierw poległem, a po kilku zmianach pokonałem go w 2 turze :D- Brak wersji polskiej. Normalnie nie był by to taki problem, ale... gra zawiera dużo tekstu wymagającego zrozumienia, pełno specyficznych wyrażeń, których po angielsku nie używa się na co dzień (np. mało kto będzie wiedzieć, że "brine" to "solanka"), ale także sporo rusycyzmów, które w wersji angielskiej gubią swoje znaczenie i kontekst albo pasują jak kwiatek do kożucha. W polskim brzmiały by bardziej naturalnie (typu "cerkiew" a nie "church" itp.). Wersja angielska także kłuci się z rosyjskim dubbingiem. Przykładowo oryginalnie jest używane sporo zdrobnień imion (np. Nikolaj i Kola), a w angielskiej prawie nie ma ich w ogóle.
ArtystaPisarz
Ekspert
2023.11.12
"Black Book" sprawia fantastyczne pierwsze wrażenie i zapowiada się jako tytuł naprawdę ponadprzeciętny w swej kategorii, ale niestety nie zawsze udaje mu się utrzymać ten wysoki poziom. Są w tej grze elementy zasługujące na jakieś osiem albo i nawet dziewięć w dziesięciostopniowej skali, a są i takie, które zasługują na trzy, góra cztery. Już dawno żadna gra nie zostawiła mnie z tak ambiwalentnymi odczuciami, bo co sobie przypomnę z niej coś miłego, to zaraz inny fragment mi te wspomnienia mąci.I to nawet nie jest tak, że np. narracja wypada dobrze, mechanika źle, grafika źle a głosy dobrze. Raczej jest tak, że we wszystkim tym jest i coś dobrego, i coś złego. Weźmy np. taką narrację. Ma ona ogromne zalety, bo nie dość, że opowiada się tu historię dla branży gier nietypową, a przez to intrygującą, to jeszcze uzupełnia to przebogatym zasobem wiedzy o mitologii zachodnich podnóży Uralu z okolic miasta Perm. Ta gra przesiąka wręcz autentyczną miłością do rosyjskiego folkloru, która jest moim zdaniem jej najmocniejszą zaletą.Z drugiej jednak strony, narracja wydaje się to być niemożebnie wręcz rozwleczona. Być może jest to wina tekstowej formuły rozgrywki, gdzie każda najmniejsza wypowiedź postaci jest udźwiękowiona a każdy najmniejsze wydarzenie opisane przez wszechwiedzącego narratora. No i pięknie, że stać ich było na nagranie takiej ilości głosu z bardzo dobrymi aktorami (przynajmniej po rosyjsku, bo angielskiej wersji, rzekomo bardzo słabej, nie słuchałem). Ale fakt jest taki, że ważne momenty fabularne są tu rozdzielone całym ogromem pomniejszych chwil i zdarzeń, dotarcie do nich wydaje się żmudnym przedzieraniem się przez gąszcz drobnicy, pod którym gra najzwyczajniej w świecie tonie.Nie pomaga, przynajmniej w mojej prywatnej opinii, również to, że gra wydaje się być bardzo trudna. Owszem, sam przyznam, że niezbyt lubię deckbuilding, bo moim zdaniem to powolny, nudny i szalenie skomplikowany proces. Jeżeli ktoś go sobie ceni, spędzi zapewne podczas grania w "Black Book" ogrom czasu na ekranie tworzenia talii i będzie z tego zadowolony, ale mi było szkoda ów czas tak marnować, i przez to później nieźle obrywałem w walkach. W finale czwartego z siedmiu rozdziałów gry nie dawałem już rady rozbestwionym bossom i musiałem się przerzucić na najłatwiejszy poziom trudności. I chwała twórcom, że taki jest, bo dzięki temu mogłem przelecieć przez resztę ich dzieła niczym na skrzydłach, nawet jeśli z lekkimi wyrzutami w sumienia.No ale nawet najłatwiejszy poziom trudności nie pomógł mi w ostatniej walce. I tu nie chcę nic zaspoilerować, ale powiedzieć mogę tyle, że sam już nie wiem, czy wściekam się na twórców za to, jak wykorzystali obecny w grze system grzechów, czy mam im przyznać na tym polu rację. Wiem jedno - nawet na najłatwiejszym poziomie trudności nie udało mi się przezeń uzyskać lepszego zakończenia niż to bodajże najgorsze. I było ono bardzo rozczarowujące - nie przez samą jego naturę, ale przez to, że nie przygotowano nawet jakiejś wielkiej ostatniej cutscenki, która dałaby graczom poczucie domknięcia (niewielki epilog po napisach końcowych nieco tu pomógł, ale tylko nieco).I tak ową "chernayą knigę" zamknąłem ostatecznie bez satysfakcji, z rozgoryczeniem. Ta gra mogła być o wiele lepsza (i krótsza!).
Ocena OpenCritic
83% rekomendacji (23)
RPG Fan
Abraham Kobylanski
GameGrin
Adam Kerr
TechRaptor
James Bentley
Nindie Spotlight
Justin Nation
SwitchRPG
Evan Bee