Ocena GRYOnline.pl
Średnia z 8 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Ocena Graczy
Średnia z 387 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Ocena STEAM
"Mieszane"
Średnia z 1219 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Krzysztof Mysiak
Recenzent GRYOnline.pl
2016.04.08
Po kilkunastu latach przerwy otrzymujemy kolejny ważny rozdział opowieści o Dziecięciu Bhaala i Wrotach Baldura – ważny, bo Siege of Dragonspear okazuje się ze wszech miar godne firmowania marką Baldur’s Gate.
Iselor
Ekspert
2025.03.03
Siege of Dragonspear. Dodatek do pierwszego Baldur's Gate, o który nikt nie prosił, ale każdy potrzebował. Tyle że potrzebował dobre piętnaście lat wcześniej. SoD pojawił się w 2016 roku i widać że ludzie z Beamdog to fani serii, natomiast czy jest sens, a raczej czy było sens to wydawać to inna kwestia. Usprawiedliwienie jest takie, że przez wszystkie te lata gracze nie wiedzieli co takiego wydarzyło się między pierwszym a drugim BG, że nasz Bohater z drużyną wpadł w ręce Irenicusa. Nigdy nie było to bowiem wyjaśnione. I teraz jest. Choć trzeba przyznać, że główny wątek fabularny dodatku nie jest jakoś szczególnie zaawansowany fabularnie i troszkę zrobiony „na doczepkę” do końcówki gry, przynajmniej ja mam takie wrażenie. Sam dodatek nie jest bowiem specjalnie długo, twórcy mówią o 25 godzinach, mi chyba zeszło szybciej. Inna sprawa, że gra jest bardzo liniowa, questów pobocznych jak na lekarstwo a walki więcej niż w Tronie Bhaala. Momentami więc jest dosyć nużąco. Dołączają do nas towarzysze z „podstawki”, jest też kilku nowych, ale średnio widzę sens w dołączaniu ich skoro kontynuując przygodę w BG II, żadnego z towarzyszy z SoD nie będziemy mieć.Zirytowała mnie też pewna rzecz. Nasze wybory i działania w „podstawce” sobie a dodatek sobie. Jakoś tak wyszło że nie spotkałem Viconii. A tutaj nagle się okazuje że moja postać ma opcje wyboru wspomnienia o niej podczas jednej z rozmów. Dla jaj, właśnie by przetestować czy decyzje też są eksportowane, zabiłem Tiaxa jak i Edwina. I co? Jak gdyby nigdy nic pojawiają się w dodatku. Cóż, może po prostu technicznie nie dało się tego zrobić, nie znam się, ale tak czy owak czułem pewnego rodzaju niedosyt. Zwłaszcza że ponownie: nasi towarzysze są milczący jak w „podstawce”. Dobrze, że zaraz odpalam „dwójkę”, tam więcej gadają.Trudno mi się wypowiedzieć o grafice bo jakichś zmian nie dostrzegłem, ale jest szansa że tu wychodzi moja wada wzroku :p Muzyczka fajna, jak to w Baldurach, zwłaszcza podcza sbitew, choć nie ma takich zapadających w uszy utworów jak w „dwójce”.Wracając do fabuły, to jest jeden dosyć smutny plot twist, prawie tak smutny jak ten z Yoshimo w BG II. Tak czy siak warto zagrać, żeby sobie uzupelnić fabułę. Ja jednak, odpalając BG II, importowałem postać z zakończenia BG I a nie z SoD bo na koniec SoD....Tracimy ekwipunek, w tym pantalony, a pantalony trzeba mieć :)
Toril
Ekspert
2023.07.11
Na pewno lepsze od pierwszego Baldura tylko z faktu, że to właściwie taki porządny dodatek a nie pełnoprawna gra nie wynika, że należy tu stosować jakąś taryfę ulgową którą częściowo skłonny jestem zastosować wobec klasyki, zwłaszcza takiej którą uwielbiam i z którą wiążę mnóstwo miłych wspomnień. A bez tego już nie jest tak różowo. Mimo wszystko nie jest najgorzej.Zalety:1. Dość zręczne rozwinięcie niektórych wątków, nawiązania do następnej części. Baldurs Gate jako całość zyskuje na tym i to chyba największa zaleta tej gry.2. Decyzje do podejmowania. W końcu możemy mieć jakiś wpływ na wydarzenia a nie podążamy zawsze i jedynie tą samą ścieżką. Kusi by zagrać jeszcze raz jako postać o innym charakterze.3. Powiedzmy, że poprowadzenie wątku głównego. Sporo akcji, walk na nieco większą skalę, odbijanie fortów, towarzyszenie armii w marszu, obrona i szturmy. Podobało mi się to.4. Dużo nagranych dialogów.Wady:1. Dość słabe dialogi i wymuszony humor. Ani nie są one tak dobrze napisane i nie wypadają naturalnie jak w najlepszych współczesnych izometrykach ani nie mają uroku który potrafiły mieć w pierwszym Baldurze. Tam może i były strasznie proste i krótkie ale były też fajnie stylizowane i miejscami wyglądały jakby wyjęte z jakiejś bohaterskiej sagi. Tutaj często mamy do wyboru trzy opcje czyli dobrą, złą i 'humorystyczną' a ten humor jest taki memowy i jajcarski, że to bardzo razi po oczach.2. Bardzoo silne kobiety. W podstawce miałem w drużynie Imoen więc zamierzałem tutaj zatrzymać Safane w ramach zastępstwa ale musiałem ją jednak wyrzucić bo gdybym jeszcze trochę posłuchał o silnych i pewnych siebie kobietach to bym mógł w ogóle nie skończyć tej gry. Zero subtelność, pełna łopatologiczność. Nawet Viconia jakoś taka zbyt egdy się zrobiła a w dwójce przecież tak nie wypada. W każdym razie Safanę bardziej odbierałem jak upośledzoną umysłowo niż silną i pewną siebie. A romansować wolałbym z goblinem którego możemy przyłączyć. Jak ktoś lubi Patty z Risen 2 i Risen 3 to powinien być zachwycony bo to mniej więcej ten sam poziom.3. Zbyt dużo nudnych zadań które niepotrzebnie odrywają od wątku głównego. Naprawdę nie miałem już ochoty szukać składników do zaklęć, elementów do naprawy czegoś czy przedmiotów dla kupca. Jest kilka dobrych zadań ale większość to idź i coś przynieś. Jakoś wyjątkowo mi to przeszkadzało.
arkadius2
Ekspert
2021.04.18
Dodatek ciekawy fabularnie, nowe przedmioty, lokacje - warto się zapoznać. Tylko trochę za dużo walki jak na mój gust.Poniżej podaję link do moda ze spolszczeniem - przetłumaczone wszystkie teksty, mod działa w 100%, sam go użyłem.http://www.shsforums.net/files/file/1266-polish-language-localization-for-bg-siege-of-dragonspear/
czorny50
Ekspert
2021.02.10
Moja ocena 8.5Jestem pod wrażeniem bo jest lepszy od Trona Baal’a. Naprawdę spójny i logiczny pomost po miedzy pierwszą i druga częścią. Chciałem wrócić do tego świata, ale nie ogrywać jeszcze raz tych samych przygód wiec Siege of Dragonspear było idealne ( o dziwo eskort postaci z oryginalnego BG mi nie wskoczył, lecz z BG II) To już 11 lat minęło kiedy pogoniłem pozostałe pomioty Bhaala i nie od razu przyzwyczaiłem się do archaiczności, ale nie trwało to długo. Wszelkie interacje jak rozmowa zbieranie przedmiotu itp. wykonuje pierwsza osoba w szeregu, a nie najbliższa. Zadania aktywne i zrealizowane w jednym „worku” . Animacja M’Khiin jest bardzo uboga bez widocznego pancerza dopóki nie znajdziemy szamańskiej laski. Ogóle założenia fabularne są sztampowe – na ziemiach nieopodal Wrót Baldura powstała krwawa krucjata atakujące osady. Jednak narracja jest już wyborna. Miasto wypełnione uchodźcami, wymarsz wojsk przy aplauzie tłumu, sabotowanie wojsk nieprzyjaciół dwie większe bitwy i wiele innych smaczków które budują klimat przewyższające inne gry z tej serii. Historia jest naprawdę dobrze napisana, a i poboczne questy wydają mi się bardziej rzeczywiste i mniej pompatyczne niż oryginał. Dobrze tez spotkać starych znajomych jak i nowe ciekawe postacie które tak jak miało to miejsce w Cienie Amn prowadzą dyskusje i romanse miedzy sobą. Bardzo rad byłem że wszyscy towarzysze których spotkamy możemy wysłać do obozu który przesuwa się wraz z linią frontu wiec mamy mozliwość częściej przetasowywać skład. Mamy tez swa prywatną skrzynie gdzie możemy gromadzić swoje graty.Wcześniej nie sprawdzałem innych dzieł Beamdog i mogę pochwalić czytelniejszy pasek zdrowia, ładniejsze wyposażenie, oddalanie i zbliżanie mapy.Dodatek bardzo dobry i nie wiem dlaczego ale te piksele mają coś klimatycznego dla mnie ( albo jestem już stary )W mym prywatnym rankingu dodatków RPG jest tylko lekko słabszy od Maski Zdrajcy (NN 2) i Nocy Kruka ( G II )
Hubert Sosnowski
GRYOnline.pl Team
2020.04.22
Bardzo spoko dodatek, wyszedł lepiej niż się spodziewałem, a ta cała afera z "wciskaniem LGBT gdzie się da" do jakieś pitolenie. Jest klimat, są fajne przygody, jest nasza drużyna, wyzwania, tak naprawdę tylko ostateczna konfrontacja mogłaby być lepiej pomyślana, a jeden ze złoczyńców - bardziej rozbudowany, zwłaszcza że tworzy połączenie z Icewind Dale.
micin3
Ekspert
2016.04.05
Na minus:-MNÓSTWO bugów, czasami skrypty nie załączają, czasem wywala do pulpitu po użyciu zaklęć, zdarzają się zwiechy parosekundowe. - Poziom tekstów i próba zmieniania postaci. Jaheira została zmieniona albo po prostu pisarz nie potrafił się w nią wczuć, ktoś kto grał w obie części z miejsca zauważy zmianę charakteru. Dodali także postać trans, co nie było by złe samo w sobie gdyby nie to ze transeksualizm postaci jest dodane w sumie nie wiadomo po co. Brakuje jakiegoś plot twistu z tym, cały "charakter" tej postaci opiera się na byciu trans, co jest po prostu płytkie. - Fabuła ani nie zaskakuje ani nie zachęca do głębszych przemyśleń. Ot, standardowa, sztampowa przygoda w Forgotten Realms (dla niektórych może to plus) Na plus :- walki. Poziom trudności wzrósł z BG1, nie jest to może poziom 2 z modami ale nie można już po prostu kliknąć na przeciwników i patrzeć jak wszyscy giną.
Bigos-86
Ekspert
2016.07.25
Ocena STEAM
Mieszane (1 219)
Główne zalety gry
- Wizualizacje i projekt artystyczny: Wiele osób chwaliło sztukę środowiskową, projekty lochów i ogólną estetykę, zauważając, że były dopracowane i piękne.
- Nowa zawartość: Dodanie nowych lochów, zagadek i magicznych przedmiotów zostało docenione, a niektórzy gracze uznali spotkania i łupy za przyjemne.
- Ścieżka dźwiękowa: Oryginalna ścieżka dźwiękowa otrzymała pozytywne opinie za swoją jakość.
- Towarzysze i postacie: Niektórzy użytkownicy cieszyli się z nowych towarzyszy i ich wątków, nawet jeśli czuli, że niektórzy z nich nie byli tak zapadający w pamięć jak postacie z oryginalnych gier.
- Rozgrywka: Kilku graczy uznało rozgrywkę za zabawną, szczególnie w kontekście dużych bitew i ogólnych mechanik, które były podobne do klasycznego doświadczenia Baldur's Gate.
Główne wady gry
- Jakość pisania i fabuły: Znaczna liczba recenzentów krytykowała pisanie jako słabe, a fabułę jako płytką, czując, że nie dorównuje urokowi BG1 i BG2.
- Linowa struktura: Gracze zauważyli, że gra wydaje się bardziej liniowa w porównaniu do oryginalnych tytułów, co odbierało przyjemność z eksploracji.
- Trudność i projekt spotkań: Wiele osób uznało spotkania za niesprawiedliwe i frustrujące, zgłaszając zastrzeżenia do umiejętności wrogów, które nie były zgodne z ustalonymi mechanikami gry, co sprawiało, że walka wydawała się niezrównoważona.
- Ograniczenia postaci: Gracze byli rozczarowani, że nie mogli używać swojej oryginalnej drużyny z BG1 przez większość dodatku, co prowadziło do poczucia utraty postępu i przywiązania do postaci.
- Problemy techniczne: Niektórzy użytkownicy zgłaszali błędy i problemy, które utrudniały ich doświadczenie gry.
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
- Głębokość fabuły i postaci: Użytkownicy wyrazili pragnienie silniejszych narracji i bardziej przekonującego rozwoju postaci, czując, że wiele z nowych postaci brakuje głębi.
- Eksploracja i nieliniowość: Kilku graczy tęskniło za otwartym światem i możliwościami eksploracji, które były charakterystyczne dla wcześniejszych gier, zauważając, że liniowy postęp ograniczał ich doświadczenie.
- Zrównoważona trudność: Wiele recenzji wspominało o braku odpowiedniego skalowania trudności, gdzie spotkania wydawały się albo zbyt łatwe, albo nadmiernie trudne bez wyraźnego uzasadnienia.
- Połączenie z oryginalnymi grami: Niektórzy gracze czuli, że powiązania z BG1 i BG2 były źle wykonane lub niepotrzebne, tworząc niespójności zamiast wzmacniając ogólną narrację.
Podsumowanie
- Ogólnie rzecz biorąc, podczas gdy Baldur's Gate: Siege of Dragonspear oferuje kilka przyjemnych momentów i piękny design, boryka się z problemami związanymi z pisaniem, rozwojem postaci i równowagą, co prowadzi do mieszanych reakcji wśród graczy. Wiele osób zaleca grę w promocji, a nie w pełnej cenie, sugerując, że może być bardziej atrakcyjna dla zagorzałych fanów serii niż dla nowicjuszy.
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
