Ocena GRYOnline.pl
Średnia z 9 ocen gry wystawionych przez Recenzentów i Redaktorów GRYOnline.pl, Ekspertów i wybranych Graczy.
Ocena Graczy
Średnia z 870 ocen gry wystawionych przez użytkowników i graczy z GRYOnline.pl.
Ocena STEAM
"Mieszane"
Średnia z 12247 ocen gry wystawionych przez użytkowników STEAM.
Oceny Recenzentów i Ekspertów
Szymon Liebert
Recenzent GRYOnline.pl
2013.09.09
Frictional Games powierzyło kontynuację swojego hitu Amnesia: Mroczny obłęd studiu The Chinese Room, które znamy z Dear Esther. Niestety autorzy Amnesii: A Machine for Pigs zrezygnowali z wielu rzeczy, za które pokochaliśmy oryginał.
May_Day
Ekspert
2026.06.13
A Machine for Pigs to raczej walking sim z elementami horroru niż pełnoprawny przedstawiciel tego gatunku. Brakuje tu mechanizmu szaleństwa z poprzedniczki czy chociażby zarządzania ekwipunkiem, a cała przygoda jest niemal dwa razy krótsza. Gra potrafi jednak przestraszyć, zwłaszcza w pierwszej połowie. Fabuła pokazuje tragedię i grozę obłędu jednostki, a choć jest ona raczej prosta (fabuła, nie jednostka), byłem ciekaw, jak się skończy. Rozczarowały mnie za to potwory... jak mam się bać chodzącej na czterech nogach zmutowanej świni? Warto się jednak zapoznać z grą mimo jej wad.
Janczes
Ekspert
2024.11.07
Plusy Krótka (nie zajmuje dużo czasu przejście) Szybko się ładuje Minusy Zapis gry (zapisywać stan gry można tylko podczas wyjścia do menu) Potrafi się zabugowac (nie pojawiła się rzecz, która jest niezbędna do dalszego rozwoju fabuły, musiałem wczytać poprzedni zapis i dopiero wtedy się pokazała)Mało strasznaGłupie i bezsensowne notatki porozrzucane po świecie gry , silą się na wysublimowane słownictwo ale ich sens jest znikomyFabuła (poszukiwanie synów i podążanie za głosem z telefonów)
Szugob
Ekspert
2021.11.23
Hiperbolicznie zamyka XX wiek w złowieszczej maszynie. Trockistowska krytyka radzieckiego "lepszego świata" wyciska z Orwella ostatnie soki. Zbędne skradanie.
1up
Ekspert
2021.01.03
Amnesia: A Machine for Pigs to regres w stosunku do oryginału niemal pod każdym względem. Plusy... Odważna, sadystyczna fabuła z intrygującymi postaciami. Historia, za sprawą interesujących listów, potrafi zszokować. Złego słowa nie mogę powiedzieć o klimacie, bowiem atmosfera jest mroczna i przywodzi na myśl wiktoriańską Anglię oraz steampunk, czyli jak najbardziej pozytywne skojarzenia. Poprawnie, choć bez fajerwerków, przygotowano udźwiękowienie. Na tym tle wybija się muzyka, w której oprócz ambientu, pojawiają się smyczki, fortepian, a nawet organy. Szacuneczek. No i całkiem miło wspominam kilka fajnych zagadek. W zasadzie to tyle pozytywów. Czas opisać co poszło nie tak. Minusy... Niewykorzystany potencjał silnika fizycznego. Spłycona została mechanika rozgrywki, a interakcja z otoczeniem okazuje się znikoma. Odbiór psują też zbugowane obiekty, jak choćby skaczące szuflady czy ważny przedmiot fabularny, który sobie bezpowrotnie utknął. A i postać potrafi się zaklinować tak, że trzeba wczytywać. W oczy kłuje bardzo nierówna oprawa wizualna. W większości przestarzała i kanciasta grafika, jakbyśmy cofnęli się do lat 90-tych. Nie żartuję, miejscami tekstury wyglądają paskudnie. Sporo elementów jest też po prostu niedopracowanych. Może trochę wbrew sobie, ale skrytykuję lokacje. Po pierwsze uważam, że w wielu przypadkach poziomy są trochę źle zaprojektowane. Po drugie, czegoś im brakuje, jakiegoś dopełnienia. Ponadto szybko objawia się powtarzalność obrazów, mebli, przedmiotów. Trąci tu troszkę amatorszczyzną tudzież pośpiechem. Odbija się to wszystko na rozgrywce i szczerze mówiąc, gameplay trochę mnie wymęczył swoją topornością i powtarzalnością. Zwłaszcza, że ostatnie etapy zdawały się nie mieć końca. Zarzuty mam właśnie do długości gry. Stety niestety, zajmuje ona około czterech godzin. Jakby tego było mało, to finał przygody dłużył się, jakby twórcy nie mieli już na siebie pomysłu i na siłę przeciągali zakończenie. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie. Uważam również, że gra jest zbyt przegadana, przez co dialogi stają się męczące. No i ten patos, mleh. Na dodatek ilość informacji do przeczytania przytłacza, bowiem notatki znajdujemy co chwilę, dosłownie na każdym kroku. O ile historia potrafi wzbudzić jakieś głębsze przemyślenia, o tyle rozgrywka mocno wyprana jest z emocji. Praktycznie nie uświadczymy tu uczucia strachu. Stwierdzam, że tytułowe świnie nie uchodzą za godnych przeciwników, przez co gra wydała mi się za łatwa i nie stanowiła większego wyzwania. Pozostałe aspekty rozgrywki nie wypadają może najgorzej, aczkolwiek nie jest to poziom Mrocznego Obłędu. Fakt, że za produkcję wzięło się inne studio, niestety widać. Moja ocena – 5.0/10
buddookann
Ekspert
2020.10.29
Dużo gorsza od jedynki.- brak strachu który dodawał klimatu przy spotkaniu przeciwników- przeciwnicy bardziej śmieszni niż straszni. Łatwi do ominięcia. Nie trzeba sie nawet czaić.- trochę kiepsko dobrane dźwięki i taka sobie muzyka- kiepskie lokacje. Nic ciekawego w zagadkach- brak ciągu przyczynowo-skutkowego. Czasem nas gdzieś teleportuje. Nie wiadomo dlaczego- szafki pozamykane , brak motywu szukania znajdziek. Uboga wersja jedynki.
T20
Ekspert
2020.06.20
Jak ktoś oczekiwał identycznej gry jak jedynka to może się mocno rozczarować. Mamy tutaj bardzo gęsty klimat, który sprzyja strachowi, ale jest jeśli chodzi o momenty kiedy można się rzeczywiście przestraszyć to trzeba przyznać że jest tego bardzo niewiele.Coś stuka w ścianę, pociągnięte drzwi nagle się zamykają,po dotknięciu jakiegoś przycisku cały ekran szaleje, a my uciekamy bo leci jakaś groźna muzyka. Nie jest to nic złego i jedynka też miała takie zagrywki tylko tam dochodziły jeszcze potworki, które jakoś tam straszyły. Tutaj po połowie gry dopiero zaczyna się zabawa ze świnkami i muszę przyznać że od momentu jak je zobaczyłam i oberwałam kilka razy to niestety z gry wyparował cały klimat. Na dobrą sprawę to wieprzowina jest głucha i ślepa i pojawia się z kilku miejscach, a wymijanie ich jest dziecinnie proste więc po kliku razach człowiek już nawet się nie stara. Najwięcej dla mnie zrobiła ścieżka dźwiękowa i całkiem dobra fabuła. Zjazd windą do serca maszyny to totalny odlot i super moment w grze. Tak szczerze to myślę że druga amnesia jest takim symulatorem chodzenia bez większych zagadek, bez ekwipunku i z dużą liczbą notatek do przeczytania. Ot chodzimy i wchłaniamy esencję miejsca i tragizm postaci. Ja mam jakąś słabość do takich gier więc mi się bardzo podobała, ale jeśli ktoś oczekuje horroru i walki o przetrwanie to jednak nie jest to tego typu produkcja.
MadtPL
Ekspert
2017.04.24
Maciej Żulpo
GRYOnline.pl Team
2016.03.29
Ocena STEAM
Mieszane (12 247)
Główne zalety gry
- Silna atmosfera i dźwięk: Wiele osób chwaliło atmosferę gry, efekty dźwiękowe i muzykę, które znacząco przyczyniają się do ogólnego doświadczenia.
- Wciągająca fabuła: Narracja była często opisywana jako bogata, skłaniająca do myślenia i zapadająca w pamięć, a niektórzy użytkownicy podkreślali jej filozoficzne i egzystencjalne motywy.
- Kierunek artystyczny: Wizualizacje i projekt poziomów zostały zauważone jako creepy i skuteczne, tworząc silne poczucie zanurzenia.
- Dubbing: Jakość dubbingu otrzymała pozytywne wzmianki, wzbogacając doświadczenie narracyjne.
- Krótki czas gry: Niektórzy gracze docenili krótkość gry (około 4 godzin), uznając to za przystępne doświadczenie.
Główne wady gry
- Brak strachu i zagrożeń: Wiele recenzji wskazywało, że gra nie jest tak przerażająca jak jej poprzednik, The Dark Descent, z mniejszą liczbą spotkań z potworami i brakiem napięcia.
- Uproszczona rozgrywka: Usunięcie kluczowych mechanik, takich jak system zdrowia psychicznego, zarządzanie ekwipunkiem i bardziej złożone zagadki, prowadziło do krytyki, że gra przypomina bardziej "symulator spacerów".
- Liniowość i ograniczona interaktywność: Gracze zauważyli liniowość gry i brak elementów interaktywnych, co zmniejszało poczucie zanurzenia i eksploracji.
- Problemy techniczne: Skargi na awarie, spadki FPS i słabą optymalizację były powszechne, negatywnie wpływając na ogólne doświadczenie.
- Mylenie narracji: Niektórzy uznali narrację za trudną do śledzenia w niektórych momentach, z nadmiarem czytania, które wydawało się zbędne.
Funkcje lub elementy, których brakuje w grze według użytkowników
- Podstawowe mechaniki z poprzednich gier: Brak systemu zdrowia psychicznego, zarządzania ekwipunkiem i bardziej wymagających zagadek był często wspominany jako istotne niedopatrzenie, które osłabiło doświadczenie horroru.
- Więcej spotkań z potworami: Gracze wyrazili chęć częstszych i bardziej angażujących interakcji z potworami, aby wzmocnić aspekt horroru.
- Eksploracja i powtarzalność: Gra nie oferowała możliwości eksploracji i powtarzalności, co wielu uważało za integralną część doświadczenia Amnesia.
- Wsparcie dla warsztatu: Niektórzy użytkownicy zauważyli brak wsparcia dla modów jako utraconą szansę na wydłużenie żywotności gry i zaangażowanie społeczności.
- Poprawiona wydajność techniczna: Wiele recenzji wzywało do lepszej optymalizacji i mniejszej liczby problemów technicznych, ponieważ te problemy utrudniały zanurzenie i przyjemność z gry.
Podsumowanie
- Ogólnie rzecz biorąc, chociaż Amnesia: A Machine for Pigs ma swoje mocne strony, szczególnie w zakresie narracji i atmosfery, to jednak nie spełnia oczekiwań w zakresie mechaniki rozgrywki i elementów horroru, które fani serii przywykli oczekiwać.
Podsumowanie recenzji użytkowników wygenerowane przez AI,
