Komentarze do gry: Alone in the Dark (1992)

Forum Gry Przygodowe
Dodaj komentarz
16.04.2005 14:07
👍
1
2
odpowiedz
zanonimizowany247430
1
Junior

Gra-klasyk! Nawet po upływie 13 lat od produkcji wciąga na wiele godzin, a przyjemność z rozgrywki sięga zenitu! Na nowszych komputerach niestety nie da się jej już odpalić, ale zawsze można sięgnąć po starszy dysk twardy i spróbować swoich sił w pierwszej odsłonie tego klasycznego Survival-Horroru.
POLECAM! 10/10
Michael_Myers

16.04.2005 14:11
😊
2
1
odpowiedz
ronn
121
Legend

Ano :-) Jak bylem duzo mlodszy niz teraz, to balem sie grac jak nie wiadomo co, ale zawsze mnie jednak ciagnelo. Te kamery poustawiane w roznych czesciach pomieszczen, wyskakujace wilkolaki, spokoj ktory nagle przeradzal sie w rzez.. to jest to!

16.04.2005 14:43
😊
3
1
odpowiedz
zanonimizowany247430
1
Junior

Mamy Tu do czynienia z grą-legendą:) Ucieszył mnie fakt, że koncern Infogrames prawdopodobnie wyda "Alone in the Dark 5" i postanowiłem przypomnieć sobie wszystkie pozostałe przygody Edwarda Carnby [ a muszę się pochwalić, że jako jeden z nielicznych, mam wydania pudełkowe 100% oryginalne wydane w Polsce przez dawny Mirage trzech pierwszych odsłon serii, oraz oryginalny Aitd4] W prawdzie muzykę ciężko jest tu uruchomić, ale można grać i bez tego - jest to hit, którego siła nadal jest wielka i który na trwałę zapisał sie w historii gier komputerowych i w Naszej pamięci:)
Michael_Myers

16.06.2005 23:20
4
1
odpowiedz
zanonimizowany250697
3
Legionista

horrorowy klasyk :) i kolejne pare godzin wyjete z zycia :>

04.01.2008 18:31
Faer
😊
5
2
odpowiedz
Faer
46
Konsul

Polecam fanom horrorów wszystkie części są naprawdę świetne !

24.05.2008 16:05
6
odpowiedz
Farar_NPC
12
Generał

Tak, tylko kto dziś by się tego przaestraszył? :) Wszystkie przeraźliwe - WTEDY! - momenty dzisiaj raczej wywoływałyby uśmiech ;)

17.06.2008 19:36
7
1
odpowiedz
Ziemowit_NPC
47
Legend

Najlepsza z całej serii. Pełny trzeci wymiar, groza i mrok.

20.06.2008 14:16
8
odpowiedz
Leen_NPC
46
Senator

Faer trochę odkopałeś temat ..

Co do gry uważam ją już za przestarzałą ... Kiedyś się w to grało..

27.06.2008 19:02
9
odpowiedz
Argentus_Unitonis_NPC
8
Chorąży

Zajeb**** wymagania

30.06.2008 17:10
10
odpowiedz
zanonimizowany562612
6
Legionista

za duże wymagania jak na mój komp :D

06.07.2008 11:04
11
odpowiedz
Aldarix_NPC
0
Konsul

Fajna gierka przypomina kreskowke hehe

06.07.2008 11:30
12
1
odpowiedz
pioo7
89
Generał

Ja mówię otwarcie, że jak grałem to bardzo się bałem. Oczywiście to było dawno temu i byłem sporo młodszy. Gra miała rewelacyjny klimat. Może dlatego, że teraz w grach nie problem przenieść się do kosmosu, walczyć z potworami itp. itd. Kiedyś gdy gra umożliwiła przeniesienie się do domu pełnego niebezpieczeństw wywołało to niesamowite emocje.

Swoją drogą, pamiętam że na płytce z grą był jeszcze dodatek - Jack in the dark - osobna gra... akcja odbywała się w opuszczonym sklepie z zabawkami. Też miała klimat!!!

18.07.2008 14:44
13
1
odpowiedz
Xelon
20
Pretorianin

Najlepsza część serii, mówię to z pełnym przekonaniem. Gdzieś mam najnowsze bajery graficzne, mnie grafika nie obchodzi, jeśli jest dobra to świetnie, ale nie to jest dla mnie najważniejsze. Ta część jest wystarczająco straszna, ciągle trzyma w napięciu, uważam ją za świetny, klasyczny i dość straszny horror.

11.10.2008 09:12
14
1
odpowiedz
Cougar/ALV'Y
31
3DFX is still alive

Zgadzam się ze wszystkimi, najlepsza seria!!!!
Dwójka moim zdaniem nie trzymała już tak dobrze klimatu... :/
Interakcja z otoczeniem, muzyka, nastrój niepewności-DOSowy SILENT HILL!!!!!!!!!
100/10!!!!

11.04.2009 01:23
15
2
odpowiedz
Antonowski
22
Chorąży

Właśnie skończyłem - po raz trzeci albo czwarty, nie pamiętam dokładnie. Absolutny klasyk, pierwszy współczesny survival horror, którego scenariusz czerpie z mitologii Cthulhu stworzonej przez Howarda Philipsa Lovecrafta, a rozwijanej również przez innych autorów - oni również mieli w tej grze swoje kilka sekund (w bibliotece jest wolumin "De Vermis Mysteriis" wymyślony przez Roberta Blocha). Pierwsza część jest IMO fabularnie najlepsza. Polecam wszystkim miłośnikom retrogrania.

Na koniec przydałoby się sprostowanie bzdur w haśle encyklopedii:

1. literówka w lidzie,
2. rezydencja nie nazywa się Decreto, a Derceto.
3. subgatunek nazywa się survival horror, a nie survivor horror,
4. poprzednicy: Sweet Home oraz Clock Tower,
5. grafika nie była trójwymiarowa, a jedynie postacie, stwory i obiekty ruchome (tła były 2D),
6. nie było ruchomej kamery za plecami bohatera (to jeszcze nie czas Tomb Raidera)
7. rzut izometryczny? całe to zdanie to istne kuriozum,
8. wybór bohatera nie ma żadnego wpływu na strategię rozgrywki,
9. ktokolwiek pisał ten tekst nie tylko nie zna tej gry, ale ma również kłopoty z językiem polskim.

27.05.2009 17:21
16
1
odpowiedz
zanonimizowany642189
1
Junior

Wypas kimat, muzyka. Obecnie gram w Resident Evil i z tego co zauważylem nieco zakosili z tego. Moja ocena 10/10 mimo wielu lat nic nie stracila swojego uroku, nie ktorym przeszkadza grafika - w wysokiej rozdzielczości nie kole w oko...

13.09.2009 12:37
17
odpowiedz
Odiam_NPC
20
Konsul

stara jak swiat w dodaku glupia

07.12.2010 12:22
18
odpowiedz
kamilaskamilas
52
Pretorianin

Bardzo dobra gra, tylko strasznie krótka. Stwierdzenie ,,wciąga na wiele godzin" jest mocno przesadzone, bo da się ją przejść w 1,5 godziny. Na odkrycie wszystkich smaczków i ewentualne zatrzymywanie się w niektórych momentach można dać ze 3 godziny, bo nie ma momentów bez wyjścia - po chwili kombinowania chyba każdy sobie poradzi bez opisu przejścia. Walka potraktowana w sposób nietypowy - bicie się na pięści z zombiakami to dość dziwny pomysł, tak samo jak ciachanie na miecze z trupim piratem, ale dzięki temu jest ciekawa i powielana w kilku grach (Little Big Adventure, Ecstatica). Podejrzewam, że wiele osób zadawało sobie pytanie - gdzie on schował ten gramofon? :D Kiedyś ta gra była bardzo straszna, w końcu to był pierwszy survival horror i to z rewolucyjną w tamtych czasach grafiką 3D - nic dziwnego, że ludzie, zwłaszcza młodsi, bali się w to grać. Dziś jest już raczej śmieszna niż straszna, choć potrafi zaskoczyć - otwieramy drzwi, a tam stoi zombie, nagle zaczyna się dynamiczna muzyka, zombie powoli idzie, a my gorączkowo kombinujemy, jak go załatwić. No i w pewnych momentach rzuca się w oczy niespotykany realizm - kto by się spodziewał, że w tak starej grze można złamać miecz, uderzając nim w szafkę? Druga część jest jeszcze dziwniejsza - strzelanie się na karabiny z zombiakami to już bardzo nietypowy pomysł, nie ma też już takiego klimatu - przebieranie się za Świętego Mikołaja w survival-horrorze? Pijany zombie? Pomysły ciekawe, ale raczej niezbyt straszne. Grafika minimalnie poprawiona, ale animacje sporo zyskały - wystarczy porównać sobie śmieszne bieganie postaci w AitD1 i dopracowane bieganie w dwójce. Trójka miała już przestarzałą grafikę i straciła klimat, ale trzeba twórców pochwalić za odwagę, że seria idzie swoją nietypową drogą i odbija się od schematów innych tego typu gier. W czwórkę, podobno najlepszą część serii nie grałem, ale widzę, że twórcy zachowali klimat poprzednich części. Piątka, powszechnie krytykowana, jest moim zdaniem świetna - piękna grafika (choć nie wszędzie) - na twarzy widać każdy por skóry, rozdzielczość jest niespotykanie wysoka. Do tego bardzo udziwniony gameplay i znienawidzone przez wielu sekwencje samochodowe. Uwielbiam tą grę za to, że jest inna niż wszystkie. Dobrze, że twórcy po raz kolejny nie korzystali z utartych schematów, tylko przygotowali mnóstwo świetnych pomysłów.
Wbrew temu, co ktoś napisał pięć lat temu, bez problemu można całą serię odpalić nawet na najnowszych komputerach. Wystarczy program Dosbox i odrobina znajomości Dosa i już można grać tak, jak 18 lat temu.

24.09.2019 19:47
19
odpowiedz
2 odpowiedzi
Elyr_NPC
97
Generał
8.0
PC

Ukończona dwa lata temu na Gog. Polecam, ciekawe jest to , że większość walk można pominąć. Gdyby to było 2D to bym w to grał do upadłego. Grafika 3D szybko się starzeje, ale gierka była miodna na premierę. No i pamiętajmy była w dystrybucji polskiej z papierami po polsku w wersji cd :) Jak i pozostałe.

24.09.2019 21:19
19.1
Sanshi_NPC
131
Legend

Ale tu mowa o 1

26.01.2020 12:31
Piotrek1982
19.2
1
Piotrek1982
0
Konsul

W grze zastosowano w 3d tylko modele postaci. Cała reszta to renderowane tła 2d. Tylko modele postaci więc szybko postarzały się. Tą samą technikę Capcom skopiował w Resident evil 1996. Zresztą nie tylko to skopiował, bo także elementy przygodowe w grze survival horror. Pierwsza część Alone in the dark jest świetnym horrorem.

post wyedytowany przez Piotrek1982 2020-01-26 12:32:30
22.01.2020 20:46
Fidrek
😜
20
2
odpowiedz
Fidrek
19
Centurion

Dzisiaj zacząłem w to grać po raz pierwszy w życiu ;) Jak dobrze, że tylu ciekawych gier jeszcze nie tknąłem.

post wyedytowany przez Fidrek 2020-01-22 20:46:44
13.11.2020 11:37
21
1
odpowiedz
Fokcuf
21
Pretorianin
8.5
PC

Najlepsza część z trzech pierwszych. Najbardziej klimatyczna, bo później to już się trochę taka strzelanina z tego zrobiła. Grafika jak na ten rok też robi wrażenie.

27.11.2020 23:49
Zapalony graczek
22
odpowiedz
Zapalony graczek
46
Centurion
7.0
PC

Nie ma się czym tak podniecać.Na rok 2020 gra jest na prawdę archaiczna i toporna.Kiedyś święciła triumfy lecz dziś to artefakt,relikt przeszłości.Z sentymentu można pograć.

22.03.2024 12:14
Wiedźmin
23
odpowiedz
Wiedźmin
58
Legend
Wideo
10
PC

Jak powstała jedna z najwybitniejszych gier survival horror Alone in the dark 1992, która była niezwykle rewolucyjną produkcją nie tylko dla gatunku, ale całej branży gier video.
https://www.youtube.com/watch?v=P4iqiIp1JIs&ab_channel=Loading...

post wyedytowany przez Wiedźmin 2024-03-22 12:17:48
19.10.2025 18:56
24
odpowiedz
buddookann
113
Konsul
7.0
PC

Gra ma coś w sobie. Jak na tamte czasy musiała robić wrażenie.
Niestety jeśli nie będziemy robić rzeczy w kolejności to zapędzimy się w kozi róg.

Jeśli nie weźmiesz lampy i klucza do skrzyni pirata do jaskiń to nie ukończysz gry. Wrócisz się po te rzeczy, ale już nie będziesz mógł wrócić z powrotem do jaskiń. Twórcy nie przewidzieli że ludzie nie mają zdolności jasnowidzenia i mogą nie wiedzieć, że w następnej lokacji będzie to potrzebne.

spoiler start

Rozwiązanie jest użycie buga - skocz w przepaść gdzie zawalił się most. W trakcie animacji skoku połóż cokolwiek z ekwipunku ( nie stracisz tego). Zawiśniesz w powietrzu i potem możesz skoczyć dalej.
Pamiętaj tylko by mieć lampę bo powrót po nią w podziemiach to jakaś godzina męczarni w grze.

spoiler stop

Szkoda też że historia jest opowiedziana w księgach tak w dziwaczny sposób i ciężko coś z tego zrozumieć.

post wyedytowany przez buddookann 2025-10-19 19:34:13
06.02.2026 17:21
Codename 23
25
odpowiedz
Codename 23
26
Chorąży
8.0
PC

Alone in the Dark to pozycja kultowa – wszak jest protoplastą gatunku survival horror. Jest produkcją, dzięki której zawdzięczamy takie hity jak Resident Evil czy genialne Silent Hill.

Gra opiera się na mitach Cthulhu H. P. Lovecraft’a. Jako prywatny detektyw Edward Camby przeszukujemy starą posiadłość, w której doszło do rzekomego samobójstwa jej właściciela, aby odnaleźć… pianino.

Postacią poruszamy niezależnie od kamery. Te są zawieszone „w filmowy” sposób – czego nie jestem miłośnikiem. Choć należy do gatunku survival horroru, duchowo reprezentuje gry przygodowe Point’n’click.

Zanim przystąpimy do gry, warto zajrzeć do instrukcji obsługi, aby zapoznać się z głównymi mechanikami. Gra nie zawiera tutorialu ani systemu podpowiedzi – młodemu graczowi, który nie miał do czynienia z tak starymi produkcjami, gra może sprawić na początku wielu trudności.

Tempo gry jest powolne, nie jest to gra akcji – budynek eksplorujemy w ślimaczym tempie, skupiając się na rozwiązywaniu zagadek. Choć i walki się tu również znajdą.

Oprawa graficzna nie przedstawia się zbyt dobrze. Rozpikselowane tekstury i bitmapy mają jednak swój urok i przywołują nostalgię. Pomimo dość kiepskiej grafiki, wszystkie przedmioty użytkowe są dość dobrze widoczne, dzięki czemu nie trzeba korzystać z opcji „Search” przy każdej możliwej ścianie i szafce (choć czasem warto).

Animacje są dość sztywne i kukiełkowate, a bieg głównego bohatera kojarzy się raczej z komediami z Charlie’m Chaplin’em, a nie z poważną i straszną produkcją typu horror.

Jestem pod wielkim wrażeniem ścieżki dźwiękowej. Kojarzy mi się z kinem lat 30/40, ale świetnie pasuje do klimatu gry i wprowadza w stan niepewności i obawy.

Samo udźwiękowienie jest kiepskiej jakości. Podczas przemawiania lektorów słychać szum, jakbyśmy słuchali starego radia. Choć nie można nic zarzucić grze aktorów głosowych, brzmią trochę pompatycznie i przekolorowanie, ale jednocześnie świetnie wpasowują się tym do gry.

Wersja, którą ogrywałem jest wersją na GOG. Gra chodzi płynnie, nie ma zacięć, a wczytanie gry jest wręcz natychmiastowe. Często zdarzają się problemy audiowizualne przy tak starych produkcjach, ale panowie z GOG wykonali kawał dobrej roboty.
Trochę problematyczna jest mechanika interakcji z otoczeniem. Grę obsługujemy za pomocą tylko 7 klawiszy (4 kursory, escape, spacja i enter). Pod klawiszem „enter” znajduje się inwentarz i menu interakcji. Jeśli jesteśmy zmuszeni do walki wchodzimy w inwentarz i z menu „akcja” wybieramy walkę, jeśli później chcemy coś przesunąć lub przeszukać, trzeba ponownie wejść w menu akcji. Jest to na początku trochę uciążliwe, ale można się szybko przyzwyczaić.

Gra nie należy do najdłuższych – ukończenie głównego wątku gry zajmie około 5 godzin, ale grę można rozpocząć drugi raz inną postacią – Emilie Hartwood, siostrzenicą (lub bratanicą – nie ma wyjaśnienia) właściciela posesji. Ponadto możemy również uruchomić dodatkową przygodę – Jack in the Dark. Czyli w praktyce należy doliczyć jeszcze kilka godzin zabawy.

Często skarżę się na „filmowe” kamery w grach typu survival horror, ale w Alone in the Dark rozgrywka jest tak powolna, że kompletnie mi nie przeszkadzały te „kadrowe” ujęcia. Przeciwnicy są na tyle powolni, że nawet wymyślne kamery nie przeszkadzają w walce i poruszaniu się.

W grze znajduje się wiele zagadek środowiskowych i „logicznych”. Na podobę innych gier tego rodzaju i gier przygodowych często zagadki są przekombinowane i mało logiczne. Np. w pewnej szafie znajdujemy indiański dywanik, który należy wziąć, bo przyda się do ominięcia pułapki w późniejszym etapie gry.

I teraz na logikę: czy jako detektyw poruszający się po zamkniętej posiadłości będziesz zbierać każdy możliwy przedmiot, czy tylko ten, który może być przydatny, np. broń lub dokumenty?

Być może trochę się czepiam, ale nie bezpośrednio gry Alone in the Dark, tylko programistów wymyślających takie zagadki w grach w ogóle.

Chciałbym na chwilę jeszcze powrócić do tematu GOG. Platforma daje nam możliwość pobrania instrukcji obsługi i bonusów w postaci, klimatycznej gazety nawiązującej do twórczości H. P. Lovecraft’a i ścieżki dźwiękowej z gry.

PLUSY:
+ Klimat grozy.
+ Nastrojowa muzyka, która potęguje klimat grozy
+ Mało dynamiczne tempo gry – nie przeszkadza i pasuje do… klimatu grozy :D.

MINUSY:
- Strona audiowizualna może odrzucić niektórych graczy.
- Niektórym zagadkom brak logiki.

Forum Forum Gry Przygodowe
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl