
Świat Xboxa #154
Historia wydanych konsol Xbox przez Microsoft:
- Xbox (XBX) [15.11.2001]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Xbox
- Xbox 360 (X360) [22.11.2005]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Xbox_360
- Xbox One (XO) [22.11.2013]
https://pl.wikipedia.org/wiki/Xbox_One
- Xbox Series X|S [10.11.2020]
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Xbox_Series_X/S
Sprzedaż konsol Xbox:
1. Xbox - 24 mln
2. Xbox 360 - 84 mln
3. Xbox One - 39,1 mln
4. Xbox Series X|S - 25 mln
------------------------------------------------------------------------
Serwisy Informacyjne poświęcone Xboxowi:
https://x.com/Xbox
https://www.youtube.com/c/xbox/featured
https://www.xbox.com/pl-PL
Lista achievementów:
https://www.trueachievements.com/
Przydatne linki:
Biblioteka Game Pass - https://www.xbox.com/pl-PL/xbox-game-pass/games
Microsoft Store - https://www.xbox.com/pl-PL/games/all-games
Support - https://support.xbox.com/pl-pl
Lista naszych gamertagów:
1. cswthomas93pl
2. adam11i13
3. Xfarben87 (Mutant z Krainy OZ)
PSN: Farben87
4. The PaGur (PatriciusG)
5. DarthTusken9767
6. Highl4nder666 (JohnDoe666)
7. raziel88ck
8. dziadek09 (Maverick0069)
9. eucliwood10 (konewko01)
10. Jakkobz (Mr. JaQb)
11. Bartekdmx (dmx) mail: dmx.psx@gmail.com
12. Dosq8881 (Crod4312)
PSN: Dosq_X_
13. Jackov15
14. matmafan
15. Trubadurant (zielele)
16. malaycpt (barnej7)
17. truskolodz (Truskolodzix)
18. EnixPL (EnX)
19. captainpabloo (A's)
20. Bartoz1722 (Ognisty Cieniostwór)
PSN: Bartoz_Maestro
21. RavSmolen (Smoleń)
22. adamosis (cycu2003)
23. RainingSinger67 (mk1976)
24. HautamekiPL (Marcinkiewiczius)
25. PiterXoneX (Pitplayer)
26. barth89PL (Barthez x)
27. xanat0s PL (xanat0s)

Dzieńdoberek
Na początek podsumowanie "Xboxa" wg. true achivements, który to u mnie jest po prostu PC Gamepassem.
Dodatkowo jak chodzi o giercowanie:
- nie pamiętam kiedy odpalałem już BF6, 82h za mną, nie zagrałem nawet fabuły, multik już za bardzo powtarzalny
- Arc Raiders dalej sztos chociaż za mną 95h
- The Outer Worlds 2 - tutaj ciągle kminię czy wolę Avowed czy TOW2. Z jednej strony w Avowed cały czas mi się grało super przyjemnie, dziwne buildy itp. z drugiej strony TOW2 ma w sobie chyba więcej rpg pod względem wyborów + jest SF, ale za to w kwestiu buildów niby jest sporo możliwości za pomocą perków, ale tak na dłuższą metę się po prostu strzela i tyle. No i dodatkowo miałem przerwy, bo nie każda mapa mi się podobała. No i towarzysze w TOW2 dla mnie ciekawsi.
I tak i nie, zawsze można robić coś ciekawego w danych grach, a BF6 jest po prostu bezmyślną napierdzielanką gdzie masa ludzi totalnie ma wywalone na wszystko inne niż K/D ratio - więc po prostu się to nudzi.
Jeszcze gdyby tryb Redsec wprowadzili wcześniej, to pograłbym dłużej, z drugiej strony tam też tylko na początku czuć świeżość, aby chwilę później było ciągłe powtarzanie się wszystkiego.
W tego typu schooterach brakuje mi jednak trybu z MW2 czyli DMZ, ale ten tryb nawet w CoD został usunięty, a był świetny. W BFie wraz z niszczeniem otoczenia i ciężkimi pojazdami mógłby być cudowny.
No z tym jest klopot, rzeczywiscie jest bardzo duzo graczy, ktorzy nie realizują celow dajacych zwyciestwo. Niemniej dla mnie brak swiezosci to nie problem, kilka lat spedzilem w halo infinite, a tam z tym byl problem od poczatku :D
Via Tenor
Za 44,50 jest jeszcze Winters' Expansion do RE8 Wiocha dodający tryb TPP i krótki dodatek Shadow of Rose.
Można tu też niby pograć Dimistrecu.
Via Tenor
Chyba też wezmę bo naprawdę licho z promkami na te rozszerzenie WE. No a duże bimałki jak zawsze na plus zgodnie z tradycją Xboxa.
Dzięki za opinię John, polecasz jakieś jeszcze dodatki do gier?
Stary ciężko mi powiedzieć. Ja zazwyczaj wychodzę z założenia że jeśli sama gra mi siedzi i chcę więcej to biorę się za DLC. Nie chcę tu rzucać oczywistościami jak dodatki do trzeciego Wieśka. Dobrze się bawiłem w DLC do DA 3: Inkwizycja, bardzo lubię dodatki do Alan Wake 2, czy wspomniany przez Ciebie DLC do TR, natomiast to wszystko wynika głównie z tego że super bawiłem się w podstawowych grach.
Wydawcy "zaproponowali" tworzenie gier usług, a gracze przyjęli z otwartymi rękoma to, że ich ulubiona gra będzie dostawała aktualizacje po nawet po kilku latach, a nie zostanie porzucona od razu po wydaniu gry. W przypadku wielu gier mi się takie coś podoba, bo nie muszę płacić kilkaset złotych za nową grę, by dostać odrobinę nowości.
No to jesteśmy po przeciwnej stronie barykady, bo mi takie coś się nie podoba. To powoduje, że wydawcy bardzo chętnie wydają półprodukty, które sprzedają w cenie ukończonego produktu. Potem jeśli gra się w miare dobrze sprzedała, to prowadzą mityczne "wsparcie", które tak naprawdę jest zwyczajnym łataniem tysięcy błędów.
Taki Cyberpunk dopiero po 5 latach po premierze stał się grywalny na konsolach, a i tak nadal ma szereg błędów, które prawdopodobnie nigdy nie zostaną naprawione. Ja nawet w jednej z misji głównej miałem glitcha uniemożliwiającego rozgrywkę. Dobrze, że miałem starszy zapis sprzed kilkudziesięciu minut, bo inaczej straciłbym o wiele więcej czasu.
Tylko, że błędy istnieją od samego początku branży gier wideo. Czy chcesz, czy nie, to jest nierozłączna część, bo póki co w dużej mierze odpowiadają za to ludzie. Jasne, możesz sobie idealizować produkcjami jak Gothic, które przed polską premierą dostały patche naprawiające błędy, jednak niestety przeszłość nie była tak kolorowa dla wielu graczy, przykro mi.
Oczywiście, że błędy były i będą, ale kiedyś nie było możliwości wydania technicznego gniota bez większych konsekwencji tak jak jest obecnie. Kiedyś wydanie technicznego bubla wiązało się najczęściej ze słabą sprzedażą, a to powodowało często bardzo duże problemy studia. Często jedynym ratunkiem w takiej sytuacji były fanowskie łatki, bo same studia nie miały możliwości wydania patcha z dnia na dzień. No a jeśli takich oddanych fanów nie było i gra pozostawała niegrywalna, to lądowała na śmietniku historii, a samo studio szło do piachu.
A co do Clair Obscur i potwierdzenia reguły - to jest wierutna bzdura. Gry średniobudżetowe często są dość dobrze zoptymalizowane i wyglądają okej, ale starają się nadrabiać w innych aspektach - zachęcam się do zagłębienia w ten temat, a nie oceniać powierzchownie.
Mówiłem już, że lubię srednio-budżetowe gry i wiem, jak ten segment wygląda. To są solidne gry, czasem zdarzą się jakieś perełki, ale nie ma reguły, że dosłownie każda gra AA ma fajny pomysł na siebie i wyróżnia się czymś na tle pozostałych. Tutaj też zdarzają się gry odtwórcze.
Ale wiesz, że gra będąca "indykiem" nie oznacza budżetu, tylko po prostu niezależność? Gra może mieć budżet niemalże zerowy, jak i taki idący w miliony dolarów, czego przykładem jest chociażby Star Citizen.
Tak, wiem o tym. Słyszałem nawet termin indyk AAA, który odnosił się do gier niezależnych z większym budżetem od reszty. Zdaje się, że 11bit właśnie takie gry robi.
Ale już nawet pomijając ten aspekt, to po prostu devowie korzystaja i ulepszają pewne rozwiązania z gier, które wyszły wcześniej. I nie, to nie jest zwykłe kopiowanie, wystarczy sobie ograć jakąś produkcję i tą, na której gra była wzorowana, której starała się być duchowym następcą - często mgliste wspomnienie potrafiło zaślepić nam rzeczywisty osąd.
Owszem czasami tak jest i nie ma w tym nic złego, dopóki dana gra faktycznie ma jakieś elementy, które ją wyróżniają. No ale czasem niestety jest tak, że taka gra jest oczywistą zżynką. Najbardziej jest to widoczne w przypadku soulslików, których twórcy nawet interfejs potrafili kopiować 1:1 z gier From Software. Ja czegoś takiego kompletnie nie rozumiem. Jakbym tworzył grę, to nawet w przypadku oczywistej inspiracji chciałbym, aby czymś się wyróżniała.
To nieprawda. Kopiowano wszystko co wg wydawcy mogło się dobrze sprzedać i robiono to niskim kosztem, często nie rozumiejąc o co chodzi w kopiowanym produkcie.
No nie wiem. Ja jakoś sobie nie przypominam takiej oczywistej zżynki z powiedzmy God of War, czy Gears of War. Nawet jeśli wychodziły gry bardzo mocno inspirowane tymi tytułami, to zawsze czymś się wyróżniały. Natomiast teraz wychodzi klon soulsów, który nawet interfejs ma identyczny, o czym wspomniałem powyżej.
A co do rynku "indie" - wystarczy prześledzić najnowsze wydawane gry na Steamie, żeby zauważyć, że znaczna większość produkcji nie jest ani soulslike'ami, ani rogalami. Jeśli chcesz, to sprawdź osobiście, nie powstrzymam cię, ale by zaoszczędzić Ci czasu, mogę zapewnić, że przytłaczająca gier nie ma nic wspólnego z tymi podgatunkami, nawet pomimo tego, że dodano te tagi. Wbrew pozorom takich gier wychodzi po prostu garstka, a jedynie krzykacze trąbią o tym, że jest tego wysyp.
Na Steamie wychodzi tyle śmieci, że nic w tym dziwnego, że nie każdy indyk jest soulslikiem lub rogalem. Natomiast spośród gier, które jakoś się przebiły przez ten śmietnik jest ich całkiem sporo.
No bo jak wiadomo duży wydawca pakuje 300 milionów w produkcję gry i drugie tyle w marketing tylko po to żeby sprawić ci przyjemność.
No widzisz, tak się składa, że jest pewne studio z Polski, które ponad 10 lat temu wydało bardzo dużą kasę na jedną grę i nie zrobiło z niej gry usługi. Ta gra była tak dobra, że okazała się gigantycznym sukcesem komercyjnyn i do dzisiaj bardzo dobrze się sprzedaje.
Z drugiej strony są Francuzi, którzy kiedyś tworzyli świetne gry, ale niestety już od kilkunastu lat wydają pratycznie same bezpieczne klony kilku swoich gier i najwidoczniej to się graczom przestało podobać, bo cała firma popadła w gigantyczne problemy finansowe. Świetni z nich biznesmeni. Szkoda tylko, że gdyby nie Chińczycy byliby bankrutami xD
I to jest właśnie ten rak, to jest to co mam do zarzucenia społeczności graczy. Sprowadzanie całego gamingu do dwóch liczb, rozdzielczoś/klatkarz i już wszystko o grze wiadomo. Doom 2016 to gra w sumie nowoczesna ale z bardzo retro sznytem, lokacje są puste, sterylne, wrogowie to nawałnica klonów, fizyka szczątkowa. Owszem, bez problemu w tych warunkach wyciągnięto 1080p/60 FPS, pytanie tylko czy na pewno gracze chcieliby wszystkich tych cech w każdej grze?
Śmiem twierdzić, że gdyby każda współczesna gra była tak zajebiście zoptymalizowana jak Doom, to gracze nie mieliby nic przeciwko.
I nie, to nie jest sprowadzanie całego gamingu do tych dwóch liczb. To są podstawy optymalizacji. Granie w niezoptymalizowane gry to żadna przyjemność. Kiedyś można to było wybaczyć, bo możliwości konsol i pecetów były dużo mniejsze, niż obecnie, ale dzisiaj nie ma żadnego usprawiedliwienia dla deweloperów, którzy wydają gry z toną błędów i nierównym klatkarzem.
No widzisz, tak się składa, że jest pewne studio z Polski, które ponad 10 lat temu wydało bardzo dużą kasę na jedną grę i nie zrobiło z niej gry usługi. Ta gra była tak dobra, że okazała się gigantycznym sukcesem komercyjnyn i do dzisiaj bardzo dobrze się sprzedaje.
Rozumiem że rozmawiamy tu o Wiedźminie 3 wydanym w 2015 roku w maju. Grze która pół roku po premierze dostała duży dodatek fabularny, kolejne pół roku później kolejny duży dodatek fabularny, potem wyszła wersja definitywna zawierająca te dwa dodatki... potem wersja na Nintendo Switch w 2019 roku... potem wersja nextgen na PS5 oraz Series X/S. A dzisiaj, ponad 10 lat po premierze chodzą plotki o kolejnym dodatku fabularnym mającym tworzyć pomost do Wiedźmina 4. Sorry stary ale ta gra to nie jest dobry przykład gry zrobionej raz i nie wspieranej przez lata. Podobnie w kwestiach optymalizacji, na premierę grałem na PS4 i ta gra ledwo była grywana, łatano ją miesiącami.
I czym niby ten Wiesiek ma się różnić od wydanych w podobnym czasie AC: Origins czy Odyssey? Tam też wydano po 2 fabularne dodatki, a i problemy z optymalizacją były mniejsze niż w Wiedźminie. Więc czemu to są te straszne gry usługi a Wiesiek jest tą grą wydaną raz a dobrze?
Śmiem twierdzić, że gdyby każda współczesna gra była tak zajebiście zoptymalizowana jak Doom, to gracze nie mieliby nic przeciwko.
Pewnie, już widzę zachwyt gracza który wchodzi do Novigradu a tam wszyscy NPC to tak naprawdę jeden skopiowany model, a każda komnata w mieście jest umeblowana tak samo w ten sam jeden stół i dwa te same krzesła. Na pewno pomyślałby sobie że super grę zoptymalizowano.
Oczywiście miałem na myśli Wiedźmina 3. No i jest zasadnicza różnica między wieśkiem, a takimi asasynami. Przede wszystkim dodatki do wieśka nie zostały zapowiedziane przed premierą gry, tak jak ma w zwyczaju robić Ubisoft. Nie było na premierę kilku różnych wersji deluxe, ani tym bardziej season passa. Była jedna wersja dla wszystkich, w dodatku zajebiście wyceniona. Dodatki nawet jeśli były planowane, to ich produkcja ruszyła na dobre dopiero po premierze gry. Z kolei po premierze dodatków Redzi wypuścili jedną pełną edycję i koniec. Żadnych roadmap rodem z MMO.
A no i prawie zapomniałem. W wieśku nie ma żadnych mikrotransakcji. Nie to co w tych asasynach nastawionych na grind. Grałem w Odyssey dobre 30h, jak jeszcze miałem dostęp do tej gry w plusie i bez robienia gównianych fetch questów ciężko o dalszy postęp w głównym wątku. W takich grach nie powinno to mieć miejsca, no ale jakoś trzeba od ludzi wycisnąć dodatkową kase z mikrosyfu.
Pewnie, już widzę zachwyt gracza który wchodzi do Novigradu a tam wszyscy NPC to tak naprawdę jeden skopiowany model, a każda komnata w mieście jest umeblowana tak samo w ten sam jeden stół i dwa te same krzesła. Na pewno pomyślałby sobie że super grę zoptymalizowano.
Nie wiem, czy wiesz, ale nie trzeba wcale robić gier z prostą grafiką, aby ta była dobrze działała. Przecież optymalizacja nie polega zmniejszaniu ilości modeli i upraszczaniu tekstur. Jest wiele gier, które wyglądają jakby mogły wyjść jeszcze na PS4, a jednak mimo to nie potrafią utrzymać stałych 60 klatek choćby w 1080p. Nie trzeba nawet daleko szukać, bo Starfield miał premiere bez trybu 60 klatek nawet na XSX, bo rzekomo taka była wizja Todda, co jak wiadomo było totalną bzdurą. Jeśli dobrze pamiętam, to nawet oni dodali taki tryb.
No a jeśli Starfield to dla ciebie gra z prostą grafiką, to przecież jest nasz Cyberpunk. Ten nie ma prostej grafiki, ma otwarty świat, w którym całkiem sporo się dzieje, a jednak mimo to ma tryb utrzymujący 60 klatek. Co prawda nie ma wtedy RT, a rozdziałka to tylko 1080p, ale działa.
Przede wszystkim dodatki do wieśka nie zostały zapowiedziane przed premierą gry, tak jak ma w zwyczaju robić Ubisoft. Nie było na premierę kilku różnych wersji deluxe, ani tym bardziej season passa. Była jedna wersja dla wszystkich, w dodatku zajebiście wyceniona. Dodatki nawet jeśli były planowane, to ich produkcja ruszyła na dobre dopiero po premierze gry.
Sorry Ognisty ale znowu gadasz głupoty. W jakim sensie to jest złe że firma ci mówi "planujemy do gry 2 dodatki, możesz sobie od razu kupić nieco droższą wersję gry która je zawiera, a jeśli nie jesteś pewien czy chcesz mamy też tańszą wersję podstawową". Mniej uczciwa wydaje mi się opcja CDP Red którzy takiej możliwości nie dali wymuszając na największych fanach zakup DLC za pełną premierową kwotę. Bo to że dodatki zaplanowano wcześniej i że prace nad nimi były na zaawansowanym etapie już w dniu premiery podstawki to oczywistość i trzeba być naiwnym żeby myśleć inaczej. Te historie ktoś musiał napisać, rozpisać questy, główne i poboczne, Serca z Kamienia rozbudowywały system rozwoju postaci, te wszystkie elementy wymagały też przecież testowania, korekty. O Krew i Wino już nawet nie mówię bo tam był cały nowy region.
Oczywiście że robiono je jeszcze przed premierą podstawki.
Nie wiem, czy wiesz, ale nie trzeba wcale robić gier z prostą grafiką, aby ta była dobrze działała.
No tak, tylko przypominam że mówimy tutaj o Doom 2016 i o tym że chciałbyś widzieć podobne metody optymalizacji we wszystkich grach. Czyli zamknięte lokacje, jednorodne biomy, puste przestrzenie, "atak klonów". Na moje pytanie czy chciałbyś tego we wszystkich grach odpowiedziałeś że tak.
Sorry Ognisty ale znowu gadasz głupoty. W jakim sensie to jest złe że firma ci mówi "planujemy do gry 2 dodatki, możesz sobie od razu kupić nieco droższą wersję gry która je zawiera, a jeśli nie jesteś pewien czy chcesz mamy też tańszą wersję podstawową". Mniej uczciwa wydaje mi się opcja CDP Red którzy takiej możliwości nie dali wymuszając na największych fanach zakup DLC za pełną premierową kwotę.
Nope. Głupoty to ty gadasz. Przypomnij sobie ile kosztował Wiesiek 3 na premierę, a ile kosztują asasyny. Wiesiek był prawie 2 razy tańszy. Owszem, jak ktoś kupił na premierę podstawkę i oba dodatki osobno, to wydał dosyć sporo, ale to nadal była mniejsza suma od pełnej edycji takiego AC Odyssey. Mało tego, jakoś pół roku po premierze Krwi i Wina wyszła edycja GOTY, która kosztowała tyle, co podstawka na premierę. Pamiętam to doskonale, bo właśnie wtedy dostałem edycję GOTY w prezencie na święta.
Zresztą to się przekłada też na obecne ceny, bo Wiesiek był wielokrotnie przeceniany do marnych 30 zł za pełną grę, a asasyny są minimum 2, jak nie 3 razy droższe. Śmiech na sali biorąc pod uwagę to, jaka przepaść w jakości dzieli te gry.
I nie, informacja o dodatkach jeszcze przed premierą gry to nie jest nic dobrego. To tylko pokazuje, że gracze otrzymują na premierę wybrakowany produkt.
No tak, tylko przypominam że mówimy tutaj o Doom 2016 i o tym że chciałbyś widzieć podobne metody optymalizacji we wszystkich grach. Czyli zamknięte lokacje, jednorodne biomy, puste przestrzenie, "atak klonów". Na moje pytanie czy chciałbyś tego we wszystkich grach odpowiedziałeś że tak.
A co jest takiego złego w optymalizacji Dooma, skoro wszystko zajebiście działa? Nie rozumiem, skąd ten problem. Doom Eternal ma już więcej kolorków i bardziej szczegółową grafikę, a działa podobnie. Inna sprawa to fakt, że Eternal oprócz grafiki jest pod każdym względem gorszy od Dooma z 2016 roku.
Nope. Głupoty to ty gadasz. Przypomnij sobie ile kosztował Wiesiek 3 na premierę, a ile kosztują asasyny. Wiesiek był prawie 2 razy tańszy.
No to zdecyduj się o czym chcesz rozmawiać bo zaczynasz łapać się już każdego argumentu, nawet takiego kompletnie nie związanego z tematem. Przypomnę że zaczęliśmy dyskusję od twojego wywodu w którym podałeś Wiedźmina 3 jako grę wydaną "raz a dobrze" w kontrze do gier Ubisoftu, jak ci udowodniłem że te modele sprzedaży niespecjalnie się różnią to wyskakujesz z argumentem "ale tu było po taniości".
I nie, informacja o dodatkach jeszcze przed premierą gry to nie jest nic dobrego. To tylko pokazuje, że gracze otrzymują na premierę wybrakowany produkt.
Czyli wybierasz po prostu taki syndrom zdradzanej żony. Żona która gdzieś tam wewnętrznie wie że mąż ją zdradza, czuje perfumy, widzi szminkę na kołnierzyku ale dopóki stary się oficjalnie nie przyzna to udaje że nie ma tematu :).
W dzisiejszych czasach dodatki są planowane i zazwyczaj przynajmniej częściowo wyprodukowane jeszcze przed premierą podstawki, to że wydawca ci tego oficjalnie nie powie nie zmienia tego faktu.
A co jest takiego złego w optymalizacji Dooma, skoro wszystko zajebiście działa?
Ty chyba faktycznie nie rozumiesz co się do ciebie mówi.
Nie ma nic złego w optymalizacji Dooma ale właśnie dlatego że to Doom, specyfika tej gry sprawia że może sobie tak wyglądać i to jest ok. Ale te same rozwiązania stylistyczne zwyczajnie nie sprawdzą się w grach które nie są dość ascetycznymi wizualnie retro shooterami.
Nie mam żadnego syndromu. Po prostu uważam, że wydanie gry w tradycyjny sposób jest lepsze od stosowania praktyk rodem z MMO. Dodatkowo jak kupuję grę na premierę w pełnej cenie 350 zł (a kiedyś 250 zł), to oczekuję tego, że dostanę możliwie jak najbardziej dopieszczoną grę z pełną zawartością, która jest w tym momencie dostępna, a nie najgorszą biedną wersję z wyciętą zawartością na potrzeby dostępnych od razu "dodatków".
Nie wiem, co jest takiego dobrego w tym modelu wydawniczym, bo to jest ewidentne dymanie graczy. Doskonale widać to na przykładzie AC Shadows. Bieda wersja, czyli podstawka kosztuje 350 zł, natomiast edycja premium, czyli ta jedyna sensowna jak ktoś nie chce grać w wybrakowany produkt 529 zł. Musiałbym upaść na głowę, żeby to kupić, no ale skoro tobie się to podoba, to już twoja sprawa.
Problem w tym że to co ty uważasz a realia rynkowe to dwie różne sprawy. Ty nie wybierasz między tym czy developerzy robią dodatki przed premierą podstawki czy nie, to się po prostu dzieje i nie masz na to wpływu, kwestią jest tylko to czy ci o tym wydawca powie czy nie. Ty z jakiegoś powodu czujesz się lepiej kiedy wydawca to przed tobą ukrywa, i to jest ten syndrom.
Możesz to nazywać jak chcesz. Ja przynajmniej nie daję się dymać wydawcom na hajs.
Nie wiem skąd wyciągasz takie wnioski, kupujesz gry na dokładnie tym samym rynku co ja (chyba że nie kupujesz ale złodzieje to dla mnie ścierwo z którym się nie dyskutuje), ja po prostu jestem świadom realiów a ty wybierasz oszukiwanie samego siebie. Czy ci się to podoba czy nie dodatki do Wiedźmina 3 były lub mogły być gotowe na premierę. Jeśli uważasz że ktoś cię w ten sposób oszukał to już twój problem.
Ja od wydawcy wymagam żeby gra którą mi sprzedaje była spójną satysfakcjonującą całością, a dodatek ma być ewentualnym rozwinięciem gry która ma się obronić sama, bez niego. A czy developer zrobił ten dodatek po produkcji gry, w trakcie produkcji czy przed jest mi kompletnie obojętne. W segmencie AAA roadmap produkcji jest w oczywisty sposób planowany z wyprzedzeniem, bo musi być, tak dorośli ludzie robią biznes, zwłaszcza kiedy wykładają na stół setki milionów zielonych.

Jak to skąd? Skoro twierdzisz, że wydawanie gier w kilku różnych wersjach (z czego ta pełna kosztuje ponad pół tysiąca złotych) jest w porządku i stawiasz znak równości miedzy tym modelem wydawniczym, a tym bardziej tradycyjnym z jedną podstawową wersją i edycją kompletną wydaną po premierze ostatniego dodatku, a nie na premierę gry, to dochodzę do wniosku, że jesteś skłonny wydać takie pieniądze na jedną grę.
(chyba że nie kupujesz ale złodzieje to dla mnie ścierwo z którym się nie dyskutuje)
Spokojnie Jasiu, ja ten etap mam już dawno za sobą (jak prawie każdy, kto samodzielnie zarabia). Zresztą nawet gdybym chciał to robić, to jest raczej trudne do zrobienia grając głównie na konsoli. Tutaj masz moje najnowsze zakupy z ostatniego okresu ;)
No tak, stawiam znak równości, a w czym niby problem? Dopóki nikt mnie nie zmusza do wydania kasy na wersję premium i mogę sam zdecydować czy chcę tylko podstawową grę czy razem z planowanymi dodatkami to nie widzę powodu do darcia szat.
Teoretycznie nikt cię nie zmusza, ale jednak już w momencie premiery jesteś informowany o tym, że jeśli nie dopłacisz dodatkowej kasy, to nie dostaniesz pełnej zawartości. Dla mnie to ma efekt odwrotny od założonego przez wydawcę, bo zawsze wtedy wiem, że jeśli kiedykolwiek kupię taką grę, to tylko na grubej promocji, kiedy już wszystkie dodatki zostaną wydane. Wcześniej takiej gry nie kupię, nawet jeśli byłaby wychwalana przez wszystkich graczy.
No to przecież cały czas o tym piszę, ty wolisz żeby cię wydawca oszukał i udawał że wcale nie ma na ukończeniu 2 dodatków do tej gry, niż żeby ci przekazał rzetelną inormację i dał sensowny wybór do rozpatrzenia.
Swoją drogą przeszedłem póki co 3 z tych "nowych" Assassinów które lubisz podawać jako przykład tych znienawidzonych "gier usług". Nigdy nie miałem wrażenia że dostaję produkt wybrakowany. To są spójne, zamknięte historie. Można w tych grach spokojnie dodatki pominąć. Owszem, jeśli ktoś po nie sięgnie to dostanie pewne smaczki, jak chociażby powiązanie tytułu z innymi grami w serii, ale na odbiór głównej gry nie mają żadnego wpływu.
Ale pamiętam grę która jak najbardziej pasuje do tego archetypu tytułu "niekompletnego". Gra powstała w czasach które ty czy Last uważacie za te lepsze, co więcej dodatki też dostałeś w niej tak jak lubisz czyli już po premierze, bez wcześniejszej informacji że powstaną.
Gra nazywała się Asura's Wrath i dodawała w DLC... prawdziwe zakończenie.
To zabawne, że gadasz cały czas o tym oszukiwaniu graczy przez wydawców, którzy nie zapowiadają dodatków w momencie premiery, podczas gdy większe wałki odwalają właśnie ci, którzy je wtedy zapowiadają. Przecież zapowiadanie dodatków tak szybko jest zaprzeczeniem idei dodatku, bo równie dobrze cała ta zawartość mogłaby być dostępna w podstawce.
I nie, nie wszystkie dodatki są od razu planowane. Mało tego, są gry, które początkowo miały być dodatkiem, ale tak ewoluowały lub po prostu się rozrosły, że zostały wydane jako pełnoprawne oddzielne tytuły. Sztandarowymi przykładami takich gier są właśnie wspominany już wielokrotnie Assassin's Creed i Fallout New Vegas.
Ale pamiętam grę która jak najbardziej pasuje do tego archetypu tytułu "niekompletnego". Gra powstała w czasach które ty czy Last uważacie za te lepsze, co więcej dodatki też dostałeś w niej tak jak lubisz czyli już po premierze, bez wcześniejszej informacji że powstaną.
Gra nazywała się Asura's Wrath i dodawała w DLC... prawdziwe zakończenie.
No spoko, znam tą grę i tą chamską zagrywkę twórców, ale to nie jest żaden dowód na to, że rynek gier dzisiaj wygląda lepiej.
Przecież zapowiadanie dodatków tak szybko jest zaprzeczeniem idei dodatku, bo równie dobrze cała ta zawartość mogłaby być dostępna w podstawce.
Kompletna bzdura. Podstawka ma być spójną całością. Całością która nie wymaga DLC żeby gracz był zadowolony. Dodatkowa zawartość ma być opcjonalna, ma być dla tych którzy po zapoznaniu się z podstawową, pełną grą czują chęć pozostania w tym świecie.
Kompletnie bez znaczenia jest termin zaprojektowania czy stworzenia tego dodatku (mówimy cały czas o grach singlowych oczywiście), liczy się to czy podstawka jest spójną, satysfakcjonującą całością bez nich. Jeśli tak, to nie ma problemu.
No spoko, znam tą grę i tą chamską zagrywkę twórców, ale to nie jest żaden dowód na to, że rynek gier dzisiaj wygląda lepiej.
Oczywiście. Natomiast jest to dowód na to że twierdzenie twoje i Lasta że kiedyś ten rynek wyglądał lepiej jest bzdurą.
Kompletnie bez znaczenia jest termin zaprojektowania czy stworzenia tego dodatku (mówimy cały czas o grach singlowych oczywiście), liczy się to czy podstawka jest spójną, satysfakcjonującą całością bez nich. Jeśli tak, to nie ma problemu.
A właśnie, że termin powstania i wydania dodatku ma znaczenie, bo jeśli powstawał on równolegle z podstawką i został wydany zaraz po niej, to równie dobrze nie musiałby być dodatkiem. Dla mnie to bardziej niż dodatek przypomina wyciętą zawartość, którą można dodatkowo zmonetyzować.
Do ciebie musi dotrzeć że nie jesteś pępkiem świata i nie ty decydujesz co developer lub wydawca chcą wydać jako pełną grę a co nie. To jest decyzja twórców. Stawiasz jakieś głupkowate, dziecinne wymagania że twórca ma ci się spowiadać kiedy robi dodatek, bo jeśli robi go wcześniej to ma obowiązek dać ci go za darmo. Przecież to jest jakaś brednia.
Dobra gra ma mieć na tyle spójną wizję artystyczną żeby się w satysfakcjonujący sposób obronić samodzielnie. Jeśli komuś to wystarczy to nie powinien czuć niedosytu związanego z tym że są jakieś niedokończone wątki czy dziury w fabule. Za to jeśli komuś mało to powinien w dodatku dostać dodatkowe smaczki. To jest dobry balans zestawu podstawka + dodatek, i nie ma to nic wspólnego z terminem produkcji.
Jak idziesz do restauracji i do jakiegoś dania da się domówić dodatki czy to w postaci sałatki, pieczywa czy dodatkowego sosu to też robisz awanturę że skoro mają to już gotowe to powinni dać ci to za darmo?

W co gracie na koniec roku moi drodzy?
Battlefield 6, Dirt 4 i właśnie rozpocząłem przygodę w odświeżonej, pierwszej części RDR

Skończyłem Arcanie na PS5 xD oraz dodatek do niej Upadek Setariff xD
Wiem chyba dostałem w dekiel ale co zrobić

U mnie również wpadło ponowne ukończenie RDRa w ramach dodania odświeżonej edycji do PS Plusa. Ta gra jest nawet lepsza niż ją zapamiętałem, a John Maston chyba awansował na mojego drugiego ulubionego protagonistę z gier Rockstara (zaraz po Niko). Ponowne ogrywanie dwójki chyba zaspokaja mój niedosyt kowbojskich klimatów.
Hogwarts Legacy mnie mocno wciągnęło. Oprócz tego wczoraj skończyłem GTA 3 Definitive Edition. Mega toporna gra.
U mnie w grze jest kilka gierek, bo ostatnio nie mogę się skupić tylko na jednej. No ale mimo to kilka dni temu ukończyłem najnowszego Kangurka Kao, bo nabrałem ochoty na takie luźniejsze klimaty. Odpalałem go sobie co jakiś czas w przerwie od innych gier i finalnie wleciała platynka. Teraz ogrywam dodatek, który trzyma dobrą formę podstawki.
Oprócz tego regularnie gram w Gran Turismo 7 (jedyna taka gra ostatnio), a nieregularnie w Hogwarts Legacy, Banishers: Ghosts of New Eden, Cyberpunka i Shadow of The Tomb Raider. A no i jeszcze zanim skończył mi się plus grałem sporo w Silent Hill 2. Jak nie będzie jakieś fajnej promki na plusa, to będę polował na pudełko.
Chodzi mi też po głowie powrót na dłużej do Wieśka 3 i drugie przejście, tym razem na PS5. Miałem moment, w którym dużo w niego grałem, ale przerwałem po zakupie Cyberpunka xD
Via Tenor
W co gracie na koniec roku moi drodzy?
Trzeba dokończyć Khazana----->
a potem nie wiem. Zimową porą miło przysiąć do horrora więc może Evil Within 2 (skoro niedawno skończyłem jedynkę), Resident Evil 8 albo DarkWood.
W sumie bardzo chęnie bym zasiadł do kupionego właśnie Metal Edena.
Hades 2, Mafia: The Old Country i na deser Kirby and the Forgotten Land. Do sylwestra powinno wystarczyć ;)
Oczywiście miała być to odpowiedź do postu wyżej ale nieumiak jestem.
Cześć, po przerwie w graniu chciałem wrócić ale tym razem chce wynieść się z salonu i ogarnąć biurko z monitorem. Byłem mocno nastawiony na ps5 pro ale monitory oledowe które mam na oku nie mają hdmi 2.1.
Chcąc nie chcąc będę zmuszony do 60 klatek. Finalnie chyba postawię na xsx ale byłem w lekkim szoku jak zobaczyłem cenę gp. Są jakieś promki na tę usługę?
Jeżeli kto z was ma monitor, napiszcie ile cali daje komfort, bo wydaje mi się że 34 to może być przesada
To może lepiej jednak poszukać taki monitor, który będzie obsługiwać 2.1?
Ja swego czasu miałem sprzęt od benq, oferował rozdzielczość 2k i 120 klatek, ale do 4k też dało się podbić i wyglądało to całkiem ładnie. Rozmiar 27 cali i myślę że spokojnie mógł być większy, to był mój pierwszy monitor do konsoli. Sprzedałem go na korzyść większego tv. 55 cali i do mniejszego sprzętu już nigdy nie wrócę
Do do monitora to ja mam 32' i mniejszego już bym nigdy w życiu nie wziął. Patrząc teraz na 27' w sklepie to jest na prawdę mały. Wszystko zależy od twojego budżetu. Zależnie też od pomieszczenia i odległości siedzenia Oledy TV 42' też fajnie mogą się sprawić, a taki LG jakoś wcale drogi nie jest, a już HDMI 2.1 mają. Bo monitory w technologii Oled są strasznie drogie i cena jest imo nieproporcjonalna do tego co oferuje. Przemyśl sprawę i daj znać jak mniej więcej widzisz to w pomieszczeniu i jakie maksymalne rozmiary by się satysfakcjonowały.
Co do konsoli to.....Mimo mojej ogromnej miłości do Xboxa SX, nie poleciłbym go teraz absolutnie nikomu. Jeśli MS olewa wręcz swoje dziecko drwiąc z jego funkcji np. napęd i wydania płytowe to chyba bym się nie pchał w to. XSX i PS5 Pro są bardzo blisko cenowo obecnie i nie stawiałbym obecnie Xboxa ponad Pro. Do tego GamePass, który stał się wręcz nieopłacalny dla kogoś kto nie kończy "pińcet" gier w miesiącu bo 115zł za abo miesiąc w miesiąc to kwota imo zdecydowanie za duża, a pozostałe biedackie plany "dla nikogo" są bezużyteczne (chyba że chcesz grać tylko online to basic jest ok).
Promki się zdarzają bo mi wyskoczyła świąteczna promka na GP Ultimate za 60zł na miesiąc i coś ok. 160zł na 3 miesiące ale po podwyżce powiedziałem sobie, że więcej ich abo nie kupię i tego się trzymam. Po za tym bardzo rzadko widziałem promki na GP. W sieciówkach można kupić kody doładowujące.
Ja mam 43 cale i nie chciałbym, ani mniejszego, ani większego grając przy biurku.
Ja mam 24 cale i nie chciałbym, ani mniejszego, ani większego grając przy biurku.
Wszystko zależy od tego, ile masz miejsca i w jakiej odległości od ekranu będziesz siedział. Jak masz sporo miejsca, to warto brać większy. Ja przez wiele lat grałem na monitorach 24 i 27 cali również na konsoli, ale jak niedawno kupiłem w końcu TV 55 cali, to teraz nie mam ochoty odpalać gier na tych monitorach.
Długi czas grałem na TV 55 cali, póki nie urządziłem sobie kącika gamingowego na biurku. Odtąd gram wyłącznie na monitorze 32 i ten rozmiar jest dla mnie w sam raz. Ale to wiadomo, wszystko zależy od rozmiaru biurka, odległości itp.
Dzięki za opinie. Jednak zrezygnuje z xsx. Mam okazję kupić używane ps5 slim za 1000 zł z groszem. Więc idę po kosztach.
Jeśli chodzi o ekran, mam na uwadze Sony bravia k3 43 cale, monitor oled 27” i zwykły monitor 4K 32”. Musze sobie pomierzyć odległości bo mam dość mały pokój.
Via Tenor
Quake 2 ukończony. Przejdę sobie jeszcze dodatki ale już na easy których nigdy nie ogrywałem, nie chcę wkurzać jak na medium przy którym pod koniec to już robiłem save'y co minutę.
Nadal jest to godny, niesamowicie się broniący FPS którego uważam za ojca chrzestnego dzisiejszych FPSów. Jedna z gier dzieciństwa, dobra młócka.
Przytuliłbym całym sercem Reboot Quake w klimacie właśnie dwójki taki jak obecne Doomy.
Ja pokazali pierwszą zapowiedź Killing Floor 3 to serducho zabiło że to Quake...niestety:[
Edit: Widzę że Q2 przesło 4,06% graczy (przynajmniej na Xboxie). Widać mało komu się chciało.
Kupiłem właśnie Metal Eden za 84,50 (50% zniżki)
Bardzo mi się demo podobało (to TitanFallo-Doom w cybernetycznym świecie), w sumie gra od pierwszej bardzo dawnej zapowiedzi gdy się nazywała Final Form mnie interesowała. Wziąłem bo nie wiem kiedy będzie taniej a trzeba wspierać polskie gry:D
Z cyfrówek wezmę jeszcze RDR1 i Routine ale to gdy będzie taniej.

O kurde właśnie się dowiedziałem, że jesienny update do Avowed nie pojawi się w tym roku.. szkoda trzeba czekać.
A tak nawiasem mówiąc Becia to kłamliwe są hu*ki bo chyba w marcu zapowiadali ekscytujące rzeczy dla graczy STARFIELD i tak czekam, czekam i czekam.
-->
Jak ktoś napiszę, że jest masę innych gier do ogrania to się załamie :)
Ale... czekam na styczniowy pokaz.
W 2026 Gearsy,Forza,Fable i Starfield update to już mam rok zrobiony.
Kupilem na allegro pudelko z najnowszym assasinem, takze plany na przerwe swiateczna sie zmienia. Pasowaloby skonczyc wczesniej dragon age veilguard, ale tyle juz gram, ze chyba blisko finalu jestem :P
A jak u was, duzo wolnego wziete na granie?
Tak, dużo wolnego, bo szkołę szkołę dziecka zamykają w piątek a otwierają 7 stycznia :P
Asasynek może Ci siądzie, ja byłem mimo wszystko lekko zawiedziony.
U mnie dalej God od War. Nie jest to GoTY ale gra się przyjemnie. Na święta chyba dostanę tsushime to będzie na zaś
To mamy tyle samo wolnego :D ale boje sie, ze wiekszosc growego czasu przepale w battlefieldzie.
U mnie ten czas świąteczny będzie niestety poprzelatany pojedynczymi dniami pracy, niemniej tego wolnego będę miał sporo.
Na pewno chcę skończyć Final Fantasy XVI (jeśli nie dopadnie mnie przesyt to z dodatkami), na pewno chcę skończyć Ekspedycję, a potem zobaczymy, na dysku czeka Silent Hill 2, odnowiony RDR, mam też kupionego nowego AC.
Pewnie pogram też w coś z młodą, chociaż ostatnio coraz mniej ją do gier ciągnie.
Odpoczywam od 19 do 4.
Tyle, że ja kucharz to z garów nie wychodzę.
Pewnie pogram też w coś z młodą, chociaż ostatnio coraz mniej ją do gier ciągnie.
I dobrze, ze jej nie ciagnie. U mnie ciagle marudza, ze maja za malo czasu na granie, ze sa jedynymi w szkole z limitami dziennymi.
Assasin duzy, jak bede gral tak jak w valhalle, to do konca 2026 mnie zejdzie.
Tyle, że ja kucharz to z garów nie wychodzę
Co tam na swieta fajnego przygotujesz? Ja maks co zrobie w kuchni, to jajecznica.
Tradycyjnie.
Zakwas zrobiony przed dwoma dniami , tydzień będzie się macerował - barszcz w wigilię.
Karp/Łosoś/Dorsz.
Ciasto dakłas i serniczek - raz na rok można i z cukrem zaszaleć.
Susz
Klasyki w postaci sałatek i śledzi w różnych postaciach.
I dobrze, ze jej nie ciagnie. U mnie ciagle marudza, ze maja za malo czasu na granie, ze sa jedynymi w szkole z limitami dziennymi.
Ech, no tak ogólnie to się cieszę że nie siedzi cały czas w gierkach, ma jakieś inne zainteresowania, tańczy, maluje. Ale już widzę że się zaczynają koleżaneczki, znajomi a czasu dla starego coraz mniej...
Ja mam dylemat. Tylu gier do wyboru nigdy w życiu nie miałem. Wolne zaczynam 19 i to będzie ładny, świąteczny urlopik.
Via Tenor
Przyszły tydzień cały wolny, nie wiem jeszcze jak 29, 30, 2 i 3. Święta oczywiście w rozjazdach, więc ile rzeczywiście będzie czasu na granie - czas pokaże. Tak czy inaczej koń będzie ujeżdżany
spoiler start
jakkolwiek to brzmi :D
spoiler stop
Przypominam Raziel że miałeś grać we Wiesława Trzy bo mówiłeś że do końca roku skończysz. A czasu coraz mniej...
Po prostu byłem przygotowany na to, aby zagrać 10 grudnia w Legacy of Kain: Blood Omen 1&2 Remastered, ale niestety Embracer zrobił mnie w chuja.
Co do Wiedźmina 3 to mówiłem, iż zacznę w tym roku, a nie że skończę.
Napewno wolne od 24 do 2. Nie wiem co jeszcze z 22 i 23, ale zapewne będzie wolne więc jutro wracam i zaczynamy urlop. Przy dobrych wiatrach, mogę dopiero wrócić 5 stycznia więc było by spoko, jest jeszcze opcja powrotu do pracy 7 stycznia ale to by było zbyt piękne aby było prawdziwe. Dodam że na początku lutego wlatuje tydzień wolnego jeszcze :D.
Co to gier jest tyle tytułów do ogrania aż mam mętlik w głowie i jestem w kropce gdyż nie wiem od czego zacząć.

A co to tu wjechało na Xboxa?
Pełna wersja już dawno oczywiście preorderowana, ale że savy z dema można będzie do niej przenieść to co mi szkodzi sobie trochę hype podsycić ;).

Rzekomo był pokaz za zamkniętymi drzwiami i Starfield przeszedł dużą metamorfozę od usprawnień w rozgrywce do zmniejszenie ilości ekranów ładowania i wiele innych.
Wychodzi na to, ze znowu dwa lata za wczas wydana gra.
Aczkolwiek ja przeszedlem przy premierze i powodow szczególnych do marudzenia nie mialem. Spoko gra.
To chyba dzisiaj norma w tych wielkich grach (Cyberpunk/Stalker/Starfield/).
Mnie to dziwi, że ludzie nie mogą wytrzymać.
Z jednej strony twierdzą słusznie zresztą, że jest tyle gier do ogrania wszelkiej maści z drugiej łapią się za tytuł na premierę mając wiedzę o tym jak to wszystko funkcjonuje.
Mogą, tylko nie chcą. Ogrywanie gier na premierę ma swoje plusy.
A co do Starfielda to również świetnie się bawiłem w dniu premiery, coraz częściej też nachodzi mnie ochota żeby do niego wrócić, to świetna gra po prostu.
Mimo tego, ze mi sie niezle gralo, to bym drugi raz nie dal rady. Za duza ta gra, poczatek zbyt mozolny, odechciewa sie na sama mysl o pierwszych walkach w kosmosie na slabym statku :P
Ja w ogóle gier Bethesdy nie kończę, uwielbiam się tam po prostu szlajać po tym świecie. Chociaż jeśli wrócę do tej dopieszczonej wersji to może pokuszę się dokończyć ten wątek główny.
Jest zajebista promka na SOMĘ ale kur ona jest w 30fps :[
No nieźle, nie sądziłem że ta gra wyciska takie liczby. Biorąc pod uwagę datę premiery to sprzedaż takiego Wieśka 3 to wciąga nosem.
https://x.com/i/status/2001336625847243153
To na pewno, ale mimo to jestem szczerze zdziwiony. Gra miała niezłe recenzje, ale bez zachwytów, gracze też oceniali bez jakiegoś gigantycznego entuzjazmu. Nagród też to to nie nazdobywało, a tu się okazuje że pod względem sprzedaży po prostu niszczy każde GOTY ostatnich lat.
Bo tę grę głównie kupowali fani HP, nawet jeśli byli niedzielnymi graczami lub w ogóle nimi nie byli.
Taki sam sprzedażowy sukces odniosło Nintendo Wii w porównaniu z dużo bardziej zaawansowanymi konsolami takimi jak Sony PlayStation 3 oraz Microsoft Xbox 360.
Bardzo dobra gra w bardzo dobrym uniwersum i mamy przepis na sukces. Zero zaskoczenia. Sam niedawno dorzuciłem swoją cegiełkę do tego wyniku.
Ognisty Cieniostwór
Dla mnie średnia gra z kiepskim światem, słabym wątkiem głównym, masą nudnych powtarzalnych aktywności pobocznych.
Ale rozumiem, że można mieć słabość.
Większość gier od Ubisoftu z dużo lepszymi mechanikami, misjami, ciekawszym światem została zjedzona przez graczy i krytyków.
Unwersum i brak AAA w takim świecie zrobiło robotę to po 1 a po 2 to chyba to że nie było żadnych oczekiwać co do studia, które grę tworzyło co innego gdyby się tym zajęło jakieś renomowane.
Popieram Mavericka, w zasadzie najwiekszym plusem jest zamek Hogwartu, bo reszta świata to kolosalna makieta, to juz lepiej zrobiony byl skyrim te trzysta lat temu. Watek fabularny tak nijaki, ze nic mi z niego w glowie nie swita. Jakby to nie byl swiat Pottera, to by gra nie odniosla takiego sukcesu, bo tam jest niewiele dobrych elementów. Zamienic nauke czarow znanych z ksiazek i filmow na nauke typowego fireballa i lighting bolta i juz cale watki z tym zwiazane sa nieinteresujace. Poznawanie swiata jest ciekawe tylko z poczatku, szybko wychodzi na jaw powtarzalnosc i recykling aktywnosci. To moze byc fajne zajęcie dla najmlodszych fanow lubiacych takie minigierki.
Gameplay byl przez to bardzo nierowny, system walki jeszcze niezgorszy, ale otoczka jakby nie hogwartowa, to tragedia by byla, a tak to średniak dla mnie.
No właśnie cały sęk w tym, że Hogwarts Legacy jest lepszą ubigrą, niż gry Ubisoftu. Aktywności poboczne są lepiej zrobione, questy poboczne również, bo nie mają tylko jednego schematu, jak w takim AC Odyssey.
Wątek główny, jak w większości gier tego typu szału nie robi, ale i tak jest według mnie lepszy, niż we wspomnianym wyżej AC Odyssey, bo przynajmniej nie zdradza największej tajemnicy na samym początku gry. Ja po jednej z głównych misji w tym asasynie kompletnie straciłem ochotę do dalszej gry, a w Hogwarcie nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem.
To nie jest tylko kwestia tego, że od pewnego czasu gry ubisoftu mi nie leżą, co zresztą nie wzięło się znikąd, bo są zwyczajnie nudne. Po prostu wiele gier innych producentów (nawet jeśli czerpią sporo z ubigier) robią to lepiej.
Ubisoft od ponad 10 lat stoi w miejscu, stosuje ciągle te same schematy i nie robi kompletnie nic, aby jakoś odświeżyć gameplay w swoich grach. Mało tego, w niektórych aspektach takich jak AI przeciwników nawet się cofa, bo przeciwnicy w kilkunastoletnim Black Flagu są mądrzejsi od tych z SW Outlaws.
Ja kiedyś naprawdę lubiłem ich gry. Był nawet moment, kiedy broniłem ubisoftu na golu jeszcze na starym koncie, ale z biegiem czasu sam się przekonałem o tym, że ta firma obecnie potrafi klepać tylko kilka serii na krzyż i tak jest już od prawie 15 lat.
A mimo to podoba ci sie hogwarts legacy, ktory jest dokladnie taka sama gra, tylko w kazdym niemal aspekcie gorsza. Zostaw ten gameplay, ktory oferuje, zamien uniwersum pottera na sredniowieczna anglie z valhalli i masz koszmarnie drewniana gre.
Ja nie jestem fanem uniwersum, widziałem w zasadzie tylko filmy (i podobały mi się), ale mocno sie ostatnio wciągnąłem w HL. Pięknie zrobiony Hogwart, fajna (chociaż miejscami mało intuicyjna ze względu na żonglowanie zaklęciami) walka, uroczy klimat, gdzie łatwo poczuć się jak dziecko... Jako openworld też jest nieźle zrobiona, bo większość aktywności robi się bardzo szybko, przez co nie razi tak ich powtarzalność i progres rozgrywki jest ładnie rozłożony na całą grę. Idąc tropem głównej fabuły wciąż coś odkrywamy, albo uczymy się czegoś nowego. Podoba mi się ta gra.
A mimo to podoba ci sie hogwarts legacy, ktory jest dokladnie taka sama gra, tylko w kazdym niemal aspekcie gorsza.
No właśnie Hogwarts Legacy jest pod każdym względem lepszą grą od jakiejkolwiek gry ubisoftu z ostatnich 10 lat. Nawet jeśli stosuje podobne schematy to robi to po prostu lepiej.
Aktywności poboczne nie nużą, bo nie ma ich nie wiadomo ile. Na dodatek tak jak napisał Wrzesień, co jakiś czas dochodzą nowe elementy rozgrywki, przez co co jakiś czas pojawia się kolejne urozmaicenie. Ogólnie cała gra jest dużo lepiej wyważona, bo nie pokazuje wszystkich mechanik na samym początku. Gracz stopniowo poznaje grę, przez co jest zachęcany do dalszej rozgrywki.
Co do świata gry, to zabawne, że nazwałeś go makietowym, podczaz gdy światy w grach ubisoftu oferują jeszcze mniej interakcji, niż w Hogwarcie. W asasynach dosłownie jedynymi interakcjami są możliwość wspinania się po budynkach i ukrywanie w krzakach. I tak jest w od 2007 roku, czyli od samego początku serii.
Nie wiem jakim cudem HL może być dla Ubi przykładem jak robić "Ubigierki".....HL jest arcy-nudnym doświadczeniem. Zadania poboczne oprócz wątku naszego ziomka ze Slyterinu są denne. Fabuła główna jest tak denna, że nawet nie pamiętam o co tam chodziło. Świat gry jest ładny ale w zasadzie pusty i niezachęcający do tego aby go zwiedzać. Sam zamek jest genialny. Lubię uniwersum HP ale nie byłem w stanie skończyć tej gry bo jako gra jest po prostu nudna. Jest to opus-magnum dla fanatyków uniwersum i tyle.
I mówi to fanboy wszelakich Ubi gierek. Gry Ubi czy Sony na wzór gier Ubi jak seria Ghost of ... czy Spider-Man mogę ogrywać cały czas. Hogwart Legacy jest zdecydowanie półkę niżej. Wyjąć z tej gry znane uniwersum JKR i gra byłaby zbesztana i skończyła z ocenami na poziomie 6/10.
Niezłe teraz promki na Stalkera 2.
W myśl powrotu do mojego niegdyś ulubionego gatunku (slasher) kupilem Soulstice Deluxe Edition. Jest promka 90% - 22,99zł.
MS jest tak biedny, że nawet na Wrapped ich nie stać :(
[link] insider-gaming.com/xbbox-wrapped-not-coming-budget-constraints/
Lol?
Kurde, ms tak sie ai chwali i cieszy, ogarneloby im to w minute.

Jak tam piątek? Giereczkujecie coś?
Muszę przyznać, że dynamiczny soundtrack w tej grze wyszedł zajebiście. W dwójce też tak dobrze jest oddany klimat?
W dwójce też tak dobrze jest oddany klimat?
Lepiej moim zdaniem.
A przy piąteczku pograłem (a jakże) w Final Fantasy XVI.
Jutro u mnie w domu takie rodzinne lepienie pierogów na święta więc pewnie wiele nie pogram, ale niedziela i poniedziałek znowu przygody Clive'a vel Cida wjeżdżają na pełnej.
Nie gralem w jedynke, nie mam porownania, ale muzyka w dwojce jest kapitalna. A jazda konna Arthura pod koniec gry wyciska łzy skałom.
Via Tenor
Ciężko mi powiedzieć czy 1 czy 2 lepsza.
Dwójka na pewno większy rozmach, ba ta gra to wg mnie pierwszy do tej pory prawdziwie żyjący świat. Ludzie w tej grze, nie tylko gang naprawdę żyją.
Jedynka za to ze swoją muzyką ma ten surowy drewniany klimat starych westernów które oglądałem za dzieciaka z Tatą.
Ten remaster razem z nowymi dwoma Tomb Raidererami to moje największe pozytywne zaskoczenie tego roku.
Kupię na pewno ale na lepszych promkach i może w przyszłym roku przejdę od nowa.
Bedzie ten trzeci dodatek do wiedzmina 3, czy to takie ploty tylko? Jaralbym sie tym fest, o ile nie bedzie to maly deszcz z duzej chmury.
Jeśli dodatek będzie płatny (a takie są plotki) to raczej będzie to duże rozszerzenie w stylu dwóch poprzednich.
Wiem że są ploty ale ciężko mi uwierzyć że coś takiego powstaje. Coś na podobnej zasadzie jak hl3. Zobaczę choćby screen to dam wiarę że będzie
Studio nie zaprzecza ani nie potwierdza.
Myślę, że byłaby to wspaniała trampolina z 3 do 4 części.
Myślę, że idą złoty czasy dla Wiedźminów.
Dla mnie duży dodatek do dziesięcioletniej gry to już trochę bez sensu. Wolałbym, żeby skupili się w całości na kolejnej grze.
No ok, ale wciąż będzie to ten sam Wiedźmin 3, czyli np. bardzo przeciętny system walki czy nieciekawe aktywności poboczne. Jeśli mają fajne pomysły na fabułę, to szczerze mówiąc wolałbym je zobaczyć już w trochę lepiej zaprojektowanej grze. Tam po prostu niektóre rzeczy słabo się zestarzały.
No tak, jezeli komus trojka nie siedzi, to i dodatek go nie grzeje. Ale dla mnie, fanatyka dzikiego gonu, to ten dodatek moze kosztować i 200zl jezeli zaoferuje cos na wzor krwi i wina.
Aktywności poboczne tak ogólnie mówiąc to wszędzie z grubsza polegają na tym samym w każdej grze.
Ja nie mam nigdy zastrzeżeń do misji - idź,przynieś,dostarcz czy wybij o ile to jest dobrze osadzone w historii i świecie.
Tak to widziałem w Wiedźminie i tak to dzisiaj widzę np w The Beast gdzie misje poboczne są na chwilę obecną wzorowe.
Jak bardzo lubię Wieśka 3, to wolałbym, aby taki pomost między W3, a W4 był częścią prologu w W4 w stylu Nowego Sadu, albo jakieś epickiej 10 minutowej cutscenki, która ukazałaby to, co działo się z Ciri po zakończeniu 3. Dodatek do już prawie 11 letniej gry średnio mi pasuje.
Bo sprawiałby wrażenie robionego na doczepkę. Poza tym musieliby całkowicie przebudować gameplay Ciri, bo ten wyglądał jak wyglądał, a granie Geraltem z fabularnego punktu widzenia nie ma kompletnie żadnego sensu.
Serio wolałbym, aby dopieścili początek czwórki i żeby cały wstęp do niej był spójną całością, niż mieli tak rozdzielać go na kawałki.
Serio wolałbym, aby dopieścili początek czwórki i żeby cały wstęp do niej był spójną całością, niż mieli tak rozdzielać go na kawałki.
Myślisz, że jedno wyklucza drugie?
Może niekoniecznie.
Sam jestem ciekaw tego jak to się rozegra.
Brałeś udział w plebiscycie gry roku ? Braliście wszyscy?
Pytam bo w kategorii najbardziej oczekiwana gra roku już ten plebiscyt pokazuje jak wybitny czeka nas kolejny rok w świecie gier.
Tak, głosowałem już. Jakoś tam wybrałem te 3 tytuły, ale gdybym miał możliwość 10 nominacji to nadal nie wyrobiłbym się ze wszystkimi tytułami które chcę ograć. Zapowiada się wybitny rok.
Myślisz, że jedno wyklucza drugie?
Może niekoniecznie.
Sam jestem ciekaw tego jak to się rozegra.
Mam takie wrażenie, że gdyby wydali ten dodatek i pokazali w nim pewne wydarzenia, to już w 4 by ich nie zamieścili.
Ale czy cokolwiek wiadomo? Skad zalozenie, ze bedzie to dotyczylo Ciri, ze mialby to byc pomost do 4? Moze ostatni taniec Geralta zrobia po prostu.
O pomoście między W3, a W4 jest mowa w przeciekach, z których wzięły się plotki o dodatku. Nikt z nas sobie tego nie wymyślił.
Moze ostatni taniec Geralta zrobia po prostu.
Każdy, kto ukończył całą trójkę wie, że fabularnie nie miałoby to żadnego sensu.
Ukończyłem trojke kilka razy i nie widze problemu z dodatkiem, ktory dzieje sie przed koncem gry. Dokladnie tak samo bylo z poprzednimi dodatkami, mogles gre 60 razy ukonczyc zanim wyszly i co?
Nie brałem udziału w plebiscycie, ponieważ nie ma tam moich gier.
Liczę, że przyszły rok będzie dla mnie lepszy.
Ja sobie zaglosowalem, bo to pierwszy rok, w którym ogralem tyle gier z listy.

Ja jako mocny fan Wieśka, kupuje dlc nie ważne ile by kosztowalo, na premierę 4 biorę odrazu kolekcjonerke. Wiedźmin to styl życia .
Ukończyłem trojke kilka razy i nie widze problemu z dodatkiem, ktory dzieje sie przed koncem gry.
No właśnie chodzi o to, że jeśli ma to być pomost między W3, a W4, to ten dodatek nie może się dziać przed końcem gry. Musi dziać się po Krwi i Winie, a w tym wypadku granie Geraltem fabularnie nie ma sensu.
Musi dziać się po Krwi i Winie, a w tym wypadku granie Geraltem fabularnie nie ma sensu.
Niby dlaczego? Bo siedzi na emeryturze w Corvo Bianco? A ile było takich motywów, że nagle emerytura głównego bohatera została przerwana przez problemy kogoś bliskiego? To, że teraz wiedzie spokojne życie nie oznacza, że nie może i nie chce pomóc komuś kto tego potrzebuje. Jak się walczy nie zapomniał.
Spotkal sie chlop wreszcie z Ciri, zeby ja uratowac wyrznal pol krolestwa, ma czas ja przygotować do wiedzminskiego fachu, w miedzyczasie trzeba uratowac tego i owego i juz mozna gierkac.
Nie brałem udziału w plebiscycie, ponieważ nie ma tam moich gier.
Liczę, że przyszły rok będzie dla mnie lepszy.
Raziel, to plebiscyt gier roku 2025, a nie 2001. Jak ty w ogóle możesz być rozczarowany tym rokiem w gamingu, jak ty prawie w nowości nie grasz, tylko tłuczesz starocie na starych konsolach i to głównie w celu porównaniu grafiki czy wyświetlania na TV CRT.

Ach gta+ wleciał, skusiłem sie, 3 podejście. Po kapitalnej dwójce w pierwszą część już dziwnie się gra.
Czyli zaczynamy urlop do 3 stycznia :D, jeszcze na domiar złego auto siadło ledwo wróciłem do domu.
Nie, abonament gta+ kupiłem za 36 zl na miesiąc i tam jej dodane rdr to odświeżone i można zagrać, sa też inne gry rockstara. To gta+ to chyba z myślą głównie do gta online jest bo tam daje wieksze zniżki, wiekszy exp, jakieś auto do odebrania za free itp.
Abonament to chyba najlepsza i najtańsza opcja. Mam miesiąc na ogranie więc jest motywacja :)
Undead nightmare spoko czy sobie odpuścić?
Undead Nightmare to gówniany dodatek. Fabuła nie jest kanoniczna i na dodatek nudna. Po prostu zrobili to, co wtedy było modne, czyli dodali zombiaki. Na domiar złego rozgrywka jest tak schematyczna jak w pierwszym Assassin's Creed. Z dodatków to polecam dwa rozszerzenia do GTA IV. W to zdecydowanie warto zagrać.
Odpalilem sobie wczoraj tego najnwoszego assasina na series x. I pierwsze wrazenie bylo "kurde, ale to swietnie wyglada na tym xboxie", ale potem prolog sie skonczyl i downgrade srogi wjechal :D ale i tak wyglada znacznie lepiej niz AC Mirage, ktory na klocu prezentuje sie slabiej niz Odyseja.
Ciekawe że nie piszesz że nic o fabule xD może też jest dużo ładniejsze bo nie wypuszczają na starsze konsole już (jak przy PS4).
U mnie dalej God od War. Relacja ojciec syn była już całkiem ciekawa. Surowy father i mały robiący wszystko żeby mu się przypodobać. Stary zaczął się przekonywać, spuścił z tonu to gnój zaczął być zarozumiały i szarżować. Jest to z pewnego powodu ale i tak ostro denerwuje.
Ogólnie gra nadal może być ale jakbym nagle przestałal ją włączać to nie czułbym nic :P
Ja właśnie zainstalowałem mirage bo wyszedł dodatek fabularny z nową mapa i tak patrzę na ta grę, mówię kurde ale to ładnie wyglada, inaczej to troche zapamiętałem jak odgrywałem:D
Fabula w asasynach ma dla mnie drugorzędne znaczenie, te gry sa tak duze i maja tyle watkow pobocznych, ktore rozmywaja glowma historie, ze trudno mi w ogole polapac o co tak naprawde chodzi. Poza tym dopiero co prolog zaliczylem i poznalem wstepne motywacje bohaterow. Poki co jest typowo, nie oczekuje niczego wiecej ponad spoko gameplay i swobode eksploracji. Dla fabul gram w inne gry :P
Fabula w asasynach ma dla mnie drugorzędne znaczenie, te gry sa tak duze i maja tyle watkow pobocznych, ktore rozmywaja glowma historie, ze trudno mi w ogole polapac o co tak naprawde chodzi.
I ty się Mutant dziwisz, że wiele osób nie przepada za współczesnymi grami ubisoftu. Fabuła w tych grach to druga największa bolączka, zaraz po wszechobecnej powtarzalności w questach i aktywnościach pobocznych.
Fabuła w tych grach to druga największa bolączka, zaraz po wszechobecnej powtarzalności w questach i aktywnościach pobocznych.
Przecież to podsumowanie 1:1 Hogwartu którym się tutaj zachwycałeś.
Zabrałem sie w końcu za nową mafię, ogram prolog i kawałek misji zobaczyć jak to wygląda i mówię wyłączam. Co misję tak mówię a gram juz 5 rozdział, gierka wciagla nie idzie sie oderwać.
Ma ktoś problem ze stalkerem po ostatniej aktualizacji? Mi popsuło oświetlenie, gdy jestem w pomieszczeniu np ganku to na zewnątrz wszystko ładnie oświetlone, wyjdę z budynku nagle wszystko ciemne sie robi az prawie nic nie widać.
Wydaje mi sie ze bliżej pierwszej części, początki mafijnej kariery, fabula bardziej liniowa, fajne cutscenki. Początek fajny, zobaczymy czy rozwinie sie na plus czy minus. I miałem wrażenie ze jedna część misji z poscigiem była słabo zrobiona, jak bym grał jakiś tytuł z gazety xd. No i gra króciutka będzie.
No tak właśnie czytałem 11-13 h. Czyli ograć zaraz sprzedać. Oprócz tego mam rdr 1 ps4 z 2023r ta edycję sprzedam jak by ktoś potrzebował.
Kurde dzisiaj czytałem, że zieloni nie będą robić tego swojego rocznego podsumowania grania bo przesuwają koszty na inne cele.
Jeżeli to prawda i powód jest prawdziwy to faktycznie potężne PINIONDZE Xbox robi za kadencji Spencera.
5mld z GP nie wystarczyło aby zrobić dla społeczności, która jeszcze została podsumowania rocznego xDDD To jest tak żałosne, że nawet mi to szkoda komentować.
Można chłopa lubić lub nie ale patrząc na to co wyprawia Nadella i cała wierchuszki Microsoftu, to myślę że bez Spencera nie byłoby już nawet obecnej generacji Xboxa. Facet szyje z tego co ma, a nie ma wiele po ciągłym przesuwaniu funduszy na chmurę i AI.
Strzelam że pożegnanie Spencera z Microsoftem będzie końcem marki Xbox.
Spencera, chwaliłem na początku tej generacji bo naprawdę wszystko wyglądało dobrze i powtarzam że odkąd zajęły się przejęcia Acti-Bliz bo Bethesta to jeszcze raczej źle się nie zapowiadało wszystko poszło się kochać.
Wsparcie Xboxów STOP, dopracowanie gier STOP, posiadanie Codzika to święty graal, od tamtej pory to równia pochyła. Spencer to ewidentnie nie ma tam już nic do gadania, więc jak ktoś taki ma dostawać nagrodę za bycie ikoną branży?
Na dziś dzień to już bym prędzej dał takiemu Cerny'emu z którego choć się nabijaliśmy przy Ps5 SSD, dalej ma zamiar pchać gaming do przodu tworząc pełnoprawną konsolę Ps6, bo Xbox to już cholera wie czym będzie.
Dla mnie kompletnie bez sensu, PlayStation kompletnie nie ma gier. Bungie pod ich skrzydłami jest do zamknięcia, ND wydało okrągłe 0 gier na PS5, kilkanaście skasowanych projektów i chyba największy flop branży gier od co najmniej dekady (Concord)... ale nagroda ma mu się należeć bo PS6 będzie "pełnoprawną" konsolą?
Myślę że czasy "pełnoprawnych" konsol mamy już dawno za sobą. Produkcja gier w segmencie AAA trwa długie lata i kosztuje horrendalne pieniądze. Zamykanie tych projektów na jednej platformie to proszenie się o kłopoty. Zbliżenie się konsol do PC, największej pod względem ilości graczy platformy to naturalna ewolucja tego sprzętu.
Może się okazać że inaczej się już nie da.
Nie no obecna generacja Sony jest katastrofą na niespotykaną dla mnie skalę.
Przypomnę , że w 2018 roku rozpocząłem przygodę z Ps4 PRO i morda mi się cieszyła cały czas.
Zakładam, że Ps6 będzie kopią generacji ps4.
Zwłaszcza, że oprócz swoich gier, które mają na szynkwasie jak to Geralt mówił to na ich platformę będą wychodzić pewnie wszystkie złote jaja od zielonych.
Tak xbox zabija swoją markę celowo i chyba jest tego świadomy, pisał o tym John i miał rację.
Oni idą w usługi, aczkolwiek obawiam się, że to też im wcale dobrze nie wychodzi w excelu.
Podsumowują Xbox od 2026/7 będzie już całkowicie nie liczącą się marką w konsolach.
Myślę, że świadomy tego był Gabe i dlatego chce wypełnić tę lukę Steam Machine.
Tak xbox zabija swoją markę celowo i chyba jest tego świadomy
A no to wszystko zgodnie z planem, nagroda zasłużona, zwracam honor.
Wtedy Xbox skończy jak Dreamcast, a historia zatoczy koło niczym w Legacy of Kain.
Myślę że świadomy tego był Gabe i dlatego chce wypełnić tę lukę Steam Machine.
Chodzą plotki że sprzęt od Valve może wyjść nawet w przyszłym roku, to może być faktyczny problem dla Xboxa bo to będą podobne urządzenia. Część analityków twierdzi jednak że największy problem może mieć jednak Sony które jako jedyne nie ma swojego sklepu na PC i wejdzie na rynek jako ostatnie.
Tak czy inaczej kolejna generacja nie będzie miała już wiele wspólnego z rynkiem jaki znamy dzisiaj.
Steam Machines i nowy Xbox to bedzie jakis marginalny procent rynku, kto bedzie chcial konsole taka jak teraz kupi PS6, kto bedzie chcial PC to sobie zlozy wg swojego upodobania
Szkoda, bo wszyscy dobrze pamietamy zacietą walkę generacji PS3/360 i jej pozytywne skutki - masa swietnych gier, ale to se ne vrati
Krótko mowiac obecna generacja jest do du..py, ale nastepna bedzie jeszcze gorsza, no chyba ze jakis nowy gracz sie pojawi na rynku, ale nie ma raczej szans na to, bo teraz wszyscy wierza w chmurę i AI
Natomiast MS to tak bardzo smieszna i głupia firma, ze rece opadają, gdyby nie Windows to juz by dawno na ryj padli i sobie glupi ryj rozwalili
Steam Machines i nowy Xbox to bedzie jakis marginalny procent rynku, kto bedzie chcial konsole taka jak teraz kupi PS6
To nie jest wcale takie oczywiste, a w zasadzie nie jest oczywiste ilu graczy będzie chciało "konsolę taką jak teraz" jeśli dostaną konsolowy feeling gamingu i bibliotekę Steam w bonusie. To akurat czas pokaże.
Szkoda, bo wszyscy dobrze pamietamy zacietą walkę generacji PS3/360 i jej pozytywne skutki - masa swietnych gier, ale to se ne vrati
Nie vrati, mamy XXI wiek, pogódź się z tym.
Natomiast MS to tak bardzo smieszna i głupia firma, ze rece opadają, gdyby nie Windows to juz by dawno na ryj padli i sobie glupi ryj rozwalili
Windows dla Microsoftu absolutnie nie jest priorytetem i głównym źródłem dochodu. Jeśli chcesz się dowiedzieć na czym to korpo stoi poczytaj o Azure.
Chodzą plotki że sprzęt od Valve może wyjść nawet w przyszłym roku, to może być faktyczny problem dla Xboxa bo to będą podobne urządzenia.
Nawet chyba o wiośnie jest mowa.
Część analityków twierdzi jednak że największy problem może mieć jednak Sony które jako jedyne nie ma swojego sklepu na PC i wejdzie na rynek jako ostatnie.
Ci analitycy spali ostatnie 10 lat?
Sony nie potrzebuje swojego sklepu na PC bo i po co ?
Sama sprzedaż gier od sonego w sklepie Steam przynośi im potężne dochody, jeszcze jakby się udała a zakładam, że się uda sprzedaż urządzenia od Valve to jeszcze zwiększy zastrzyk dinara.
I nie zgadzam się z Wami wszystkimi, że przyszłe generacje konsol czy ogólnie granie już nie będą takie jak były i najlepsze za nami.
Uważam to za najbardziej loteryjne stwierdzenie jakie tu pada.
Steam Machines i nowy Xbox to bedzie jakis marginalny procent rynku, kto bedzie chcial konsole taka jak teraz kupi PS6, kto bedzie chcial PC to sobie zlozy wg swojego upodobania
Xbox raczej się zgodzę, ale SM nie jestem już taki pewien.
Xbox skutecznie odstrasza od swojej usługi , nie potrafi zrozumieć, że długoterminowy sukces usługi takiej jak GP podparty jest zawsze filarem podstawowym czyli konsolą.
Podnosi ceny usługi, które obecnie już nie są takie atrakcyjne, medialnie ciągnie się za nimi smród zwolnień, zamkniętych studiów anulowanych projektów i nie udanych odsłon gier.
Sony nie potrzebuje swojego sklepu na PC bo i po co ?
A po to że jeśli Valve będzie miało swoją konsolę może stanowić dla PlayStation oczywistą konkurencję.
Sama sprzedaż gier od sonego w sklepie Steam przynośi im potężne dochody, jeszcze jakby się udała a zakładam, że się uda sprzedaż urządzenia od Valve to jeszcze zwiększy zastrzyk dinara.
I upewni to użytkowników że PS6 nie jest im do niczego potrzebne skoro dostaną te wszystkie gry na PC lub na Xbox na którym odpalimy Steam.
I nie zgadzam się z Wami wszystkimi, że przyszłe generacje konsol czy ogólnie granie już nie będą takie jak były i najlepsze za nami.
Absolutnie nie twierdzę że najlepsze za nami.
I upewni to użytkowników że PS6 nie jest im do niczego potrzebne skoro dostaną te wszystkie gry na PC lub na Xbox na którym odpalimy Steam.
Nie no sam podkreślałeś nie raz powody zwycięstwa sony w sprzedaży konsol i dominacji ogólnej.
Przyzwyczajenie do marki i jej siła.
Biblioteka gier czy samo konto użytkownika z historią.
Więc wątpię by SM było w stanie zagrozić Sony.
Poza tym gry od sonego mimo wszystko wychodzą średnio po roku od premiery na Steam więc to może być kluczowe by pozostać przy niebieskich.
Zresztą sam widzisz co się dzieje obecnie , sony zdechło od wydania ps5 a i tak sprzedaż ps5 jest niebotyczna.

Uważam to za najbardziej loteryjne stwierdzenie jakie tu pada.
A niby pod jakim wzgledem ma byc lepiej? To rywalizacja wszystkich firm sprawiała, ze pojawiały się swietne tytuly od jednych jak i drugich. Teraz tego nie ma, bo kazdy wydaje na wszystkim na czym sie da (Sony cos tam sobie zostawia i Nintendo jeszcze zyje w 'starym' swiecie)
Tozsamość konsol budują gry i tez chyba widac to po sprzedazy samego XSX ktora szoruje po dnie
Z drugiej strony niby fajnie, ze nie trzeba kupowac wszystkich platform, zeby ograc co tylko sie chce, wiec finansowo jest to na plus (a i same gry mimo ostatnich podwyzek i tak sa tansze niz powiedzmy w 2010 ), ale tez i gier jest coraz mniej (bo dluzszy proces produkcji), rynek gier AA wlasciwie zniknal, wychodzą albo gry AAA albo gry Indie, podczas gdy w generacji PS3/360 bylo od groma produkcji, ktore moze nie powalały wykonaniem, ale mialy ciekawe pomysly, klimat
W kazdym badz razie nie ma juz co liczyc na taki wysyp gier jak kiedys. Przypomnę ->
To pobawmy się w wróżbitów. Ja uważam, że jeśli Steam Machine sprzeda 10mln to będzie maks i tyle. Jeśli MS oleje konsole to może w porywach do 15mln przy dobrej cenie udałoby się grubemu opchnąć. Ja jako wieloletni anty-fan S(hit)teama nie kupiłbym od niego nawet pudełka zapałek, a nie mówiąc już o urządzeniu. PS6 wydaje się naturalnym wyborem dla kogoś kto ceni sobie wygodę konsol.
A po to że jeśli Valve będzie miało swoją konsolę może stanowić dla PlayStation oczywistą konkurencję.
Ale Valve nie będzie miało swojej konsoli, tak samo zresztą jak MS. Oba te sprzęty to będą pecety z dodatkiem konsolowego interfejsu, a nie typowe konsole. Jedyną typową konsolą następnej generacji będzie PS6 i jak ktoś będzie chciał kupić sobie konsolę, to wybierze sprzęt Sony. Zresztą nawet bardzo popularny Steam Deck ma marginalną część rynku. Według mnie jak Steam Machine sprzeda się w podobnym nakładzie, to będzie sukces, jednak w żadnym stopniu ten sprzęt nie będzie konkurencją dla PS6. To będzie zupelnie inny segment.
I upewni to użytkowników że PS6 nie jest im do niczego potrzebne skoro dostaną te wszystkie gry na PC lub na Xbox na którym odpalimy Steam.
To nie będzie miało żadnego znaczenia, skoro PS6 będzie jedyną stacjonarną konsolą na rynku.
W ogóle zabawne jest to, że piszesz to jako zadeklarowany konsolowiec, który wielokrotnie pisał, że granie na PC ssie. Sam sobie zaprzeczasz xD
To pobawmy się w wróżbitów. Ja uważam, że jeśli Steam Machine sprzeda 10mln to będzie maks i tyle. Jeśli MS oleje konsole to może w porywach do 15mln przy dobrej cenie udałoby się grubemu opchnąć.
Ja obstawiam maksymalnie 5-7 mln. Nawet bardzo popularny Steam Deck nie zbliżył się do 10 mln.
Rockstara polityka została zmieniona raczej przez niebywałą popularność multi do kultowej części 5.
Dla kontrastu Ubisoft dalej wydaje gry dość często i są to IMO dobre gry mimo wszystko.
Pisałeś,że proces tworzenia gier się wydłużył i to jest fakt, ale myślę, że tutaj jest masa przyczyn od pandemii przez niedobory surowców po błędne założenia firm co do tego czego oczekują gracze aż po fanatyczny kurs multi w branży i rozkwit Rimejków i remasterów.
Ja osobiście mam wrażenie, że to wszystko się gdzieś klaruje, poza tym widzę szanse na mądre i przyspieszające tworzenie projektów dzięki AI.
Zobaczymy, szklanej kuli nie mam, ale ja jestem optymistą.
Zapowiedziane są na przyszłe lata projekty, które na prawdę mogą być grami kultowymi.
Na prawdę nie widzisz tych wszystkich tytułów, które mają się pojawić w przyszłych latach czy może obawiasz się o ich jakość?
Jak ich nie stac na cos tak prostego, to ten xbox magnus jeszcze nie wyjdzie w ogole.
Nie no sam podkreślałeś nie raz powody zwycięstwa sony w sprzedaży konsol i dominacji ogólnej.
Przyzwyczajenie do marki i jej siła.
Biblioteka gier czy samo konto użytkownika z historią.
To super że rozumiesz tą kwestię w odniesieniu do konsol Sony. Szkoda że nie rozumiesz tej samej kwestii w odniesieniu do Xboxów i sugerujesz że nagle wszyscy użytkownicy tych konsol rzucą się na SM porzucając swoje wieloletnie biblioteki.
Polecam więcej konsekwencji w argumentacji.
Więc wątpię by SM było w stanie zagrozić Sony.
W takim sensie żeby przebić sprzedaż PS6? Nie ma mowy oczywiście. Niemniej PS6 może (i pewnie będzie) postrzegane jako sprzęt archaiczny a samo Sony jako firma bez perspektyw na przyszłość. Jako zamknięty, odizolowany system w kontrze do zintegrowanej Xboxowo/pecetowej reszty. To może powodować powolny ale stały trend odpływu użytkowników.
Poza tym gry od sonego mimo wszystko wychodzą średnio po roku od premiery na Steam więc to może być kluczowe by pozostać przy niebieskich.
Pewnie, wszystkie trzy XD.
Mam chyba zerowe wymagania co do gier, dragon age veilguard mi sie podoba, w assassin's creed shadows tez mi sie gra poki co fajnie. Wyglada jak wiedzmin, niektore wioski zywcem wziete z dzikiego gonu, lasy z dzikiego gonu, temperatura barw zblizona, tylko nekkerow nie ma, chociaz niektorzy japonce brzydcy jak one.
Duzo roboty wsadzili w tlo gry, nie wiem na ile rzetelne sa informacje zapisane w encyklopedii, ale jezeli jest to dopracowane, to wiele mozna sie nauczyc o historii Japonii.
Gameplay jest typowy dla nowych assasynow, chociaz ta mala japoneczka ma mniejsze talenta wspinaczkowe niz Eivor z valhalli. Walka jest za to imo lepsza. Na razie gram caly czas babą, poza prologiem nie mialem do czynienia z czarnym samurajem.
A ja chciałem sobie kupić to zachwalane Expedition 33, ale na szczęście sprawdziłem wcześniej demo i chyba jednak nie dla mnie. Fabuła wydaje się ciekawa, ale już reszta, łącznie ze stylem graficznym jakoś mnie nie przekonuje.
A walka to już nie siedzi mi zupełnie. Nie wiem po co mi w grze turowej jakieś elementy zręcznościowe, czy inne qte.
Jednak raczej kupię co innego.