Śmierdzące buty na klatce
Odkąd pamiętam (czyli niedługo, bo mieszkam dopiero tu parę lat), sąsiad z klatki zostawia buty przed drzwiami. Część rodziny zostawia buty sporadycznie, natomiast ich syn zostawia codziennie na wycieraczce skórzane air force'y. Jak się możecie domyśleć, w ostatnie upały te buty tak pie**oliły, że czasem ich zapach dochodził nawet na piętra wyżej (2 mieszkania per piętro, więc za wiele miejsca do ucieczki zapach nie ma). Pomyślałem, że im powiem po prostu, ale z drugiej strony nie chcę robić sobie kosy z sąsiadami, bo różnie w życiu bywa. Jeszcze się skończy, że będą robić na złość, bo to dziwny typ osobników. Już abstrahując, że całe piętro przy ich drzwiach zawalone, jakby to było przedłużenie przedpokoju. Czasem nawet śmieci zostawiają śmierdzące na całą noc i zdarza się ze po południu dalej leżą.
No ale, ja nie o tym. Chciałbym wykorzystać te buty do przekazania informacji, bądź do sabotażu. Nie chcę robić nic, co spowodowałoby zniszczenie ich. Nie wiem, jakieś diabełki wetknięte w podeszwę - coś aby zaczęli te buty chować do domu. Coś również na tyle "powszechnego", żeby nie powiązać zbrodni z ludźmi przed 30. Mieszkam parę pięter wyżej, jednak cała reszta ludzi jest znacznie starsza. Macie pomysł, co można tym oblechom zrobić?