Śmierdzące buty na klatce
Odkąd pamiętam (czyli niedługo, bo mieszkam dopiero tu parę lat), sąsiad z klatki zostawia buty przed drzwiami. Część rodziny zostawia buty sporadycznie, natomiast ich syn zostawia codziennie na wycieraczce skórzane air force'y. Jak się możecie domyśleć, w ostatnie upały te buty tak pie**oliły, że czasem ich zapach dochodził nawet na piętra wyżej (2 mieszkania per piętro, więc za wiele miejsca do ucieczki zapach nie ma). Pomyślałem, że im powiem po prostu, ale z drugiej strony nie chcę robić sobie kosy z sąsiadami, bo różnie w życiu bywa. Jeszcze się skończy, że będą robić na złość, bo to dziwny typ osobników. Już abstrahując, że całe piętro przy ich drzwiach zawalone, jakby to było przedłużenie przedpokoju. Czasem nawet śmieci zostawiają śmierdzące na całą noc i zdarza się ze po południu dalej leżą.
No ale, ja nie o tym. Chciałbym wykorzystać te buty do przekazania informacji, bądź do sabotażu. Nie chcę robić nic, co spowodowałoby zniszczenie ich. Nie wiem, jakieś diabełki wetknięte w podeszwę - coś aby zaczęli te buty chować do domu. Coś również na tyle "powszechnego", żeby nie powiązać zbrodni z ludźmi przed 30. Mieszkam parę pięter wyżej, jednak cała reszta ludzi jest znacznie starsza. Macie pomysł, co można tym oblechom zrobić?
Jeśli to nie są jakieś totalne patusy, to po prostu wywieś przy wejściu kartkę, że śmierdzi i przeszkadza innym. Na normalnych ludzi to działa. A jak okażą się jakimiś wyjątkowo odpornymi złamasami to zawsze możesz porobić fotki zawalonego korytarza i słać do zarządcy budynku, że naruszają przepisy przeciwpożarowe, czy coś.
Krok pierwszy - choinka zapachowa.
Krok drugi - mydełko.
Krok trzeci - pianka montażowa.
Po powyższych poradach te buty będą lądować na Twojej wycieraczce, bo właściciele uznają że bardzo lubisz takie aromaty 🤪
W necie można kupić kwas masłowy w płynie. Śmierdzi to niemiłosiernie i jest dość skuteczne. Kiedyś użyłem tego pod blokiem, w miejscu w którym zbierała się lokalna patologia, by chlać piwo. Jak się prawie porzygali, to już więcej nie przyszli. Oczywiście w żadnym wypadku nie sugeruję, byś to nalał w buty. Możesz po prostu zgłosić do spółdzielni, choć wtedy domyślą się, że to Ty im robisz problemy.
smiejcie się, sam nie mogłem uwierzyć że w ostatnie upały ten smród do mojego piętra dotarł. Naprawdę chciałbym żeby to było żartem XDD
Choinka zapachowa brzmi spoko. Myślałem jeszcze o takich dezodorantach do stóp i butów. Mysle ze to też byłoby wymowne.
Za wszelkie kwasy, czy psie gowna - dziękuję. Chcę, aby to był nieszkodliwy lecz wymowny sposób.
śmierdzące buty parę pięter niżej?
domyślam się że podobne problemy z niedomytymi jajkami sasiada drzwi obok?
Jedno z najlepszych rozwiązań to zakup domu, jeżeli się nie da to zamian mieszkania na rejon gdzie mieszkancy bloków pochodzą z terenów miejskich gdzie wystawianie butów przed drzwi jest zwyczajem kompletnie nieznanym.
w ostateczności:
https://drscholls.co.uk/products/athletes-foot-spray/