Problem z dziadkami.
Ostatnio, po tych wielkich wichurach w Borach Tucholskich ,przyjąłem do mojego domu dziadków ,ponieważ mam duży dom i mieszkam w nim tylko z moją dziewczyną i psem. No dobrze zniszczyło im dom i do czasu remontu musza się gdzieś podziać, rozumiem to. Więc na początku było ok. Ale teraz zaczęli mi cały dom przemeblowywać ,moja dziewczyna nie ma wstępu do kuchni, bo babka się zna lepiej ,a ja nie mogę włączać telewizora bo dziadkowi krosty od radioaktywności wyskakują. Może grać jedynie Radio i kanał ''radiowa jedynka'' czy cos. Jestem budzony w sobotę i niedziele o 6 rano ,bo snaidanie na stole. Nie mogę już wytrzymać ,nie mogę nawet używać moich dezodorantów bo śmierdzę po nich?! Co mam zrobić? Przecież ich nie wygnam.
Edit: Dodam ,ze potrawu Babci to ciagle zupa z nadmiarem wody i bez kartfoli.
Jeżeli to faktycznie tylko i wyłącznie twój dom, to postaw się i przedstaw dziadkom sprawę jasno.
Nie ma nic gorszego niż zaborczy i apodyktyczni rodzice/dziadkowie.
[3]--> Popieram, kulturalnie ale stanowczo postawic sprawe jasno.
W inny sposob swira dostaniesz.
Kiepskie prowo, idz spac albo pozabawiaj sie rękodziełem, moze przejdzie.
Słabo....
Niepotrzebnie dodawałeś, że mieszkasz z dziewczyną i to w dużym domu . To cię zdradziło.
również uważam, że prowo
Ale na temat to jestem w szoku jak to ludzie nie potrafią rozmawiać z rodzicami/dziadkami.
Większość zamiast porozmawiać to unika konfrontacji kumulując w sobie gniew. Prowadzi to później do tego, że błahe sprawy, które nie powinny denerwować doprowadzają do szewskiej pasji.
[15] A tobie dziadkowie nie dali nigdy grosza w odwiedzinach? Przykre :)
[16] - A tobie dawali :) Nie umiesz nawet ukraść portfela a co dopiero zarobić pieniędzy ;) Przykre.
Majkel Dżordan to jakiś nowy troll, w każdy temat się wpierdala i pisze głupoty że się słabo robi.
Ja to bym z nimi poważnie pogadał , innej opcji tu nie widzę , tym bardziej , że to Twój dom ...